kaprys-gangstera-katarzyna-mak-recenzja
2021,  książka,  literatura obyczajowa i romans

Jak w 5 krokach napisać książkę? “Kaprys gangstera” Katarzyna Mak.

2/5

5 kroków do napisania książki.

ZAINSPIROWAĆ SIĘ INNĄ KSIĄŻKĄ. Dlaczego taki tytuł tego wpisu? Bo gdybym miała zmienić imiona tych postaci, to tak jakbym miała przed sobą krótszą wersję “365 DNI” Blanki Lipińskiej. Wiem, że wiekszość pewnie powie, no ej ale tak wyglądają prawie wszystkie historie z mafią(wydane książki). Może i tak, ale miałam wrażenie, że jest to robocza wersja właśnie tamtej serii.

I podczas czytania naszła mnie myśl, wychodzi na to, że napisanie swojej książki jest bardzo proste. Wiem, że łatwo jest oceniać pracę innych, uwierzcie mi, ja nawet pisząc swoje opinie robię pełno błędów…

Zacznijmy od porządanego wątku przez kobiety. Ostatnio najczęściej czytane są historie z mafią w tle. Nie wrzucam wszystkich do jednego worka, żeby nie było. Miałam długą przerwę od czytania romansów, ponieważ miałam dość czytania podobnych historii. Wiadomo zarys prawie zawsze jest ten sam w historiach, ale liczą się emocje, zakoczenia i różne smaczki. 

Przechodząc do rzeczy. Wątek mafijny ma w sobie to coś, że chętniej czytam takie książki. Ale czy ktoś może mi podać dobrą książkę? Gdzie ten wątek mafijny jest DOBRZE ZBUDOWANY, ŻE SĄ WOJNY MIĘDZY INNYMI, ALBO JAKIEŚ MORDERSTWA I KREW? PORWANIA I OKUP? Mam wrażenie, że główny bohater czyli postać męska ma być liderem, szefem mafii i tyle słyszymy na ten temat. Czasem pomacha swoją bronią i komuś pogrozi i bum. Tyle wiedzieli i tyle mieli.

 POSTAĆ KOBIECA. Przeważnie są dwa typy. Cicha, szara myszka, która zmienia się przez zdarzenia, i ta druga, która jest pyskata i zadziorna, wie czego chce, ale… No właśnie tutaj jest problem. 

Czyli Elena Mokrzycka, która ma dużo wspólnego z Laurą. Taka mała ciekawostka nasza Elena również mdleje! “A wtedy ona zamdlała…”

Seks. Czyli ważny opis, choć nie najważniejszy, chemia, pożądanie. Akurat w tej książce nic mi nie przeszkadzało. Nie było jakiegoś przesytu.

Kłody pod nogi, czyli przeszłość najczęściej postaci męskiej. Dzięki temu akcja może rozwinąć się dobrze, a nawet zaskoczyć. Ale wcześniej napisałam, nie czułam tego mafijnego klimatu. 

“(…)Skromna asystentka prokuratora” jak wiecie to nawet ciekawy temat. Więc myślałam, że jest trochę mądrzejsza. Tak długo zajęło jej odkrycie, że facet może być jakimś przestępcą.

 

CYTATY, to co uwielbiam.

Jak wiecie uwielbiam dodawać Wam cytaty z książek. Tak, abyście mogli poczuć choć trochę tej “magii”. No, ale w tym przypadku… Nie będę się rozpisywać, zaznaczyłam sobie te zdania w książce i dopisałam też swoje…

Wiele ryzykowałem, wsiadając po kilku drinkach za kierownicę tego samochodziku, w którym zresztą ledwie się zmieściłem. Nie chciałem kłopotów na obczyźnie, zwłaszcza w tak błahej sprawie jak jazda na podwójnym gazie. (…) Problem w tym, że tej dziewczynie zależało, aby autko znalazło się pod jej mieszkaniem”

I tutaj przecież, skoro wiemy, że Marcello jest tym kim jest to nawet jeśli chciał, aby jej auto zostało “dostarczone” do domu, MIAŁ LUDZI. Telefon! No, ale nie no musiał wsiąść do samochodu i jechać. Wiem, że ktoś może mi zarzucić, że się czepiam. Ale jakoś mnie to wnerwiło. A może to bardzo miły gościu jest?

“Nie dotknę cię, dopóki mnie o to nie poprosisz”

Czy prawie w każdej książce ten tekst jest obowiązkowy? Czy nie można to jakoś inaczej napisać czy coś? 

“Krzyknęła z bólu, a na jej skórze natychmiast pojawiły się ślady po moich palcach. Nie miałem wyjścia, musiałem jej pokazać, że ma mnie szanować. Uznałem, że choćby nie wiem co, prośbą czy nawet groźbą, ale Elena ma mnie szanować, czuć do mnie respekt i być mi posłuszna”

To nazywa się element zaskoczenia! Taka sytuacja podczas kłótni. Miałam napisać, że takie zachowanie mogłabym tolerować podczas kłótni z mężem, ale okej tematu nie było. Jeszcze ktoś mi zarzuci…

Uwielbiam ten cytat. UWAGA SPOILER!

Gość zabija swego pracownika ponieważ nie odwrócił wzroku z Eleny.WTF? I  tutaj mamy idealną manipulację Marcella. 

“(…)Przeprosiny na nic się zdadzą

-Ale mnie jest naprawdę przykro…

-Mnie również. Wciąż mam przed oczami widok złamanego matczynego serca. Ten chłopak miał rodzinę i teraz ktoś po nim rozpacza”

No kuźwa mistrz. On go zabił, ale pretensje ma do niej. Czy gdybym porównała to do gwałtu byłoby okej? Koleś zgwałcił laskę bo przeszła obok niego “kuso” ubrana, no i to jej wina bo kusiła go i nawet o zgrozo spojrzała na niego i uśmiechnęła się.

“(…)ale jeśli chodziło o te kroplówki, to z pewnością będę musiała pogadać z Marcellem. To niedopuszczalne. Robiąc mi coś takiego, nawet sądząc, że jest to dla mnie zbawienne, naruszał moją godność”

Brak komentarza…

Napiszę jeszcze raz uwielbiam erotyki, ale ostatnio miałam przesyt ich. I ktoś może zarzucić mi czepialstwo tutaj. Ale takiego wkur… ja już dawno nie miałam. To jakbym czytała roboczą wersję…

Wracając już do całości. Książka ma dwie perspektywy, Eleny jak i Marcello. Całość prócz właśnie tego wnerwu to emocji dużo nie było. 

Zakończenie, które jest nawet dobre. 

Czyli w skrócie bo miałam napisać opinię na temat tej książki, a zrobiłam porównywanie do innych.

Liczyłam na rozbudowany wątek mafijny. Niestety tutaj Marcello w sumie dostał tylko takie miano, brak tajemnic, spisku, porwań, krwi itd. ( w małym stopniu jest), ale nie odebrałam tego jako świat mafii. 

Postacie były mi obojętne, nie miałam jakiś silnych uczuć do nich. To, co spotkało ich wcale nie wywarło na mnie wrażenia. 

 

Książki inspirowane, historie kopiowane, a może wystarczy zmienić imiona? Jestem szczerze ciekawa, czego wy szukacie w takich książkach? Czy przeszkadzają wam podobne sytuacje w powieściach? Lubicie porównywać do siebie książki z takim samym motywem?

Przepraszam  WYDAWNICTWO LIPSTICK BOOKS za niewywiązanie się z terminu oddania mojej opinii na temat tej książki. I również dziękuję za możliwość jej przeczytania.

Dajcie znać jakie książki wpadły ostatnio wam w oko z wątkiem mafijnym. Z przyjemnością oddam się czytaniu. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *