Monthly Archives:

Wrzesień 2016


Kochanek pani Grawerskiej
Krystyna Śmigielska

Wydawnictwo: Replika



OPIS FABUŁY:

Sensacja, polityka, miłość. 

Piętrzące się nieporozumienia pomiędzy małżonkami, niewinny flirt czy chęć pomocy najbliższemu przyjacielowi odmienią całe dotychczasowe życie osobom uwikłanym w tę zawiłą historię. 
Za swoje polityczne aspiracje Marek zapłaci wysoką cenę. Zyskując stanowisko straci szansę na odbudowanie mocno nadszarpniętych więzi z synem, córką i z żonami… 
Marta, podejmując ryzykowną grę miłosną, narazi na niebezpieczeństwo biorących w niej udział mężczyzn. 

O rodzącą się w trudnych warunkach miłość trzeba będzie walczyć a najzagorzalszymi wrogami kochanków mogą okazać się ich sumienia.


MOJA OCENA:

-O swoje walcz. Nie wierz nawet samemu sobie. Pozostawione po sobie trupy, sprzątaj- powtarzał jak mantrę”


Było sobie małżeństwo pozornie szczęśliwe.
On stara się o posadę marszałka, a żona ma stać u jego boku. Pięknie wyglądając i pachnieć. W rzeczywistości jej życie jest jednym piekłem, wiedziała czego mogła się spodziewać po starszym mężczyźnie, ale samotność daje się jej we
znaki. Na drodze kobiety staje nowo poznany Piotr, z którym chciałaby wyjechać. Niestety nie udaje się im… Marta zostaje porwana. 

„Potraktuj tego faceta jak antidotum, lekarstwo lub jeszcze lepiej… Jak suplement diety”

A jej mąż ma ważniejsze sprawy na głowie…

Marcin, który niby przypadkiem źle trafił. Zostaje postawiony w niezręcznej sytuacji. Ma pomóc w przytrzymaniu kobiety. I tak zaczyna się „przygoda” między oprawcą a ofiarą.

„Prosili go o drobną koleżeńską przysługę, a tymczasem musiał sam układać intrygę, dogrywać szczegóły.”

Niech nikogo nie zmyli książka, autorka porusza ważne tematy.
Syndrom sztokholmski w związku. Znęcanie się, porwanie, miłość, polityka, zbrodnia, stosunki między byłymi małżonkami.



Opiszę trochę moje odczucia odnośnie do tego syndromu. Nie wiem, czy mogę tak mocno to wyrazić, ale na pewno jest to związek toksyczny między małżonkami, oparty na przemocy fizycznej i psychicznej.

„Pilnowała domu jak wierna suka, która zapomina o swoich potrzebach, gotowa dać się zabić, aby ochronić ukochanego pana przed najmniejszym nieszczęściem. Ale on nie widział w niej takich psich zalet. Chodziło mu o skundloną, napastowaną, po wielokroć zgwałconą, tę, którą każdy może sponiewierać, a ona nie ma prawa odszczeknąć się, warknąć na oprawców”

Najbardziej zaintrygowała mnie postać samego Marka (mąż Marty). Chodzi o jego osobowość, ale i co jest w stanie zrobić…

„Będzie musiał wysyłać ją do sanatoriów, płacić za operacje plastyczne, opiekować się nią jak nieporadnym dzieckiem akurat teraz, kiedy powinien skupiać się przede wszystkim na nawiązywaniu kontaktów i ustawianiu się na resztę życia. Chora, brzydka żona nie pomoże mu w tym, to pewne.”

On ma cechy typowego psychopaty. Biznesmen, dla którego kariera jest najważniejsza. Posunie się do wszystkiego, aby osiągnąć cel. Żonę traktuje jak zabawkę i świecidełko przy jego boku. Wywiera na niej swoje zdania i to, iż tylko współpraca sprawi, że ich uczucie będzie bezpieczne i trwałe. Potrafi być czuły, opiekuńczy, będzie grał na każdej niepewności. Czasem potrafi wyzwać ją od najgorszych.

Porwaniem żony, aż tak bardzo się nie przejął.
W końcu ma przy boku jeszcze pierwszą…
Tak dobrze przeczytaliście, Agata również uczestniczy w ich życiu.

„-Teraz! Akurat teraz!- powiedział sam do siebie. -Już ja cię gnoju dopadnę i nogi z du.. ci powyrywam! Żartowniś, ku…mać! – Wykonał gest Kozakiewicza. -Złamasie jeden, nie wiesz, z kim zadarłeś, nie wiesz… Gorzko swojej głupoty pożałujesz, ze mną tak łatwo ci nie pójdzie!.”

Specyficzny język, kiedy trzeba jest wulgarny, grzecznościowy, kulturalny, emocjonalny, ale i podwórkowy. To zadziałało na mnie. „Czułam” te dialogi między bohaterami. Sama powieść dobrze zobrazowana. Szybko się czyta, zabawne dialogi i ma swój charakter.

Zabrakło mi rozwinięcia uczucia kochanków, jak dla mnie zbyt szybko się zakochali. Liczyłam również na bardziej „mocne”, drastyczne sceny porwania i przetrzymywania.

Przyzwyczajona jestem właśnie do takich mocniejszych scen, ale tę książkę śmiało można polecić. „Kochanek pani Grawerskiej” jest wciągająca, intrygująca. Bohaterzy dobrze wykreowani, mimo wad polubiłam ich. Autorka dobrze wykreowała świat polityki. Jest dobra na wieczorne dni. 

Zapraszam do przeczytania książki, a już jutro kolejne losy bohaterów.

Polecam,

Nadia Rom

Share:
„Przynęta”

José Carlos Somoza

Wydawnictwo: Muza




OPIS FABUŁY:

Diana Blanco pracuje dla madryckiej policji. Wyszkolono ją, by była przynętą w polowaniach na zabójców. Jest najlepszą i jedyną przynętą, która potrafi złapać „Widza”, największego, najbrutalniejszego mordercę wszech czasów.

Nastał czas, gdy technika nie może już pomóc w łapaniu morderców. Policja znalazła niezawodny sposób, do którego klucz znajduje się w teatrze Szekspira: każde z jego dzieł, napisane pod wpływem Londyńskiego Koła Gnostyków, pokazuje jak manipulować ludzkim pożądaniem.

Kiedy Diana odkryła, że jej siostra jest kolejnym celem „Widza”, rozpoczęła wyścig z czasem, by dopaść mordercę – potwora. Od tej chwili zaczyna się ekscytująca gra podejrzeń, która doprowadzi bohaterkę do szalonego finału, w opustoszałych sceneriach, gdzie nikt i nic nie jest tym, czym się wydaje.

MOJA OCENA:

„Świat jest teatrem, aktorami ludzie, którzy kolejno wchodzą i znikają.”William Szekspir


Zastanawialiście się kiedyś jaką reakcję wywołuje dany gest u innej osoby. Przekrzywienie głowy, machniecie ręką, podniesienie brwi? Zdaje się, że nic w tym nie ma prawda? A jednak autor ukazuje nam jak za sprawą takich „zwykłych” gestów można oddziaływać na ludzi.


„Nic innego niż rozkosz nie sprawia, że stajemy się kompletnie bezbronni, nawet strach. Jeśli chcesz kogoś naprawdę rozbroić, nie groź mu, doprowadź go do rozkoszy”.



Przynęta to osoba (kobieta, mężczyzna, dziecko) dobrze wyszkolona, aby wiedzieć co dany „widz” (nasz morderca) pożąda i czemu nie jest w stanie się oprzeć. Taka osoba staje się celem i daje się usidlić. Umie zdefiniować daną osobę i przejąć kontrolę nad nim, starannie manipulując.


Gdy już wszystko zawodzi w złapaniu najgroźniejszych morderców, policja odkrywa niezawodny sposób PRZYNĘTA interpretowana w teatrze Szekspira. Każda z jego prac odzwierciedla pewne pragnienia.


„Kiedy odkrywasz, że pasja i perwersja są jak trucizna wobec kogoś, kogo nienawidzisz, już nie możesz się z tego wycofać”.


Wyszkolona ekspertka jest najlepsza w tworzeniu „masek”, aby móc kontrolować zachowanie wrogów. Diana Blanco odkrywa, że jej siostra staję się kolejnym celem najgroźniejszego mordercy. Zaczyna się pogoń za czasem…

Od tej chwili jesteśmy świadkami ekscytującej gry podejrzeń, która doprowadzi bohaterkę do szalonego finału, w opustoszałych sceneriach, gdzie nikt i nic nie jest tym, czym się wydaje. 
To zaproszenie do wrót fascynującego, niepokojącego świata Josego Carlosa Somozy. Wprowadza on czytelnika w dziki rym, tym samym nieustanie wodząc go za nos, powodując nieoczekiwane zwroty akcji, a wszystko jest tu owiane tajemnicą.

Plusy:

Niesamowita fabuła, motyw przynęt, powiązanie z dziełami Szekspira. Skupienie się na psychice ludzkiej, analizowanie zachowania, motywów, gestów, mówienia. Ogromne napięcie. Dreszcz emocji, atmosfera niepewności, tempo akcji. Manipulowanie czytelnikiem, dzięki czemu mamy chęć czytania dalej. Intryga coraz bardziej niebezpieczna.


Minusy:

Nie jest to książka, którą szybko się czyta, czasem można się przy niej namęczyć przez język. Czasem sam styl pisania dawał mi w kość. Duża ilość metafor i skomplikowanych pojęć, przez co musiałam zatrzymywać się na jakiś czas. Pierwsze strony były dosłownie nudne. Miałam ochotę przerwać i wywalić za okno.

 Po paru godzinach wiercenia się w łóżku stwierdziłam, że muszę ją przeczytać (przez opis fabuły) i wiedzieć jak manipulować… Autor szczegółowo opisuje stosunki sióstr i zaczynają pojawiać się pojęcia psychologiczne.
 CENZURA (moje myśli)


Ja rozumiem, że Pan Samoza jest dobrze wykształcony itd. (studiował na wydziale medycyny, który ukończył z dyplomem psychiatry), ale po jaki grom wrzucać takie pojęcia do książki. Helooool jesteśmy „zwykłymi” ludźmi!!! 

Nie jestem w stanie skupić się na książce, bo dalej nie mam zielonego pojęcia co dany termin oznaczał. Sama już nie wiedziałam co robić, czy czytać, czy zacząć zapisywać pewne wyrazy i szukać w Internecie znaczenia…


„Przynęta” do dobra lektura na wieczór, ale po lekkim dniu, gdzie tutaj będziemy musieli wytężyć swój mózg. Zdolność do poznania rekcji na pewne gesty. Thriller psychologiczny, który szokuje swoją fabułą, jak i metodami prac Przynęt. Kobieta, która potrafi dość szybko zawładnąć innymi. W jaki sposób? Znajdziemy to wszystko w sztukach Szekspira.


Daj zawładnąć się swoim umysłem.

I tak ze swoimi przemyśleniami zostawiam Was na dziś…

Pozdrawiam,
Nadia Rom.

„Nie należy nikogo sądzić po pozorach. […] nie ma rzeczy czarnych i białych, jest tylko nieskończoność szarości o nieznacznych różnicach w tonach”.

Share:

KONKURS!!!!!

DO WYGRANIA  JEDEN EGZEMPLARZ KSIĄŻKI
„URATUJ MNIE” ANNY BELLON.

Proszę o uważne zapoznanie się z regulaminem konkursu:

– Organizatorem konkursu jestem ja Nadia Rom,

– Sponsorem nagród jest Wydawnictwo OMG Books,

– Konkurs trwa od dnia 10.09.2016 do 30.09.2016 do 23. 59
Po tym terminie zgłoszenia nie będą brane pod uwagę,

-zgłaszamy się na Facebooku,

– Nagroda będzie wysyłana jedynie na terenie kraju,

-wyniki ogłoszone do 3 dni od zakończenia konkursu.
Zwycięzca ma 3 dni na podanie adresu do wysyłki,

– Wysyłka nagrody nastąpi ze strony Wydawnictwa OMG Books,

– Nie odpowiadam za przesyłki zagubione na poczcie,

– mniej niż 20 zgłoszeń, konkurs zostaje odwołany,

– Nieprawidłowe zgłoszenia nie będą brane pod uwagę!

###########################################################
W SKRÓCIE:

1. Polubić fanpage sponsora nagrody – OMGBooks
2. Polubić fanpage organizatora konkursu
3. Zgłosić się pod postem konkursowym na facebooku
4. Zaprosic przynajmniej jedną osobę.

Pozdrawiam
 Nadia Rom

Share:
Uratuj mnie
Anna Bellon
Cykl: The Last Regret (tom 1)
Wydawnictwo: OMGBooks

OPIS FABUŁY:

Normalne życie Mai skończyło się, gdy zginął jej ukochany brat. Pogrążyła się w żałobie, zerwała kontakty z wszystkimi przyjaciółmi. Liczyły się tylko książki i muzyka.
Prawdziwe życie Kylera może się dopiero zacząć. Gdy skończy liceum, przestanie się przeprowadzać, zmieniać szkoły, gdy uwolni się od toksycznego ojca. Na razie jedyną ucieczką pozostaje muzyka. I prowokowanie otoczenia napisami na koszulkach.
W nowej szkole Kyler poznaje Maię. I postanawia się z nią zaprzyjaźnić. Ale czy dziewczyna, która odtrąca od siebie wszystkich, jest na to gotowa? Czy Kyler ma w sobie tyle siły, by nie odpuścić?
I czy to na pewno przyjaźń?

MOJA OCENA:

Kochani chcę zachęcić Was do przeczytania tej książki, która jest naprawdę dobra.
Pomijając już to, co wiecie na temat opisu przedstawię Wam zalety tej historii.

„A później nauczyłam się wszystkiego od nowa. Pojawił się ktoś, kto przebił się przez wzniesiony przeze mnie mur. Wziął go szturmem i nie pozwolił mi się z powrotem za nim schować. Wszedł w moje życie, śpiewając lekko zachrypniętym głosem o dziewczynie ulotnej jak papierosowy dym”.

„Uratuj mnie” to pierwsza część serii „The Last Regret”, opowiadającej o grupie przyjaciół z liceum, którzy zakładają zespół rockowy. Książka w zmienionej wersji była publikowana na Wattpadzie, gdzie uzyskała ponad milion odsłon.

Widzicie to MILION odsłon to raczej o czymś świadczy prawda??

„Lubiłam myśleć, że ludzie są jak dzwonki na wietrze, które kołyszą się wolno na nitkach i tańczą razem z wiatrem. Ale czasem ten wiatr jest zbyt silny, nici zbyt słabe. Czasem urywają się gdzieś w połowie lub na początku i nie da się już związać ich końców, a dzwonek, gdy raz spadnie na ziemię, nie zadzwoni nigdy.”

Lektura jest bardzo, ale to bardzo wciągająca. Dialogi są dobre, śmieszne i wywołują takie same emocje jak u bohaterów. Język, który trafi do każdego jest zaletą książki, mogę powiedzieć nawet, że „młodzieżowy”. Taki gdzie nastolatkowie nim się posługują. Wszystko jest ciekawie napisane, bez żadnych metafor, skomplikowanych pojęć, czy zbyt długich opisów.

Książka, która przedstawia trudne relacje z rówieśnikami, rodzicami i całe życie młodzieży. Nie znajdziemy tutaj przesłodzonych zdarzeń i świata w samych superlatywach. To jest rzeczywistość, codzienne rozterki, kłopoty. Nic nie jest przesadzone fabuła, wydarzenia i bohaterowie.
To ludzie z krwi i kości.

„Wszedł w moje życie, śpiewając lekko zachrypniętym głosem o dziewczynie ulotnej jak papierowy dym.”


Myślisz, że ta historia jest zwykła?? 
Może i jest, ale niesie dużo cennych wartości, jakie powinieneś znać, coś, o co warto walczyć, przyjaźń, chęć zrealizowania marzeń, poświęcenie.

Po ciężkich wydarzeniach sama autorka klepie po plecach i mówi, że będzie dobrze.

Mało???

Proszę bardzo MUZYKA!!!

Muzyka jest tu potraktowana jako wyraz emocji i uczuć. To ona włada bohaterami i daje ukojenie porażkom. Skłania do refleksji na temat wyznaczników wartości.
Chciałabym moc usłyszeć je na żywo.

PROBLEMEM MOŻE BYĆ TEKST, KTÓRY NIE JEST PISANY PO POLSKU (Książka jest przed korektą, więc wszystko może się zmienić).

„Życie miejscami było do du…, ale czasem na drodze spotykaliśmy ludzi, którzy byli warci tego, by żyć.”

Bohaterzy różnią się od siebie i to bardzo. Są dobrze wykreowani, pozytywni i bardzo realistyczni, myślisz kurde czy czasem ich nie znam???  A może to ta sąsiadka, której zginął brat??

Nie będę się już rozpisywać, bo nikt tego nie przeczyta…

„Nie proś życia o wieczność, proś je o to, by po prostu było.”

ANIU, ŻYCZĘ CI WIELE SUKCESÓW I STWIERDZAM, ŻE JESTEŚ POLSKĄ WERS PANI HOOVER.
GRATULUJĘ I TRZYMAM KCIUKI.

„W czytaniu najlepsze jest to, że przestajesz żyć swoim życiem, a zaczynasz żyć życiem bohaterów.”

Dziękuję Wydawnictwu OMGBooks za możliwość przeczytania świetnej lektury.

POLECAM I POZDRAWIAM

Nadia Rom.

Share: