Monthly Archives:

Czerwiec 2016


WŁADCZYNI MROKU
K. C. HIDDENSTORM

wydawnictwo: e-bookowo


OPIS FABUŁY:

Megan Rivers jest do bólu przeciętną mieszkanką San Francisco; jedyną rzeczą wyróżniającą ją z tłumu jest jej niesamowity tatuaż. Prowadzi zwyczajne, wręcz nudne życie, jednak wszystko zmienia się w dniu, w którym oblewa swojego szefa kawą w cokolwiek paranormalnych okolicznościach zmienioną we wrzątek, w konsekwencji czego zostaje zwolniona. Kolejne tygodnie obfitują w coraz więcej niedających się racjonalnie wytłumaczyć incydentów; ludzie z jej otoczenia zaczynają umierać, a ona zaczyna przejawiać bardzo niepokojące zdolności… Gdzieś ponad tym wszystkim majaczą tajemnicze pożary dotykające kościoły na całym świecie oraz wielka zdrada, jaka dokonała się dawno temu. W Megan zaczynają rodzić się pewne przerażające podejrzenia, lecz bagatelizuje je z chwalebnym wręcz uporem… do czasu aż zostaje przyjęta do pracy u enigmatycznego Nicholasa Marlowe’a, który okazuje się być samym Księciem Ciemności…



MOJA OCENA:

„Mówi się, że jest tyle rodzajów piekła, ile tylko jest w stanie wyobrazić sobie, bądź stworzyć ludzki umysł. Całkiem możliwe. Jean-Paul Sartre powiedział, iż naszym piekłem są inni ludzie i to również wydaje się wielce prawdopodobne.”

Fabuła wciągająca, świetnie wykreowany świat, ten realny jak i równoległy. Bohaterzy nie są wyidealizowani, mają charakterek. Niejednoznaczni, barwni, a czasem mam wrażenie, że upadli na głowę… Humor Megan zaraża, nie dość, że pyskata, to mówi to co ślina przyniesie na język. Szczera do bólu. Nie martwi się o konsekwencje.

„Szklanka jest w połowie pusta czy pełna? Bez różnicy, bo brakującą część zawsze można zalać wódą- oto jedna ze złotych myśli spośród bogatej kolekcji sentencji i aforyzmów Megan Rivers.”

 Wybuchałam  głośnym śmiechem. Kibicowałam jej na każdym kroku. Mimo czasem irytującego zachowania, jej tok myślenia wynagradzał mi to.

„Dobra, przejdźmy do puent. Snując takie rozważania, powinnam być szczęśliwa, prawda? Szczęśliwa! Wręcz rzygać pieprzoną tęczą! No właśnie. A tu klops”

Nie chciałabym dużo zdradzać, więc daję Wam cytaty…

„Aniołowie upadają właśnie dla ciebie- szepnął niskim, zaskakująco melodyjnym głosem.”

W skrócie dark fantasy, thriller i wątek miłosny. Daje do myślenia nad tym co dobre, a co złe.

Share:

„Przeznaczeni”

Katarzyna Grochola
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

OPIS FABUŁY:

Oto jest! Nowa powieść Katarzyny Grocholi.
Los? Przypadek? Co kieruje naszym życiem?
Życiowo prawdziwa, nasączona nadzieją i dojrzałym optymizmem, ta książka to Twoje przeznaczenie.

O tej książce można opowiadać na wiele sposobów. Na przykład tak: Przeznaczeni to historia pięciu osób. Pozornie nie mają ze sobą nic wspólnego, ale już wkrótce zbiegi okoliczności i przypadkowe na pierwszy rzut oka zdarzenia sprawią, że ich drogi nierozerwalnie się połączą.
Olin jest rozchwytywaną autorką kryminałów. Ma wszystko: pieniądze, sławę, sukces, jest nawet zakochana. Problem w tym, że nie do końca szczęśliwie. Od wielu lat ma romans z żonatym facetem. Historia jakich wiele: ona kocha jego, on kocha tylko ją, no ale żona, dzieci…
Gabrysia pracuje w kasynie. Każdego dnia obserwuje ludzi, którzy wygrali albo przegrali. Sama jest nieufna i żyje na uboczu. Aż do momentu, gdy – przypadkiem – spotyka Mateusza.
Mateusz jest zdolnym grafikiem i beztroskim singlem. Ma pieniądze i kobiety. Pieniądze co prawda pożyczył swojemu przyjacielowi Kubie, ale kobiet w jego życiu nie brakuje – pojawiają się i znikają. Wszystko się zmienia, gdy spotyka Gabrysię. Ta kobieta to dla niego tajemnica, którą musi rozwikłać.
Kuba jest alkoholikiem. Niepijącym. W poszukiwaniu lepszego jutra wyrusza do Stanów Zjednoczonych. Pożyczone od Mateusza pieniądze błyskawicznie trafiają w ręce Jurka (zwanego Jerrym), polskiego emigranta, który w Ameryce dorobił się synów i kolejnych żon, a także paru szemranych interesów, na których nieustannie ma nadzieję się dorobić.

MOJA OCENA:

Poznajemy historię Olin – pisarki, która od 20 lat jest w związku z żonatym mężczyzną.

Jurek (Jerry)- polski emigrant, po zerwaniu z alkoholizmem wpada w hazard. Prowadzi nielegalne interesy, uwodzi kobiety.

Kuba- niepijący alkoholik, oddany Jurkowi. Okłamuje matkę, mówiąc, że dobrze zarabia.

Gabrysia- to młoda dziewczyna, która pracuje w kasynie. Nieufna wobec ludzi lecz, gdy spotyka Mateusza zakochuje się bez pamięci.

Niby nic ich nie łączy ze sobą, ale los lubi być nieprzewidywalny. Uwielbia płatać nam figle…

Historie wszystkich bohaterów zbiegają się w kulminacyjnym punkcie. Jedni otrzymają szansę od losu, inni tę szansę bezpowrotnie stracą…

 Bohaterowie są niejednoznaczni, każdy z nich popełnia błędy. Stara się wyciągnąć wnioski i mimo wszystko próbują wyjść na prostą, znaleźć jakieś światełko w tunelu.

Nie są przerysowani, odzwierciedlają Nas samych w trudnych sytuacjach. Autorka świetnie opisała stan emocjonalny i psychiczny bohaterów. Nie każdemu to się udaję. Dzięki temu mogłam wczuć się w nich. Poczuć to, co oni i zagłębić się w powieść. Czytać i zastanawiać się czy to nie spotkało kogoś ze znajomych…

Narracja prowadzona przez kilku bohaterów, dzięki czemu możemy poznać ich życie, zamiary i tok myślenia.

Okazuje się, że ludzie szukający pracy za granicą, nie wiedzą, co może ich tam spotkać… i czy to wychodzi im na dobre?
Alkohol, hazard, trudna miłość, złe wybory, brak wiary w siebie. To tylko początek ciemnej strony.

Książka posiada tylko podrozdziały, nie ma tutaj rozdziałów. Nie przejmujcie się ilością stron, to pozory. Napisana jasnym, prostym, zrozumiałym językiem.
Książkę szybko się czyta i zanim się obejrzysz będzie już zamknięta…

„Przeznaczeni” to książka dojrzała, zaskakująca, wzruszająca, ekscytująca, pełna nadziei. Budzi ciekawość, wyzwala dużo emocji, jest nieprzewidywalna

Zmusza Nas do refleksji, przemyśleń, czy to, co robimy jest Nam przeznaczone?? Czy na wszystko mamy wpływ? A może to tylko zwykły przypadek, ślepy los, zbieg okoliczności?
Nikt chyba tego nie wie…


„Przeznaczeni” to absolutny majstersztyk, na który warto było czekać cztery długie lata. Katarzyna Grochola, najpopularniejsza polska pisarka, postawiła wszystko na jedną kartę i napisała powieść, jakiej jeszcze nie było. Przemyślaną i misternie skonstruowaną. Mądrą, czasem zabawną, a momentami bardzo poważną. O poplątanym życiu, wzlotach i upadkach. O zderzeniach z rzeczywistością, ale nasączoną dojrzałym optymizmem. To powieść, w której gra toczy się o naprawdę dużą stawkę.

Share:

WITAJCIE

PRZEZ NAJBLIŻSZE DWA DNI (GÓRA) BLOG BĘDZIE ZAWIESZONY…
 
ZOSTAŁY WPROWADZONE ZMIANY KTÓRYCH NIE MOGĘ SAMA USUNĄĆ. 
CHCIAŁAM WGRAĆ NOWY SZABLON I PRZEZ TO WSZYSTKO CO MIAŁAM ZAPISANE (KOPIA ZAPASOWA) GDZIEŚ SIĘ ZAPODZIAŁO…
NIE MOGĘ POKASOWAĆ NIEPOTRZEBNYCH RZECZY.
TOTALNY CHAOS.
Z GÓRY PRZEPRASZAM, POSTARAM SIĘ SZYBKO TO NAPRAWIĆ.
DZIĘKUJĘ.
degustatorka ksiazek
Share:

 NIE DOŚĆ, ŻE DZIŚ DZIEŃ SEKSU TO I MAMY „SNY MORFEUSZA”



Przedpremierowo: „SNY MORFEUSZA”

Sny Morfeusza
K.N. Haner
Cykl: Mafijna miłość (tom 1) 
Seria: W objęciach Morfeusza
Wydawnictwo: Septem

K.N. Haner – pseudonim polskiej autorki, która w 2015 roku debiutowała powieścią Na szczycie. Powieść ta cieszy się uznaniem wśród fanek literatury kobiecej, a jeszcze w tym roku ma się ukazać druga część serii: Miłość w rytmie rocka. Prywatnie K.N. Haner jest osobą bardzo rodzinną, wesołą i otwartą. Uwielbia pisać, czytać i gotować. Kocha polskie morze i Mazury. Marzy jej się nurkowanie na rafie koralowej u wybrzeży Australii.

OPIS FABUŁY:

Cassandra Givens od zawsze nie ma szczęścia do facetów. Jej przelotne romanse za każdym razem kończą się złamanym sercem, a wybuchowy charakter, impulsywność oraz zgryźliwe poczucie humoru często wpędzają ją w kłopoty. Przeprowadzka do Miami otwiera nowy rozdział w jej życiu, a rozmowa kwalifikacyjna o pracę marzeń ma stać się drzwiami do lepszego jutra. Niestety, nic nie idzie po jej myśli, a poznanie Adama McKeya — jej przyszłego szefa — komplikuje wszystko jeszcze bardziej.
Początek tej znajomości staje się źródłem fascynującego romansu, ale i dużych kłopotów. Cassandra traci głowę dla demonicznego Morfeusza. Między tą dwójką wybucha namiętność, nad którą nie potrafią zapanować. Adam vel Morfeusz wciąga Cassandę do gry, której zasady są bardzo proste, ale narażają oboje na ogromne ryzyko.
Jak potoczy się historia, która nigdy nie powinna się wydarzyć?

MOJA OCENA:

Czy jesteś gotowa na wędrówkę po krainie Morfeusza?

Dla przypomnienia MORFEUSZ był (jest) bogiem i uosobieniem marzeń sennych, który posiadał zdolność przybierania dowolnej postaci. Ukazywał się śniącym, jako osoba ukochana.

Tytuł bardzo mnie zaintrygował, już samo imię Morfeusz wypowiedziane na głos budzi we mnie dziwne uczucia. Po opisie fabuły nie wiedziałam, czego się spodziewać, czy jest to książka z nawiązaniem do mitologii greckiej, czy rzeczywistość przeplatana z mitologią? Odpowiedź brzmi: Nie!!

Nie mogłam się doczekać, aż zatracę się w niej. I wiecie, co nie myliłam się, zgrozo, tak mnie wciągnęła, że zapomniałam o zrobieniu obiadu i przepadłam na parę godzin.

Schemat książki może wydawać nam się taki sam jak w większości historii, ONA młoda dziewczyna ON jej władczy szef, ale tu jest małe, ale… bohaterowie nie są niewinnymi osobami, z normalną przeszłością, każde z nich ma coś w tajemnicy i dzięki temu to jest inne. To nie jest kolejna powieść z piękną, czystą, upragnioną miłością. Będzie brutalność, niepohamowana żądza.

Cassandra jest osobą pyskatą, zadziorną czasem dziecinną, znającą swoją wartość. Polubiłam ją od pierwszej strony. Czasem nie zgadzałam się z jej wyborami i z tym, co robiła… co ja mogę?

Adam jest zimny w stosunku do innych, nie zna słowa „dziękuje” i „przepraszam”. Szef Cassandry.

Morfeusz jest bezwzględny, okrutny, całkowicie podporządkowuje sobie dziewczynę i siłą zmusza ją do posłuszeństwa.

Kiedy Adam jest Morfeuszem?
Morfeusz Adamem?
Czym się różnią?
Co takiego ma Morfeusz?

Cassandra po nieudanej rozmowie kwalifikacyjnej

„— Wie pan co? Szkoda, że jest pan na tyle zadufany w sobie, by nawet nie spojrzeć w oczy osobie, z którą pan rozmawia, i szkoda, że ja jestem zbyt kulturalna, aby za to, jak mnie pan potraktował, nie przywalić panu w mordę… — warczę i wychodzę, ostentacyjnie trzaskając drzwiami”

I kłótni ze znajomymi poznaje Tommego.

Razem udają się do klubu „MIRRORS” gdzie odreagowują swoje problemy. Tam poznaje Morfeusza, z którym spędza noc. Tak tak kochani właśnie jej sny się sprawdzają, bo na jej drodze stoi właśnie jej kochanek ze snu.

Jedna noc zmienia wszystko…

„— Możesz mi mówić Morfeuszu. Uśmiecham się. Morfeusz. Bóg marzeń sennych. A to ci dopiero zbieg okoliczności, zrządzenie losu, a może jego drwina? To się niedługo zapewne okaże”.

Książkę czytałam jednym tchem. Akcja toczy się szybko. Dialogi są pełne emocji, czasem wręcz czytając, śmiałam się, płakałam. Wyobraźcie sobie dwa mocne charaktery, plus jedno małe zderzenie = konflikt za konfliktem, a zarazem namiętność i dzikie pożądanie.

Bohaterzy nie są przerysowani, mogę śmiało stwierdzić, że takie osoby i charaktery istnieją. Inni mogą ich nie lubić, inni kochać, ale dzięki takim charakterom powieść nie jest „zwykła”. Dzięki takim różnorodnym postaciom książka jest dopełniona. Wiedzą, czego chcą, walczą o to.

Morfeusza mogłabym pokochać, gdyby nie jego pewne sytuacje… czasem zdawało mi się, że ma rozdwojenie jaźni bądź jest niezrównoważony. Nie mogę zbytnio o nim dużo pisać, bo to on jest zagadką w tej książce. Zdradzę wam, że jest w grupie przestępczej (mafii).

Najważniejsza część jest na końcu, gdzie dowiemy się, kim jest Morfeusz i co robił w klubie „Mirrors”.

A jeśli okaże się, że Morfeusz nie przez przypadek wybrał Cassandrę w klubie, tylko polował na nią…

„Kiedy ja ostatnio pieprzyłem jakąś nie kandydatkę? Zastanawiam się dłuższą chwilę i nawet nie jestem w stanie sobie przypomnieć. Zerkam na blondynkę. Jest piękna .(…) Spoglądam na jej twarz. Bingo!(…) Jedno pytanie i konkretna odpowiedź.-Zabieram cię dziś do siebie…-Dobrze…”

„Sny Morfeusza” to jedna z książek, w której zakochałam się totalnie. Po pierwszych stronach czułam, że ta powieść będzie inna. Czytanie jej sprawiło mi wielką satysfakcję. Jest kontrowersyjna…, będzie wywoływać mieszane uczucia u Was. Jedni pokochają Morfeusza, inni znienawidzą, ale w jednym możemy się zgodzić, ta książka będzie odstawać od reszty.

„-Zawsze dostajesz to, czego chcesz, prawda?
-Zawsze robię wszystko, by dostać to, czego chcę…”

Dziękuje z całego serca za możliwość przeczytania książki była ona moją odskocznią. Jestem wstrząśnięta, a zarazem zachwycona nią. Każda z nas jest trochę dziecinna, zagadkowa, zbulwersowana, nierozważna, lekkomyślna itp. I to jest uchwycone w historii. (Kobieta zmienną jest).

Sny Morfeusza to intensywna, pełna namiętności i niebezpiecznych tajemnic lektura, która rozpali Twoje zmysły i wciągnie w świat mrocznych doznań. Daj się ponieść historii pięknej Cassandry i tajemniczego Adama!

Dlaczego zakochujemy się w osobach kompletnie dla nas nieodpowiednich? Nigdy nie lubiłam tak zwanych złych chłopców, ale Adam nawet do tego typu facetów się nie zalicza. To nie jest zły chłopiec, to jest ktoś, od kogo powinnam się trzymać z daleka, i doskonale o tym wiem. Wiem, ale nie potrafię tego zrobić.

Jesteście zaciekawione??? Pewnie tak, więc nie ma, co czekać, trzeba tylko zamawiać. Polecam gorąco.

Za przedpremierowy egzemplarz recenzencki książki serdecznie dziękuję Pani K.N. HANER.

Share: