Monthly Archives:

Kwiecień 2017

 OPIS:
Arienne, młoda czarodziejka, szukając schronienia przed grożącym jej niebezpieczeństwem, postanawia zaufać Przeznaczeniu. Uzbrojona jedynie w magiczne umiejętności oraz kobiecą intuicję i spryt, przybywa do Czarnej Twierdzy, siedziby Związku- bractwa rządzonego twardą męską ręką, gdzie nie ma miejsca dla inteligentnych, uzdolnionych kobiet, takich jak ona. Zmuszona znosić liczne upokorzenia ze strony bezwstydnych Związkowców Arienne wchodzi pod protektorat jednego z najsilniejszych i najgroźniejszych z nich. Nie spodziewa się jednak, że za sprawą intrygującego, czarnowłosego mężczyzny cały jej plan się skomplikuje, zaś Los wyznaczy im wspólną misję.
***************************************
” I do tego jeszcze ta struktura Związku. To chyba najbardziej przerażający aspekt. Zaledwie kilkadziesiąt kobiet na ponad dwa tysiące mężczyzn i wszystkie tu obecne zabiegają o względy płci przeciwnej po to, aby awansować. I tylko można się domyślać, jakie zabiegi stosują, aby zdobyć upragniony cel. Te ich wyzywające stroje i makijaż. „

 Nabieram mocy i jest lepiej. Udało mi się przeczytać kolejną bardzo dobrą książkę. 
„Klątwa przeznaczenia” zaliczona 🙂 nocka jak i ranek nieprzespany. Kawał bardzo dobrej roboty. Na recenzję trzeba trochę poczekać, ale mogę zdradzić parę słów. 
Autorki napisały książkę z myślą o sobie, a nie o czytelnikach… Nie będą głaskać NAS po główce i szeptać, że ten świat nie jest taki straszny. To tylko „wierzchnia” warstwa… że on nie jest wcale taki… 
Kobiety? Czy myślałyście o zranionych sercach czytelników? O emocjach jakie wywołacie pisząc tę KSIĄŻKĘ? Chyba nie…
Czysty egoizm… 🙂
Ale tak serio, naprawdę bardzo dobra książka. Uśmiałam się, byłam w szoku i wciągnęłam tę powieść jednym tchem. Więcej nie zdradzę, mam zamiar napisać chyba esej na ten temat. Jak dorwę komputer w swoje łapska.
POLECAM SERDECZNIE I JESTEM WDZIĘCZNA ZA MOŻLIWOŚĆ PRZECZYTANIA TEJ ZAJEB***** KSIĄŻKI.

Dziękuję AUTORKOM ORAZ WYDAWNICTWU NOVAE RES.

„- Leila jest najlepsza z nas, bo zna aż siedem języków! I ciągle uczy się nowych u Mistrza Etykiety.
– W przerwach, gdy nie poniża się, latając za kolejnym podoficerem Tarlena niczym kotka w rui! – śmieje się Rozie. – A swoją drogą, licząc język ciała, to zna ich aż osiem! „
Share:

„Wszystkie twoje marzenia”
Agata Czykierda-Grabowska
Wydawnictwo: OMGBooks

Kochani, dzięki wydawnictwu mogę przeczytać kolejną książkę z piękną okładką! Ta  #okładkasamasiepromuje

Nie odbiegając od tematu, 10 MAJA „WSZYSTKIE TWOJE MARZENIA” BĘDZIE MIAŁA SWOJĄ PREMIERĘ.

PRZYBLIŻAM WAM OPIS:

Kiedy Kamil poznaje Maję, ta planuje właśnie wrzucenie swojego starego opla do Wisły. Pełna energii i mająca ogromny apetyt na życie dziewczyna od początku fascynuje przystojnego studenta, ale też od razu wyraźnie stawia granicę:

  Obiecaj mi, że nigdy się we mnie nie zakochasz.

Początkowo Kamil nie widzi w tym nic złego. Dopiero przeprowadził się do Warszawy, zaczął studia. Mogą być kumplami z akademika. Albo przyjaciółmi.

Albo friends with benefits…

Ale czy taka relacja jest w ogóle możliwa? Skoro są tylko przyjaciółmi, to dlaczego Kamil ma ochotę rozszarpać każdego faceta, który zbliży się do Mai? I jaka tajemnica nie pozwala Mai na planowanie przyszłości?

**********************************************

Mam nadzieję, że jesteście również zniecierpliwieni jak ja. Jeszcze tyle czasu…
Dobra wiadomość to taka, że będę miała dla WAS rabat 🙂 Wspaniale prawda?
Tym co nie uda się jej zdobyć, albo zabraknie pieniędzy (wiadomo):

Nie musicie się martwić, dzięki WYDAWNICTWU będę miała dwa egzemplarze na konkurs.

A jakie są TWOJE MARZENIA?

„Wszystkie twoje marzenia” to nowa powieść Agaty Czykierdy-Grabowskiej, najpopularniejszej polskiej autorki new adult. Jej poprzednia książka, „Jak powietrze”, była nominowana do nagrody Książka Roku 2016 serwisu lubimyczytac.pl w kategorii Literatura obyczajowa, romans.

Ściskam i lecę spać, ciąża daje …

Nadia Rom,

#wszystkietwojemarzenia
#agataczykierdagrabowska
#ambasadorkimarzen
#wydawnictwoomgbooks

Share:
Witajcie kochani.

Wiem, że chwilowo nic się tutaj nie dzieję…

ale

W listopadzie powiększy się Nam grono czytelników (mam taką nadzieję).

 Jestem w ciąży 🙂 

Jedynie  na swoje usprawiedliwienie mam  to, iż nie mam siły na nic.
 Kolejna ciąża, gdzie od początku brakuje mi siły i chęci. 
Mdłości, zawroty głowy itd. 
A jak zabieram się za czytanie to usypiam. Hormony buzują.

Dlatego przepraszam, ale staram się odpoczywać i zbierać „powera” na kolejne książkowe wyzwania. 

Zaległe recenzje oczywiście napiszę, ale za jakiś czas.

Jutro druga wizyta u ginka i strasznie się boję. Poprzednie ciąże przebiegały różnie, dwa razy szpital i … 🙁

Więc muszę odpoczywać i czekać na „te” upragnione słowa  (wszystko jest w porządku i nie ma czego się obawiać).

Życzę udanych i zaczytanych dni, a ja no cóż okaże się :*

Nie mogę importować komentarzy z Disqus-a. Mamy małe zmiany w blogu jak i logo 🙂

Share: