Monthly Archives:

Czerwiec 2017

miała być gorąca lawa (zrodzony z ognia) wyszło nie wiem sama co…
Krzyżowiec
Grzegorz Wielgus
Wydawnictwo: Novae Res


KRZYŻOWIEC


Był jednym z najlepszych krzyżowców. Zginął w bitwie pod Antiochią 1098r. Ku jego zdziwieniu nie jest martwy, ale i nie jest żywy.  


„Poparzony człowiek o skórze sczerniałej od ognia ,odziany w kolczy płaszcz i tunikę z krzyżem. Jego oblicze, podobne bardziej do nagiej czaszki , spoglądało niezmiennie na kamienną ścianę ,a w pustych oczodołach zamiast oczu płonęły dwa blade ogniki”

O CO CHODZI:

Po toczących się rozmyślaniach postanawia sam odpokutować swoje grzechy, nim trafi na Sąd Ostateczny. I tak poznajemy losy bohatera i i zmierzamy z nim przez Europę gdzie panuje dżuma. Wędrówka stanie się pojedynkiem, walką ze sobą, ale jest czasem na przemyślanie pewnych spraw.

 Z jednej strony chęć rozlewu krwi (talent wrodzony), z drugiej poszukiwania w sobie zmiany. Jego miecz może stać się narzędziem niesienia pomocy, ale i sprawiedliwości. Jest postacią bardzo tajemniczą, nie wiemy o nim zupełnie nic.  W całej tej przeprawie wspomnienia wracają, a wraz z nimi poznajemy przeszłość Rycerza. 

KLIMAT I OTOCZKA:

Średniowiecze, czasy krucjat, a jak wiadomo to czas pełen okrucieństwa, rozlewu krwi i śmierci. Tutaj ludzie są otoczeni dżumą, zarazą itp. Nie ma miejsca na słodzenie, nadzieję i lepsze jutro. Brud, syf, mrok i ciężkość tych czasów da się ujrzeć oczami Krzyżowca.  Walka na śmierć i życie jest na porządku dziennym. Fantastyka pomieszana ze średniowieczem, język dostosowany do tego… WOW


 „-Łaskawy pan potrzebuje ciała?(…)- Nigdy nie wiadomo, kiedy trzeba będzie zapłacić kilkoma palcami! Khe, He, He!Jednym wprawnym uderzeniem ostrze odłupało nadgarstek od przedramienia. Żebrak z wyciem i płaczem rzucił się na ziemię, a Rycerz podniósł odciętą dłoń i zawiesił ją obok sakiewki, aby nieco ociekła z krwi”


************************
Autor w bardzo umiejętny sposób przedstawił „tylko” słowami obraz tego czasu. Jestem zafascynowana tym jak dobrze zostało przeze mnie to odebrane. Widziałam to, co bohater.

Zapomniałabym o najważniejszej sprawie, więc nasz Krzyżowiec jest niemową! TAK, TAK, dobrze przeczytaliście. Skoro niemowa, to w tej książce nie będzie dialogów. Jedynie przeczytamy pytania zadane przez innych. Ryzykowne posunięcie, ale autorowi udało się to wszystko. 

To było bardzo ciekawe doświadczenie, facet niemowa, do tego nie jest jakimś przystojniakiem, który ratuje biedną niewiastę z rąk bandytów… 

Kolejnym problemem jest głos, który dość często daje o sobie znać.

„Teraz, po trudach krucjaty, po latach w klasztorze celi, Rycerz wciąż nie mógł udać się na wieczny odpoczynek. Głos mu nie pozwalał, i to głos zupełnie inny niż poprzednio. Znacznie mu bliższy, zdający się dobrze znać wszelkie jego wspomnienia i zachcianki”


Tę książkę czytałam kilka dni ze względu na pobyt w szpitalu z dzieckiem, ale wiem jedno… nie przeczytałabym jej na raz. Miałabym prawo być zmęczona ze względu na dość obszerne opisy itp., ale udało się rozłożyć czytanie na parę dni. Historia napisana prostym językiem, bez żadnych udziwnień. Wciągająca od samego początku, intrygująca postaciami, skłaniająca do refleksji. Bo tak naprawdę, co jest dobre, a co złe? Czy uczynki mogą zniwelować choć cień pogardy dla siebie? Czym tak naprawdę jest Sąd Ostateczny i jak się do niego przygotować?

POLECAM KSIĄŻKĘ ROZŁOŻYĆ NA KILKA DNI!  JEDNYM CIĄGIEM MOŻESZ CZUĆ SIĘ PRZYTŁOCZONY WSZYSTKIM.  STRACIĆ ZAPAŁ DO SKOŃCZENIA JEJ!! A WARTO …

Akcja sama w sobie nie jest szybka (wyjątkiem są walki) i nie męczy. 
Co do samej historii to mam wrażenie, że wszystko osadzone jest w bardzo realistyczny sposób. To tak jakby wszystkie zdarzenia miały miejsce. Dzieje się tutaj bardzo dużo, ale nie chciałabym zdradzać nie psując Wam zabawy. Więc milknę…

„- Nie lękaj się piekła, ono jest puste! Wszystkie diabły są już tutaj!”


„Krzyżowiec” jest pierwszą książką napisaną przez Pana Grzegorza. Nie będę owijać w bawełnę, mamy kolejną perełkę! Mimo ryzykownego posunięcia jakim jest niemowa, autor w bardzo dobry sposób ukazał charakter Rycerza, wędrówkę jak i  „ludzi” spotkanych po drodze.  Fani mocnych wrażeń, lubiących mord i krew to coś dla WAS! Średniowieczny horror połączony z fantastyką to coś, co wywołuje ciarki na plecach. 

Na marginesie dodam: autor inspirował się twórczością Hieronima Bosha  (zachęcam Was do obejrzenia tych dzieł) oraz Stefanem Grabińskim. 


Dziękuję bardzo autorowi za możliwość przeczytania tak fascynującej książki. Z niecierpliwością czekam na kolejne dzieła.

POZDRAWIAM i POLECAM,

Share:
BLOG/JA
Chciałam być anonimowa… Po roku czasu chcę się przedstawić. Nazywam się Marlena, a mój blog to degustacja książek (w chwili obecnej). Z czasem chcę przejść na swoje i zmienić nazwę na DEGUSTATORNIA.

 Dlaczego? Będzie to miejsce gdzie będę pisać swoje „recenzje” przeczytanych książek. Omawiać makijaże i użyte kosmetyki, ale i proste rzeczy do zrobienia (diy).

DEGUSTATORNIA:


Książek.Uwielbiam czytać, ale to pewnie wiecie. Ten blog został stworzony właśnie z myślą o nich i będę im wierna :D. Będziecie mogli poczytać moje
opinie na ten temat. Uwielbiam cytaty i chętnie je zamieszczam w swoich opiniach. Z przyjemnością poznam Twoje zdanie, może staniemy się najlepszymi książkowymi przyjaciółmi.
– DIY. Czyli ZRÓB TO SAM. Uwielbiam wymyślać coś nowego i  uwieczniać je na zdjęciach. Teraz mieszkając w dwóch pokojach nie mam zbytnio miejsca na zorganizowanie się. Moje „diy” leżą w kącie i leżą. Postanowiłam podzielić się pomysłami z innymi. Może akurat Tobie wpadnie w oko. Teraz chcę mieć to uwiecznione, tutaj w miejscu gdzie wylewam samą siebie.
Kosmetyków. To miejsce gdzie podzielę się
swoimi spostrzeżeniami na temat kosmetyków. To, co użyłam i jakie były tego efekty. To, co warto zakupić, a od czego trzymać się z daleka.

Różności. Co moje  palce nawciskają, czasem chęć pożalenia się, czasem podzielenia się ważnymi sprawami. Chyba każdy z NAS ma takie dni.
Powolutku będę wprowadzać zmiany, mam nadzieję, że wszystko się uda i dam radę.
Hej, hej nieważne czy trafiłeś (aś) tu przypadkiem, lub w inny tajemniczy sposób- miło Cię poznać. Jestem pewna, że znajdziesz tu coś dla siebie. Nie daj się prosić i zostaw komentarz. Z przyjemnością poznam Twoje zdanie.
Zawsze możesz do mnie napisać KONTAKT, odwiedzić na FACEBOOKU, albo poszukać coś dla siebie w zakładkach. Spodobała się moja buźka, świetnie dołącz do INSTAGRAMA. Będę wdzięczna na OBSERWACJĘ.
Mam nadzieję, że zostaniesz tu na dłużej. Pozdrawiam,

Marlena
Share:
Metalowa Dolna
Bruno Kadyna
Wydawnictwo: Filologos
”Metalowa dolna” to bardzo krótka historia Tomasza. Zaledwie 100 stron, ale czytając zdawała się jakby miała 200. Okładka jak i opis tak naprawdę niczego nie zdradzają. Nie wiem, czego się spodziewać…

Tomasz pracuje, jako handlowiec, mieszka ze swoją żoną i matką w jednym domku. Jego partnerka  choruje na raka, aby móc odreagować wszystko mężczyzna trenuje na siłowni (w piwnicy).  I to jest właśnie te miejsce gdzie wszystko się zaczyna, ale i kończy. Miejsce te staje się jego azylem, to tam zapomina o wszystkim i oddaje się treningom i puszczaniom bąków (?) TAK, TAK nasz bohater uwielbia walić bąki.
Wracając do tematu, żona umiera i Tomasz rzuca wszystko. Nawet treningi, które były dla niego priorytetem. Po dwóch miesiącach Tomasz postanawia, chociaż posiedzieć w tej swojej siłowni i okazuje się, że mieszka tam lokator. 

Co możemy znaleźć w piwnicach swego domu? Czasem strach pomyśleć, co czai się w tych ciemnościach. Cóż, jeśli to, Bulwak to super, gorzej jak coś innego.

Stajemy się świadkami zmiany bohatera dzięki Bulwakom (mam nadzieję, że tak powinnam ich odmieniać). Poznaje świat oczami tych stworzeń.  Nie chciałabym opisywać ich, wdrążać się w pochodzenie itp., aby dużo nie zdradzić.

„Następnie wychodzę, zamykam drzwi i przykładam ucho.
Nóź kurdę!, myślę, słysząc chrobotanie.
Otwieram gwałtownie drzwi.
Cisza”


PERSPEKTYWA 

Uwielbiam czytać książki z perspektywy mężczyzn, tam nie ma czasu na słodzenie. Ma być prawdziwie, wkurzając, czasem chęć walnięcia się czoło z głupoty bohatera itd. Tu jest wszystko! PROSTOTA BEZ ŻADNYCH WYDZIWIEŃ, bardzo sobie to cenię. Nie ma tutaj „gdybania” nad czymś. PROSTA LOGIKA!

„Czasami też traci przytomność. Dobrze, że chwilę wcześniej to wyczuwam i mogę się przygotować, by ją złapać. Strasznie jest wtedy niewygodna- niczym, 60 kilogramów zwłok”.


Sam Tomasz na początku książki jest płytki, wkurzający i uważa, że jest pępkiem świata. Tak osobiście go odebrałam. Miałam wrażenie, że ktoś taki jak on nie mógłby pracować, jako handlowiec… Tok jego myślenia, słownictwo zostawia wiele do życzenia. 

„Szkoła uwodzenia, profesor Stosunek, do usług”

Ciekawe było zgłębianie się w myśli Tomasza. Czasem miałam ochotę strzelić po łbie, przytulić i śmiać się z nim. Nie mówię, że przypadł mi do gustu, ale ma coś w sobie. Może to spotkanie z Bulwakiem?  Śmierć ukochanej osoby?  

TRENINGI

Co do samych treningów, nie mam, o co się czepiać, bo się nie znam? Nic mi w tym nie przeszkadzało, to było ciekawe doświadczenie. Wiem, że innym może się wydawać, iż Tomasz ma bzika na punkcie treningów. To prawda, znam taką osobę gdzie nawet dobra impreza nie skłoni go do wyjścia. Jest trening o tej i o tej i ma być zrobiony. 

 Napiszę tylko to, że bardzo „go” polubiłam i śmiałam się również z nich.  Poznajemy relacje, jaka zaczyna się tworzyć między nimi. 

„Coś co uświadamia mu, że jego własne uczucia, nie są wcale jego, a świat, który do tej pory był ograniczony sztangami i cierpieniem, został urozmaicony czymś niezrozumiałym.


Powieść początkowo zdaje się nie wiadomo, do czego dążyć, ale tutaj jest drugie dno. 

 „Ostatecznym, prawdziwym świrem staje się człowiek chyba wtedy, kiedy wierzy się w to, co się widzi”


Książkę bardzo szybko się czyta, jak wspomniałam wyżej mimo 100 stron odebrałam ją, jako dłuższą.  Nie chciałam takiego zakończenia!!! Miałam łzy w oczach.

Końcówka daje do myślenia, wywołuje smutek, żal. Historia Tomka skłania do refleksji i do zadania sobie pytań. 

Pan Bruno Kadyna napisał bardzo dobrą książkę. Pokazuje, że prostota jest na czasie. Wywołuje u czytelnika emocje, które mimo wszystko są bardzo ważne. Mężczyźni na swój sposób radzą sobie z problemami. Tomasz może być wredny, chamski itd., ale on również poniósł stratę i musiał sobie radzić. Ludzie toczą walkę nie tylko ze sobą, ale i …

„Wszystko za sprawą tajemniczych istot, skrywających się tuż obok, w Metalowej Dolnej”

Zapraszam do zapoznania się z Tomaszem i pewnymi osobnikami.

DZIĘKUJĘ AUTOROWI ZA MOŻLIWOŚĆ PRZECZYTANIA TEJ KSIĄŻKI. ŻYCZĘ PANU WIELU WYDANYCH KSIĄŻEK.

Share:
12