Cień, Melanie Raabe
książka,  thriller/sensacja/kryminał

„Cień” Melanie Raabe. Czyli wpływ manipulacji na innych.

4/5
„11 lutego zabijesz na Praterze mężczyznę o nazwisku Arthur Grimm. Z własnej woli. I nie bez powodu”.

Przejdę od razu do głównej bohaterki. I muszę zaznaczyć, że mam mieszane uczucia wobec niej. Okej, więc Nora przeprowadza się do Wiednia. Zostawiając swojego mężczyznę z dnia na dzień. Znajduje tutaj pracę i spotyka żebraczkę, która jej mówi, że zabije człowieka. Nora jest dziennikarką, a mimo to nie budzi się jej wewnętrzna ciekawość. Rozumiem, że może olała słowa tamtej kobiety. No, ale sami rozumiecie ciekawość… Nawet, aby zobaczyć kim jest ten mężczyzna.

Gdybym miała Wam napisać o czym jest książka. To o manipulacji innymi ludźmi. Jak wspomniałam w relacji. Wyobraźcie sobie, że idziecie na kurs prawa jazdy. Tam poznajcie znaki drogowe i zasady ruchu. Ale skupmy się na znakach. I idąc miastem, raptem automatycznie te znaki rzucają się w oczy. Tak jakby „wyrosły” dopiero teraz. Rozumiecie o, co mi chodzi. Właśnie tak wygląda Nora, która powinna te znaki jakoś zauważać. Bo później pewne sytuacje łączą się z tamtym mężczyzną. I niby to wszystko, ta jej postawa jak i tok myślenia daje jakieś spostrzeżenie. To później trochę zmienia punkt widzenia. Nie mogę tego bardziej opisać, żeby nie zdradzić Wam czegoś.

Niby ma przyjaciół, ale jakoś tak nie bardzo utrzymuje z nimi kontakt. Może to ta przeszłość na nią tak działa. A może jest osobą zamkniętą. Muszę wspomnieć, że autorka tak ją wykreowała, że sama nie wiem, co sądzić. Nie mam z nią jakiejś więzi itd. Ukazana jako skomplikowana i niejednoznaczna postać. Ale zabrakło mi takiego „życia” w niej jak i więcej emocji.

Autorka również mocno postawiła na opis Wiednia. Ale w mroczny, ciężki, a czasem wręcz duszący sposób. Ukazała tę drugą stronę. Zaułki, jakieś ciemne kąty. Przynajmniej ja odebrałam to w taki sposób.

Podobała mi się również MANIPULACJA, ale nie mogę więcej o niej pisać. Myślałam również, że zaczną działać jakieś siły nadprzyrodzone. Serio, ta historia jest dziwna i pokręcona. Ale tylko dlatego, że tak łatwo da się manipulować czytelnikiem.

Co do zakończenia, wiedziałam, że to idzie w tym kierunku. Ale liczyłam na coś mocniejszego, z jakimś większym hukiem. Trochę nawet za szybko to wyszło i zbyt prosto. Autorka mogła pociągnąć to jakoś tak przez 15 stron przynajmniej. Teraz pisząc to zastanawiam się czy to zakończenie nie jest absurdalne w takiej książce. Ale okej…

Nie będzie tutaj dużo akcji, zaskoczeń i fali emocji. Autorka skupiła się na życiu Nory, na jej relacjach i przeszłości. Tak na marginesie, ta jej przeszłość też była taka sobie. Myślę, że autorce brakuje jeszcze trochę drastyczności(jest takie słowo?). Wiecie o, co chodzi chęci są, ale nie ma właśnie tego czegoś. Brutalności, więcej emocji i krwistości.
Więc nie ma szału, ale podobała mi się ta historia. Widocznie miałam dobry dzień na taką książkę.

Całości dużo brakuje. Ale jeśli ktoś potrzebuje książki na raz to proszę bardzo. Ja się dobrze bawiłam. Mimo, że do dobrej oceny brakuje jej sporo. W porównaniu do poprzedniej „Piękne zło” to ta jest lepsza według mnie.

A no i muszę wspomnieć o pewnym narratorze. Mamy tutaj taki smaczek. Parę stron dotyczący jego postrzegania na pewne rzeczy. I szkoda, że jest go mało.

Książka nie jest rozczarowaniem choć wielu może zaskoczyć zakończenie. A może motyw? 

Myślałam, że będzie więcej stanów lękowych. Że będę mogła kupić się na zdrowiu psychicznym Nory, ale niestety tak nie było. Całość napisana trochę z obawy. Jakby autorka bała się, A może nie do końca wiedziała jak to zobrazować.

„Cień” z pewnością jest wart uwagi. Nawet po to, aby wyrobić sobie samemu zdanie.

 

  • "Cień" Melanie Raabe
  • thriller psychologiczny
  • Wydawnictwo Czarna Owca
  • 392 strony

20 komentarzy

  • Julka

    Mam tą książkę w swojej kolejce do przeczytania, jestem ciekawa czy mi się spodoba.

  • Magda

    Po napisanej przez ciebie recenzji widać, że lubisz czytać książki związane z wątkami psychologicznymi. Dla mnie to książka to zbyt ciężka tematyka.

  • Honorata

    Wiem, że niekiedy recenzje pisze się trudno zwłaszcza książek psychologicznych. Twoja przez to, że nie można zdradzać pewnych aspektów z wiadomych względów jest zakręcona 🙂

    • Blog niezdecydowanej

      Masz rację, ciężko „wgłębić” się niczego nie zdradzając. I do tego jeszcze tak chaotycznie napisane. Wiem, ale zawsze tak mam jak książka robi na mnie wrażenie. Milion zdań i chaos jak w głowie 🤣😂 Pozdrawiam

  • MangoMania

    Nie do końca wiem, czy bym się odnalazła w tej książce, mogłabym zacząć ją czytać, ale nie mam pojęcia czy dotarłabym do końca.

    • Blog niezdecydowanej

      Ja ogólnie staram się czytać zawsze na raz. Tutaj podzieliłam na dwa razy, choroba dopadła. Więc ciężko jest mi napisać czy całość nie byłaby właśnie trochę męcząca. Ja tego problemu nie miałam, jak wspomniałam podzieliłam na dwa razy. Ale mam nadzieję, że skusisz się i kiedyś przeczytasz. Pozdrawiam

  • Marta

    Nie przepadam za tym rodzajem, aczkolwiek kiedy czytam „książka o manipulacji” to coś we mnie pęka i zaczynam być ciekawa treści

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *