danganronpa
anime,  książka

Danganronpa, anime z różową krwią? Czyli jak zabić i nie dać się złapać.

3/5

Elitarna szkoła, 15 uczniów, 13 odcinków. Cel? Zabić i nie dać się złapać.

Czyli o, co chodzi?

15 osób zostaje przeniesiona do specjalnej szkoły, w której dyrektorem jest Monokuma(mononiedźwiedź).

Jej ukończenie gwarantuje same sukcesy, ale jest pewien haczyk.

 Na spotkaniu wyjaśnia uczniom zasady ukończenia szkoły.

 Zabić i nie pozwolić się złapać. Czyli każde przestępstwo jest dozwolone. Po dokonaniu morderstwa, wszyscy zbierają się na „rozprawie”. Jeżeli uczniom uda się wskazać mordercę, tylko on ginie. Zaś gdy nie uda się, zabójca kończy szkołę z dyplomem, reszta ginie.

 Takie są zasady w skrócie dotyczące anime. Więc teraz mogę przejść do opisania swoich wrażeń.

Całość obraca się wokół morderstw, rozwiązywaniu zagadek i szukaniu poszlak. Fabuła jest dość prosta, zasady jasno przedstawione. Zabić i nie pozwolić innym na odkryciu tożsamości. Na pierwszy rzut oka dość proste, ale im dłużej oglądałam tym więcej tajemnic odkrywałam. 

Jedno pytanie od początku za mną „chodziło”, czy w 13 odcinkach wszystko się zmieści? O postaciach mogłam dowiedzieć się tylko na koniec odcinka. Czyli na „rozprawie” w sądzie.Dopiero wtedy odkrywane są intencje, tajemnice i osobowość postaci. Nie pamiętam czy była jakaś nazwa do tego, jeśli tak z góry przepraszam, wyleciało z głowy.

Sam główny bohater Makoto Naegi nijaki. Mam wrażenie, że jest bo ktoś musiał być tym szczęściarzem. Przeszłam obojętnie wobec jego losu. Był bo był, udało mu się  dostać do tej szkoły dzięki dziwnemu szczęściu. 

W anime jest wiele świetnie wykreowanych postaci, ale nie chciałabym pisać o nich, aby nie zdradzać ich tajemnic i charakteru. Czy mam swojego faworyta? Czy komuś kibicowałam? Szczerze to nie, bardziej chciałam skupić się na „karach” i tej brutalności.

Teraz przejdę do wad. Może za mocne słowo, ale są rzeczy które mi przeszkadzały podczas oglądania. Na pierwszy ogień to KARY. Nie pamiętam czy było jakoś określone, ale mniejsza z tym.  Liczyłam na coś mocniejszego i krwawego. Czy było to przedstawione jakby gra? Nie wiem czy rozumiesz mnie w tym momencie. Nie znam dokładnych słów , jestem zielona w tym. Ale to przedstawione w sposób komiczny, tak jakbym oglądała film, a kara jest wstawką np. jakiejś gry. Szkoda bo ten wątek mógł być bardzo dobry. A może zrobione tak, aby nie było cenzury?  Bo krew tutaj również ma inny kolor. Jest różowa! Czy właśnie chodzi o cenzurę? (Jeżeli ktoś wie, proszę daj znać, zżera nie ciekawość). 

Nie będę pisać tutaj o kresce i wykonaniu postaci względem artystycznym, nie mam wiedzy na ten temat. Ale nie przeszkadzało mi tutaj nic. 

Anime mogłoby mieć z 5 odcinków więcej, zbyt mało czasu na poznanie postaci i trochę po macoszemu wyszło. Gdyby rozwinąć trochę bardziej byłabym zadowolona.

Riposty, czyli odrzucanie oskarżeń podczas tej rozprawy. Ja sama nie wiem, ale całość dziwnie na mnie się odbiło. Może nie powinnam oglądać anime na początek w takiej wersji? No, ale jak już obejrzałam to ciężko mi opisać. 

Sam dyrektor rzuca ochłapami podczas tych rozpraw. Stara się dużo mieszać między postaciami. Manipuluje nimi w sposób dość niby prosty, a jednak przez to uczniowie patrzą na to inaczej.

ZAKOŃCZENIE…

Nie trafia do mnie, nie mogę się z tym zgodzić. I po, co to wszystko było? Niestety jak wspomniałam, nie dla „zielonego” takie anime. Niby jestem otwarta na nowe, ale tutaj brak słów.

I jak widać. Nie dość, że nie mogę oddać tego w sposób normalny, to napisałam to w sposób chaotyczny. Nie wiem czy komuś pomoże to w wyborze tego anime. Ja sama mam mętlik w głowie. Nie pisałam o innych postaciach, bo musiałabym zdradzić pewne rzeczy.

Teraz ja mam pytanie do Ciebie. 

danganronpa

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *