Chirurg Michał Larek
książka

„Chirurg” Michał Larek. Inspiracja Edmundem Kolanowskim?

Historia inspirowana Edmundem Kolanowskim? Nekrofil, seryjny morderca i jego prawda?

3.5/5
„(…)-Mówią nam, że nie ma diabła. Że to tylko wymysł poetów. Że to urojenia. Jakże się mylą wszyscy ci, którzy próbują nam wmówić, że nasz największy wróg to tylko fikcja. Jakże oni są nieodpowiedzialni… Otóż diabeł istnieje i cały czas nas wodzi na pokuszenie”

Na wstępie napiszę, że zapomniałam o tym iż książka jest inspirowana Edmundem Kolanowskim. Z tego wszystkiego całkowicie wypadło mi to z głowy. Dopiero po skończeniu pisania tej recenzji wracam i pisze to.

Pamiętaj. Odnoszę się do książki. 

Znakomita trójka.

Mamy zwłoki 12 letniej dziewczynki. I już tutaj doznałam szoku. Nie wiem czy mogę pisać w jaki sposób zostały znalezione i w jakim stanie. Ale może ktoś nie zna tej historii, więc nie będę opisywać. No, ale zaskoczenie było. Już na sam początek plusik. Pomyślałam, kurczę tego jeszcze nie było. Pewnie będzie krwawo i brutalnie

Harry, Freddy i Zbój. Razem robią kawał dobrej roboty. Ale żadnej z tych postaci nie polubiłam. Nie wiem dlaczego, ale zdawali się być jacyś sztywni? Dziwne uczucie, nie być przywiązanym do jakiejś postaci. Szczerze? Byli mi obojętni. Choć z zaciekawieniem czytałam ich różne metody działań. 

Nie jestem do końca pewna, ponieważ nie czytałam wcześniejszych książek autora. Dostałam informację od znajomej, że ta zabójcza trójka występuje również w poprzednich. Czy to prawda? Spytałam znajomej, ale ona twierdzi, że tylko Harry występuje i tu i tu. JEŚLI KTOŚ CZYTAŁ WSZYSTKIE KSIĄŻKI DAJCIE ZNAĆ. Bo ja już zgłupiałam. Może dlatego nie mogę poznać dokładniej głównych postaci.

 

Fabuła:

Sam pomysł na książkę super. Niestety brakuje mi przywiązania do tej trójki. Myślę, że to przez to iż nie czytałam wcześniejszych książek autora. Zabrałam się chyba od dupy strony :D. Ale autor ma coś w sobie, że właśnie chce się przeczytać poprzednie książki. I ja to zrobię z wielką przyjemnością.  Wiem, że „Martwe ciała” jest również dobre. Ania jest wielką fanką autora, więc ufam jej całkowicie. Mamy podobne zdania o książkach. Po opisie wiadomo, że będzie bardziej szczegółowo i makabrycznie.  Więc powinnam zapoznać się z tą lekturą, bo może okazać się, że to czego tutaj mi brakowało dostanę tam. 

Spodobał mi się krajobraz. . Zaś brakowało mi  rozdziałów z perspektywy zabójcy. One są, ale jest ich tak mało… Jak dla mnie o wiele za mało. Były momenty zaskoczenia, nie jakieś wow, ale zdziwienie było. Całość czyta się dość szybko, problemu ze zrozumieniem nie było. Jednak mam nadzieję, że autor postanowi w kolejnych książkach „dawać” więcej makabrycznych opisów.

Lata 80, więc ten taki klimat został fajnie odwzorowany. Całość czyta się szybko, a nawet za szybko. Z jednej strony chciałam więcej opisów,  z drugiej, kurczę gdyby autor zaszalał z pobocznymi wątkami to bym pisała, że był przesyt. Taka ze mnie niezdecydowana… Lepiej mniej i wkurzać się niż za dużo i narzekać. Autor nie szczypie się i to dosłownie. Dziwnie było czytać to wszystko. Większość wstrzymuje się z pewnymi opisami, zdaniami czy coś. A tutaj czujesz książkę, która opowiada mocną historię. To tak jakbym siedziała gdzieś z boku i słuchała tego, co autor chciał przekazać. 

Z pewnością książka jest bardzo dobra, ale czegoś mi w niej zabrakło. Może to przez to, że wcześniej czytałam coś mocniejszego i krwawego. Nie wiem. Książkę polecam, choć najpierw lepiej przeczytać wcześniejsze. Wtedy mamy dokładniejsze obraz postaci. Przynajmniej ja tak mam. Może i temu nie mogłam zżyć się z bohaterami. Bo autor ma coś w sobie, że chce się więcej
Nawet z ciekawości zobaczyć z jakimi problemami musieli się wcześniej zmierzyć.

„Dagmara popatrzyła na fotografię, która uwieczniła Martynę na szkolnej dyskotece. Miała długie rozpuszczone włosy. Ubrana była czarną miniówkę, białą koszulę i czarne buty na obcasach. Bardzo ładna-pomyślała. I rozwinięta ponad swój wiek.
–Wyglądała jak nastolatka, prawda?-zagadnął Kruger.
— To prawda. Jak słodki kociak”

Podsumowanie:

„Chirurg” Michała Larka jest dobrą książką. Może nie ma tutaj szybkiego tempa, ale podczas odkrywania nowych śladów ciężko się oderwać. Myślę, że autor jeszcze się trochę wstrzymuje przed brutalnością. Skupia się bardziej na sprawie zabójstwa, co jest dobre. Ale w całości czegoś mi zabrakło, nie wiem sama, akcji, więcej napięcia? Nie jestem w stanie napisać co, ale zmienię zdanie pewnie po przeczytaniu „Martwych ciał”.  To książka dla ludzi o mocnych nerwach (tak mówią).  Ja książkę polecam. 

„(…) Powiem wam, że to nie jest wykluczone. Więcej, to byłoby całkiem zrozumiałe. Jakiś „zimny chirurg” tak się zatracił w robocie, że zaczął pracować po godzinach, na własną rękę, w ramach swojej pasji. Skądś musi brać ciałka. Kradnie je więc z cmentarzy… Powiem wam, że robi się coraz ciekawiej”

Z góry przepraszam za błędy. Nie mam dostępu do laptopa, więc wszystko robione na telefonie. Z elementorem od cholery zabawy. W następnym tygodniu recenzja zostanie poprawiona i zostanie opisana bardziej szczegółowo. 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *