Browsing Category:

autor polski



CZEŚĆ KOCHANI,

Potrzebuję pomocy. 

 Chciałabym poznać WASZE zdanie. W tym poście nie chodzi o wybranie bohaterów, fabuły itp. 

Wybieramy autorów, którzy rozpalają zmysły poprzez opis scen erotycznych. 

Autorów książek gdzie podczas czytania zaczynają płonąć nasze policzki i z trudem oddychamy. 


Znacie takich autorów? 
Będę wdzięczna za każde nazwisko. 
A może znajdzie się autor z NASZYCH okolic wart uwagi?


POZDRAWIAM
Share:
Poznajcie RÓŻĘ Krull, autorkę powieści kryminalnych.
Przyjeżdża na zjazd pisarzy do dworka (do Kopilnik) pod Krakowem.
Tego samego dnia na uroczystej kolacji jedna z kobiet zostaje otruta.
I od tej pory wszystko się wali, kolejne zbrodnie, rzucanie podejrzeń i tajemnice gości staje się problemem uczestników.
Do trzech razy śmierć
Alek Rogoziński
Cykl: Róża Krull na tropie (tom 1) 
 Seria: Mroczna strona
Wydawnictwo: Filia
Poznajcie RÓŻĘ Krull, autorkę powieści kryminalnych.
Przyjeżdża na zjazd pisarzy do dworka (do Kopilnik) pod Krakowem.
Tego samego dnia na uroczystej kolacji jedna z kobiet zostaje otruta.
I od tej pory wszystko się wali, kolejne zbrodnie, rzucanie podejrzeń i tajemnice gości staje się problemem uczestników.

Róża, to przecież spec od kryminałów i próbuje na własną rękę rozwiązać zagadkę.
Poszlaką staje się jej książka.
Opisane przez nią zbrodnie zaznaczone są karteczkami. 
Czy ktoś posługuje się jej pomysłami? 
Ma już punkt zaczepienia, wie co będzie dalej. 
Nie zdaje sobie sprawy, kto będzie następny, ani kiedy. 
Czy ta czarna róża jest jakąś poszlaką?
Pamiętajcie o tym, że łączące relacje pisarzy, blogerów mogą być tylko na pokaz. Dobra mina do złej gry może nie wystarczyć, liczą się czyny…


Kto pośród tych wszystkich ludzi stanie się przestępcą i czy w ogóle jest?

„-Ale byłby numer, gdyby nagle zaczęły tu ginąć osoby i okazałoby się, ze ktoś je morduje tak samo, jak w pani książce! To by była ekscytacja level maximum!”

CAŁA KSIĄŻKA BYŁA NIEPOKOJĄCO ŚMIESZNA?!
Lubię czytać kryminały, zagadki z nimi związane, uwielbiam tę ciężką, mroczną aurę w powieściach. Ten cały klimat związany ze zbrodniami. Sami wiecie morderstwo, nie powinno nikogo śmieszyć, przecież to tragedia, smutek, wstrząs. Czasem, aż niedowierzanie.
Pan Alek Rogoziński zaserwował zbrodnię zabarwioną humorem. Ludzie, którzy są zdesperowani potrafią robić i mówić bardzo „dziwne” rzeczy i właśnie tutaj to wszystko jest. 
Od pierwszych stron poznajemy zdanie Róży o innych osobach. Nakręcamy się razem z nią. Oddajemy się znajomościom pisarzy. 

„(…) Podobnie żałobne są jej książki. Pięć stron i zaczynasz się zastanawiać, czego lepiej poszukać. Żyletki, żeby się pociąć, czy sznura, żeby się powiesić…”

Zacznę od bohaterów, których uwielbiam. Każda z osób jest inna, wielobarwna, realna i na swój sposób  zabawna. Bardzo ciekawym zabiegiem było wplątanie postaci z grona autora. Miałam niezły ubaw w połączeniu kto jest kim. 
 Mogę powiedzieć śmiało, że nie było osoby, która by mi podpadła. Wszystkie bez wyjątku polubiłam. 
MATT BOMER KOCHAM CIĘ!!!!!
Pepe (Paweł) jesteś wielki!!!
Grażyna Winnik i jej zabójcze oświadczyny
Różo twoje pomysły, by napisać książkę zwaliły mnie z nóg. Bo prawda jest taka, że gdy ktoś chce stworzyć dzieło to powinien coś wiedzieć na ten temat. A TAK  POWAŻNIE TO PRZEDSTAWIĘ WAM CYTAT. Odnośnie do MOJEJ WYPOWIEDZI:

„Drugi genialny plan Róży polegał na tym, że spróbuje ona dokonać kilku włamań, żeby rzetelnie opisać je potem w książkach. Tym razem rezultat był taki, że Paweł kilka razy musiał odbierać swoją pracodawczynię z dołka w rozmaitych komisariatach. Jedyną pociechą była dla niego myśl, że Róża nigdy nie pisała w swoich powieściach o gwałtach. Była to jednak pociecha dość marna, wziąwszy pod uwagę, że autorka miała wkrótce rozpocząć serię dotyczącą porwań.”

Kolejne postacie są pełne emocji, mają poczucie humoru. Każda z nich jest inna i na swój sposób bardzo ciekawa.
Fabuła nie jest skomplikowana, dialogi bardzo dobre, cięte riposty, ale i całokształt tego humoru działał na mnie pokrzepiająco.

Autor zwrócił tym na siebie uwagę, dla mnie nic nie było tutaj naciągane. Wszystko w odpowiednich proporcjach, nic nie było sztuczne i wymuszone.

Widać, że robi to co lubi, czuć tę pasję i lekkość pióra. To piękne czytać coś co przychodzi tak naturalnie.

Cała otoczka wątku kryminalnego bardzo dobrze zobrazowana. Ciekawy pomysł na zbrodnię.

„(…)Zdaje się, że zamiast gadać o seksie, jako jedyna z nas go tam po prostu uprawiała…”

Co do dań podawanych w menu, to nazwy były faktycznie „luksusowe”. Ale za nic nie tknęłabym nic z tego. Zamawiam schabowego!!
Poruszony został ciekawy temat […] związany z autorami, blogerami, czytelnikami, jak i wydawnictwami. Sytuacje, z którymi muszą się „użerać” oddały chyba wszystko to, co powinno. Nie zamierzam zdradzać nic. 
Czytając „Do trzech razy śmierć” miałam wrażenie, że nie umiałam utrzymać powagi więcej niż 5 minut. 

„-Pod łóżko zaglądałam w celach badawczych- wyjaśniła. -Sprawdzałam, czy jakby ktoś się w nocy zaczął do mnie włamywać, to dam radę się tam schronić…-Jasne!-prychnął Pepe. -Bo zbrodniarze nigdy tam nie zaglądają …-Ale wyszło mi, że i tak się pod nim nie zmieszczę (…) Zad mi wystawał”.

Autorze, dziękuję za tak dużą dawkę humoru, łez wylanych i porozrzucanych chusteczek, tego było mi trzeba. Bo kto powiedział, że dobra zbrodnia nie może śmieszyć.
(Cały czas miałam wizję tańca na róże pewnej osoby).

„-Nie protestowałam, jak ktoś pisał złą recenzję, ale dobrze i merytorycznie ją uzasadniał.-Tylko potem wysyłałaś mu łeb konia”

Czekam z niecierpliwością na kolejne przygody Róży Krull.

Nie zawaham się przeczytać poprzednie I KOLEJNE książki.

POLECAM I POZDRAWIAM,

NADIA 


Share:
Pytałam swoich znajomych czemu nie czytają. Niektóre odpowiedzi zwalają z nóg. Serio, moje odpowiedzi nie mają na celu obrażanie kogokolwiek. Wiecie, jaka była najlepsza (najdziwniejsza) odpowiedź?
Nie zrozumiałam tego, serio. Słyszałam tyle takich odpowiedzi i byłam pewna, że moje uszy zaczęły krwawic i wyłysiałam. Co jest głupiego w czytaniu?
Więc postanowiłam pociągnąć za język i jak się rozgadała to i z sensem odpowiedziała. Postanowiłam wkroczyć do akcji i zrobić KONTRATAK na nich.
Co z tego wyszło? Już opisuje.
Pomijając to, że czytanie jest głupie. PRZECIEŻ WSZYSCY O TYM WIEMY…
 Przechodzimy do rozwinięcia.
No dobra powiedzmy, że się zgadzam.  A gdybyś czytała w międzyczasie? Gdy leci reklama? Gdy się nudzisz?
Zamiast serialu, którego oglądasz (dla zabicia czasu) wzięła książkę co by się stało? Nie każe ci przecież czytać jej całej od razu. Powoli możesz się delektować nią, parę stron dziennie. Czekając na wizytę w przychodni, a może na przystanku autobusowym, w pociągu. Tak naprawdę zawsze znajdzie się trochę czasu na przeczytanie. To nie jest żaden problem.
Możesz odpuścić sobie jedną imprezę i kolejnego kaca. Wystarczy tylko jeden wieczór i sama zobaczysz. Jedynie kaca możesz mieć, ale książkowego razem z innymi czytelnikami.
 A może stanie się coś tak strasznego, że książka pochłonie cię do tego stopnia, że przeczytasz ją całą. Zmiłuj się nad nami, co poczniesz wtedy? Toć to szok jak tak można?
No cóż zacznij od tego czego oczekujesz od książki. Czy to ma być fantastyka, erotyk, kryminał.


To jest bardzo ważne!!! Skoro nie lubisz horrorów, to po co masz zabierać się za jej czytanie. Nastawiasz się już negatywnie na książkę.

Znajdź coś, co lubisz. Oglądasz kryminały, spodobały ci się? Więc już wiesz, że powinieneś sięgnąć po ten gatunek. Uwielbiasz fantastykę, zabierz się za ten gatunek. Nic na siłę. 

A co nie jest??? Ja nie każe ci od razu po szkole, pracy itp. siadać do czytania!!! Masz wolny weekend i nie wiesz co ze sobą zrobić? Wystarczy zrelaksować się, zasiąść w wygodnym fotelu, a może położyć się na łóżku i jeepa…
Czy to takie trudne? Otworzyć książkę i powoli czytać? We własnym tempie i zakresie? Jeżeli zaśniesz to nic, możliwe, że będziesz dobrze spać.  „Gorzej”, jeśli dana powieść spodoba ci się.
Jeżeli nie chce ci się czytać, wolisz mieć zamknięte oczy. Spokojnie, są audiobooki. Leżysz i słuchasz. Prawda? Nie zmęczysz się, leżąc i słuchając.
Nie bardziej niż 100 warstw tuszu na rzęsach. A tak serio możesz czytać e-booki na tablecie, czy specjalnym czytniku. Na nich są różne funkcje, możesz dostosować je do swoich potrzeb. Chcesz czytać nocą? Wystarczy włączyć tryb nocny i gotowe. Jasność ekranu będzie zmniejszona, aby nie razić w oczy itp..
A jak nie patrz punkt 3 (audiobook).
Martwisz się, że twoja cera będzie brzydka czytając?! Serio? Mam rozwiązanie zmyj makijaż, zrób peeling twarzy i nałóż maseczkę (omijając okolice oczu). Jeżeli musisz coś podjadać, weź marchewki, jakieś owoce. Zrób herbatkę. Rozgość się i siadaj czytać!!! 
Czasem wystarczy  zmyć makijaż 🙂 Jeżeli boisz się, że zaczniesz płakać (beczeć) czytając. Ja osobiście czytam z makijażem. Uwielbiam ten efekt po odłożeniu książki. Wtedy wiem jak historia miała na mnie wpływ. Mam dowody tej zbrodni.
Również możesz zakupić krople do oczu, one zawsze się przydadzą.
Skuś się na poradnik makijażu, jest ich pełno…

A czy ty musisz iść za modą? Nie wszystko jest takie idealne. Nie każdy nosi rozmiar 36 i ten ciuch będzie dla niego.
A jeśli musisz być „faszyn” no cóż, w książkowych świecie mody zawsze nią będziesz.
 Możesz samemu zapoczątkować coś nowego. Wystarczy wyobraźnia…
<Zacznij przewracać kartki palcami u stóp>
 <Czytaj książkę stojąc na głowie>
Jeżeli siedzisz i czekasz na nowe like. 
Punkt 5 + chcesz mieć więcej lajków itd. Da się zrobić, wykorzystaj książkę i siebie. Zobaczysz, że pojawia się nie tylko lajki, ale i komentarze. Zaskocz innych tym, że potrafisz czytać. Zobacz ile jest ludzi, którzy czytają? Proste prawda? Lansuj się tym. Niech ludzie wiedzą jaka jesteś obeznana…
Przeczytaj serię z Calebem. Leah i Olivią („Mimo moich win”) będziesz miała o czym. Zawsze możesz porównać je do tych, które tak obgadujesz, a może okaże się, że są jeszcze gorsze. A może we dwie ją przeczytajcie, będziecie wspólnie plotkować o nich. Książki dadzą ci powody do takich plotek. 
Zawsze możesz kupić e-booka. Odpalić na telefonie, tablecie, czytniku. Masz do wyboru również grupy gdzie możesz się ich pozbyć, jeżeli tak ci ciążą. Sprzedaj, wymień, oddaj komuś albo zanieś do biblioteki.  Nikt nie każe ci ich chomikować w domu.
Kochani zacznijmy od tego, że recenzja nie służy do streszczenia nam książki!!!!!!!!!!!! Recenzje czytasz po to, by przekonać się, czy jest warta przeczytania. To nie służy do spoilerowania książek!!! 
Masz podane cytaty, przemyślenia i wywalone emocje, które bloger (czytelnik) odczuł. To dzięki nim, podejmujesz decyzję czy warto, czy nie.
 Ale to ty dokonujesz wyboru!!!

Streszczenie czyta się tylko przy lekturach o ile dobrze pamiętam. I one nie zawsze wystarczają. 
Lektury są męczące, nic nie wnoszące, niedające korzyści… Tracimy czas na ich czytanie.

PRZESZŁOŚĆ:
-Nadia idź poczytaj
-dobrze mamo
Leżę na łóżku, otwieram podręcznik (lekturę) dwie strony później śpię jak zabita. Poważnie zawsze tak było, za każdym razem jak miałam się uczyć zasypiałam.  Za nic nie mogłam przeczytać do końca. Do chwili gdy … patrz punkt niżej.
TERAŹNIEJSZOŚĆ:
Czytam, czytam, czytam zegarek pokazuje godzinę 4 nad ranem, ale to nic, ta książka jest tak zajeb…Nic nie przeszkodzi mi w jej doczytaniu. To nic, że nie będę spać, adrenalina i emocje „po” dadzą mi energię na kolejny wieczór. Myślicie, że się nie da? Wszystko się da.
***********************************
Pamiętam jak moja Pani Profesor z polskiego pytała o każdy szczegół. Brr, streszczenie nie pomagało.
Jakiego koloru była polewka, kto ją dostał i dlaczego. Co oznacza. 
Strój na grzybobraniach wzbogacony był…
Dziesięć jedynek pod rząd, wyobrażacie to sobie? Chciałam czy nie i tak musiałam czytać każdą lekturę.
Na fejsie jest pełno grup. Możesz udzielać się tam na forach itd. Możesz napisać do autora pochwalić się, że przeczytałaś. Możesz opisać swój stan po odłożeniu tej książki. Jest pełno ludzi, którzy czytają. Dziel się swoimi przemyśleniami
A może skłonisz swoich znajomych do przeczytania razem. A może kupisz „Dziennik przyjaciółek”? 
Dziel się , dziel się z innymi swoją wiedzą, swoimi emocjami…
Nie? A siedząc przed telewizorem zmieni to coś? Każda książka wnosi „coś” do twego życia, wywołuje wpływ. Możesz zostać zainspirowana do sprzątnięcia kuchni, żeby upiec ciasto. A może staniesz się otwarta na krzywdę innych. Będziesz w stanie spojrzeć innym w oczy kłamiąc jak te postacie. Może ten poradnik sprawi, że poczujesz się lepiej. Staniesz się odważniejsza, otwarta, przekonująca.
A może czytając książkę w pociągu, na przystanku itp. Osoba siedząca obok spojrzy na ciebie z zachwytem w oczach? Może spyta cię co myślisz o tej książce, znajdziecie wspólny język? Okaże się twoją zaginioną połówką? Przyjacielem? Kochankiem na jedną noc… <- dobra tutaj się rozpędziłam…
A może narodzi się plan w twojej główce? Czas pomyśleć o sobie, odpocząć, pójść w kierunku marzeń. Nie mówię już tutaj o rzuceniu pracy i oddaniu się zabawie. Ale o wyjeździe na weekend?
Wzbogacisz się o nowe słownictwo, poszerzasz wiedzę. Wychwytujesz drobne błędy ortograficzne. Odkrywasz w sobie nowe emocje, skłaniasz się do refleksji. 
A no wiem, może spodoba ci się literatura erotyczna. Może odkryjesz w sobie kusicielkę? A może będziesz bardziej uległa? Kto wie, wszystko zależy od ciebie. Nie mówię,że przejdziesz do BDSM, ale drobnymi kroczkami staniesz się śmielsza, zaczniesz dominować w łóżku. Otworzysz się na nowe doznania ze swoim partnerem. Zwiążesz go i pokażesz gdzie dziś jego miejsce…
Związany bez kołdry, którą ty sobie wywalczyłaś…
Pamiętaj film nie oddaje tego, co siedzi w twojej głowie! Ty sam(a) umiesz wyobrazić sobie bohaterów, świat z książki. 
Przeczytasz pójdziesz do kina i zaczniesz się drzeć, że ona nie miała włosów blond a popielate!!! On w tym momencie miał ją pocałować, a nie unikać… Czujesz tę potrzebę, wykrzyczenia światu, że w książce  tak nie było…
ŁĄCZĘ SIĘ Z WAMI W BÓLU…
Nie każda książka jest pisana schematem. Nie mówię, że wszystkie są takie same. Mówisz, że umiesz odróżnić dobro od zła?
Skoro wiesz polecam ci serię „Akademii Dobra i Zła”. 
„Akademia Dobra i Zła” jest kapitalna. Przewrotna, pełna ironicznego humoru, pełnymi garściami czerpie z klasycznych baśni i wywraca je na drugą stronę. To jak skrzyżowanie ponurych opowieści braci Grimm z „Harrym Potterem”
źródło opisu: Wydawnictwo Jaguar, 2015
Jeżeli będziesz w stanie odróżnić dobro od zła w tej książce to bravo.

Autorzy kreują swój świat inaczej. One różnią się od siebie jak ich właściciele. Jeden opisze niebo, drugi piekło. Kolejny autor opiszę świat elfów, inny wampirów. Tutaj nic nie stoi na przeszkodzie. 
Każdy świat jest inny.
Może znajdziesz ją czytając książkę w publicznym miejscu. Ktoś zapyta cię o czym jest i czy warto. Może tak zacznie się Wasza historia, od słowa do słowa .
Znajomość, przyjaźń, miłość? Tego nikt nie wie…
Ja wiem, że może wydawać się to naciągane, ale znam jedną taką parę. 
Może i nie poznali się czytając, ale na pewnej stronie gdzie przez dwa lata grali ze sobą w szachy (warcaby?) dokładnie tego nie pamiętam. Mniejsza z tym, grali dwa lata!! W międzyczasie nawiązali ze sobą kontakt, później zaczęli się spotykać.
Zaiskrzyło i nie wiadomo kiedy zostali małżeństwem i mają dwójkę dzieci.
NIEWIARYGODNE? 
Jowita jeżeli to czytasz pozdrawiam :* (warcaby czy szachy?)
MIAŁ TO BYĆ KRÓTKI WPIS, ALE CHCIAŁABYM WAM JESZCZE TYLE NAPISAĆ 🙁 
I TAK PEWNIE ZAMĘCZYŁAM WAS… 
WIĘC MASZ WYBÓR:
BIERZESZ TE PIĘKNE ZATRUTE JABŁKO, ALBO WCHODZISZ W NASZ ŚWIAT …

PAMIĘTAJ DECYZJA NALEŻY DO CIEBIE, JA TYLKO PODAŁAM PARĘ PRZYKŁADÓW.

CZY ZNACIE JESZCZE „ŚMIESZNE” WYMÓWKI?
Share:



Las nocą ma w sobie „coś” takiego, że nie chcesz się do niego zbliżać. Mimo to ciągnie cię właśnie to „coś”, bo jest ciemny i niebezpieczny.

Okrywa się tajemnicą, dostrzegasz świecące ślepia zwierząt, słyszysz szum liści, trzask gałęzi. Dostrzegasz wszystko: świecące ślepia zwierząt, ścięte konary drzew…

Słyszysz tę nagłą ciszę, słyszysz … słyszysz trzask gałęzi tuż za sobą?

Słyszysz bicie swego serca? Nogi miękną, włosy stają dęba?
To właśnie ten moment, gdzie „coś” stoi i czeka… czeka, aż zaczniesz swoją ucieczkę…

Biegnij, biegnij ile sił w nogach i nie odwracaj się, on jest tuż za tobą…



„Witajcie w moim królestwie zielonym!”

Akcja rozgrywała się niedaleko mnie.  To było dziwne uczucie czytać powieść wiedząc, że kiedyś widziałam pewne miejsca.
 Książkę pochłonęłam nocą. … Moje zmysły były wyostrzone, jak i wyobraźnia dokazywała . 

AUTORZE napędziłeś mi stracha, trauma z dzieciństwa powróciła. Las będę omijać szerokim łukiem… DZIĘKUJĘ ZA EGZEMPLARZ.

***************************************
Intrygujący i tajemniczy opis książki możecie przeczytać <tutaj>.
W SKRÓCIE:
Wielkanoc tuż, tuż…

Karolina i Tomasz wyruszają w podróż na Suwalszczyznę. Postanawiają spędzić ze sobą trochę czasu i naprawić swój związek. Po zarezerwowaniu noclegu trafiają do gospodarstwa w Osinkach. Tam okazuje się, że właściciele zapomnieli o nich i w ramach przeprosin proponują nocleg u swoich znajomych w Białodębach. Gospodarstwo znajduje się w lesie niedaleko rezerwatu Jaćwingów (cmentarzysko). I właśnie tej nocy zaczynają się dziać dziwne rzeczy …

Koszmary senne, nocleg z trupem, dziwne dźwięki, zjawiska paranormalne… Obawy stają się realne, a wszystko w tym lesie tętni życiem…

„To miejsce to gniew. Gniew jest tym miejscem.”

OKŁADKA:
Mrozi krew w żyłach!!! Kobieta, nie wiem jak to określić ukrzyżowana (?), związana(?) na drzewie. Im dłużej jej się przyglądałam miałam wrażenie, że kobieta leży na zwalonym drzewie w wodzie… Interpretacja dowolna.
POSTACIE:

Karolina spokojna, miła, praktykująca chrześcijanka. Łagodna, uwielbia czynić dobro.

Tomek choruje na cukrzyce, zdarzają mu się napady związane z chorobą, ateista. Agresywny, potrafi narzucać swoje zdanie.

Naprawdę ich polubiłam. Mimo że są dopiero 3 lata to wyglądają jak stare małżeństwo. Hm to tak jak u mnie… Dobra przechodzę do rzeczy, autor bardzo dobrze stworzył postacie. 
Ona taka na pozór delikatna, głęboko wierząca, która jest w stanie zrobić wszystko, aby pomóc innym.

On taki bezczelny typ, ma swoje zdanie i nie waha się nim posłużyć. Po przeczytaniu miałam wrażenie, że swoje zdrowie ma gdzieś. Lekceważył wszystko… a może wiedział, że jego połówka ponownie go ocali?

„Słyszysz, ale nie słuchasz – powiedział głosem Karoliny, po czym ponownie wrócił do swojego. – Patrzą, ale nie widzą. Wąchają, ale nie czują.”

Agresywny, porywczy, przeciwieństwo Karoliny pod każdym względem
Ich związek się wypala i to widać. Kłótnie, wzajemne obwinianie się. Typowe zachowania w czasie podróży. Nieprzewidziane problemy z samochodem, drogą itp. Czułam to tak jakbym podróżowała z nimi na tylnym siedzeniu.
FABUŁA:
Pomysł na fabułę był bardzo dobry. Czytając opis na książce czytelnik nie jest w stanie dokładnie stwierdzić, z czym ma się zmierzyć. Duchy, demony, skrzaty, elfy??? Jedno jest pewne ma być mrocznie, strasznie, masz zostać przygnieciony tą atmosferą. Zadajesz sobie mnóstwo pytań. O kogo chodzi, czy są to istoty pozaziemskie, zjawiska paranormalne???

Czytałam pewne recenzje i w nich (niektórych) jest poruszany pewien wątek. Ja go tutaj nie chce mieszać, ponieważ możecie się domyślić, o co w tym wszystkim chodziło. Chcę, abyście byli mocno skupieni na wszystkim, ponieważ od tego zależy wasze zrozumienie zakończenia powieści. To właśnie jest kluczem do całej tajemnicy lasu.

„Tak jak celem każdego zwykłego demona jest zniszczenie człowieka od środka, które rozpoczyna, wchodząc w niego i żerując na nim niczym pasożyt, tak temu uda się to w zupełnie inny sposób.”

Jedynym minusem dla mnie jest zbyt dokładny opis zabytków, przez co trochę się męczyłam. To tak jakby autor prowadził wycieczkę krajoznawczą. Chciałam bardziej skupić się na wydarzeniach, a nie na tym. Wiecie jest akcja, potem przerwa na podziwianie widoków, potem szybsza akcja. Ale nie mówię, że to było nie potrzebne, dobrze jest poznać miejsca, gdzie wszystko się toczy.
Język potoczny, bardzo prosty, momentami uśmiech na twarzy mi nie schodził. Typowe kłótnie między postaciami, wulgarne teksty, które zdarzają się na co dzień.

„Zastanawiające, że w całej tej wojnie pomiędzy ateistami a wierzącymi rozważa się tylko dwie możliwości – Bóg istnieje albo nie.
A co jeżeli jest trzecia…?”

Fabuła oparta na realnym zagrożeniu i strachu. Osobiste lęki ujrzą światło dzienne. 
ZAKOŃCZENIE:
Początkowo miałam odpowiedź na te zdarzenia, później autor tak mną zmanipulował, że już nie byłam tego taka pewna. Z czasem znowu coś mi tam zaświtało, ale to nie było to.

Nie takiego zakończenia się spodziewałam. Nic na to nie wskazywało, doznałam szoku, nie wierzyłam w to, co zostało tutaj napisane. 


Emocje były różne: pojawiał się lęk, niepokój, strach, czasem niedowierzanie. Napięcie, adrenalina, jakaś cząstka nadziei, a potem mrok, duchota i ciemność. Nocą wyobraźnia może zaprowadzić cię wszędzie…

„Gałęziste” – jestem pod wielkim wrażeniem tej książki, spodziewałam się prostej, banalnej historii. Dostałam coś wartego uwagi z niezłą historią. Do tego brutalna, niepokojąca i przyprawiająca o dreszcze sceneria. Dla czytelników dorosłych, chcących poznać cząstkę „życia” lasu. Tylko w takiej scenerii nasza wyobraźnia miesza się z rzeczywistością. Nie będziesz w stanie odróżnić co jest prawdą, a co kłamstwem.
 Pozwól autorowi poprowadzić się przez te ścieżki, a może wyjdziesz z tego żywy…
ARTUR URBANOWICZ NIE RAZ JESZCZE ZASKOCZY. MAM NADZIEJĘ, ŻE KOLEJNE POZYCJE BĘDĄ BARDZIEJ BRUTALNE.

„Jeszcze się zdziwisz. Zdziwisz się, co jeszcze tutaj zobaczysz i co przeżyjesz. Zdziwisz się, jaka jest tego inwencja. Odwoła się do twoich najgłębszych, najbardziej zakorzenionych lęków, o których nawet nie miałeś pojęcia i przed którymi nie masz żadnych szans się obronić. Zdziwisz się, że można niszczyć w ten sposób twój umysł jeszcze bardziej niż z każdym kolejnym dniem sądziłeś. Pożerać go bez pośpiechu, komórka po komórce, jak nowotwór. A przede wszystkim zdziwisz się jeszcze, do czego będziesz zdolny i jakie bariery będziesz w stanie pokonać. Ani się obejrzysz, a zamienisz się w zwierzę.”

Share:
„Kółko się zakochuje”
Zyta Kowalska
Wydawnictwo: Novae Res


6 kobiet
6 charakterów
Jedno Kółko
Dewiza: Kółko broni, kółko radzi, kółko nigdy cię nie zdradzi
Cel: Idealny mężczyzna
Broń: co pod ręką
Wiek: po dwudziestce ale przed trzydziestką.


Skład:
Czikita w porywach miłosnych Bonita 
„(…) bo po nocach uczy się hiszpańskiego, nie wiemy po co”
Ruda
„Kiedyś może traf na swój męski odpowiednik. Musiałby być we wszystkim lepszy od niej. Ale taki się póki co nie narodził.”
Madzia
„Grozi, że rzuci to wszystko w diabły i pojedzie za ocean, albo chociaż kanał La Manche, i gdyby nie nasze Kółko,zrobiłaby to zaraz po obronie.”
Pola  

„Pola, określenie „zajmuje” wydaje się najbardziej adekwatne…”
Ania 

„Mówimy na nią czasem Ania-Kuba, bo zaciera nam się granica między nią, a jej wiecznym narzeczonym.”
Zyta, jako Siostra Przełożona Kółka, 
„Mówią na mnie Zyta, to pseudonim, że się tak wyrażę, pisarski. A w Kółku- Siostra Przełożona. To przez mój dyktatorski dryg…”
Każda z nich jest inna, ale mają wspólny cel.
***********************
Zacznijmy od okładki, która jest bardzo piękna. Przyciąga wzrok i  pierwsze, co przychodzi mi na myśl: „Oj będzie się działo”.
Poznajemy perypetie sześciu kobiet, które poszukują swojego miejsca na ziemi, ale i tego jedynego, wymarzonego mężczyzny. 
Książka jest jak pamiętnik, pisana z perspektywy samej Zyty. Ukazuje zapiski z rozmów, przemyślenia, zdarzenia i takie dobre rady dla wnucząt. 
„Wnuczęta zanotowały?   
                                                                             
Nie żenić się z kimś, kto nie znosi twoich przyjaciół”
Początek mnie zmęczył, nie wiedziałam, co tu się dzieje. Zbyt dużo informacji, trochę chaotyczne to było, ale po paru stronach da się przyzwyczaić. W sumie, co się dziwić, pierwszy raz spotkałam się z tyloma bohaterkami. 
„Najważniejsze założenia Kółko i myśli przewodnie:
1. Kochajmy się wzajemnie!                   
2. Prawda nas wyzwoli.
3. Nie bójmy się rozwoju.
4. Samotność zabija.
5. Trzeba marzyć!”
Fabuła może nie jest jakaś oryginalna, ale czasem dobrze przeczytać coś innego. To jak powiew świeżości dla mnie po czytaniu kryminałów. 
Mimo, że każda z nich jest inna nie zżyłam się, ani z jedną. Jakoś nie poczułam tej więzi z nimi.  Nie kibicowałam, tylko czytałam. 
Miłym zaskoczeniem były dla mnie specyficzne dialogi, pospolity, prosty język. Cięte riposty między bohaterami, wywoływał u mnie banana na twarzy. Powieść przywołuje miłe wspomnienia związane z Gadu Gadu. 
„Dwie blondynki się nudzą. Jedna z nich proponuje zabawę.
-Będziemy wymieniać miasta, które zaczynają się na ostatnią literę tego podanego wcześniej. Zacznijmy od A.
-Ok. Fajny Pomysł. Amsterdam.
-Moskwa.
-Amsterdam.
-Moskwa…”
Dla mnie nie było to naciągane, ani przerysowane. Książka napisana z dystansem i poczuciem humoru. Dzięki temu miałam wrażenie, że autorka starała się mnie pocieszyć i mówić, że inni mają „gorzej”. Poznajemy życie kobiet dążące do zrealizowania się i ustatkowania. Poruszane są zwykłe codzienne rozterki ludzi, tylko z większym poczuciem humoru.
„Dziś i ja, i Ruda, i Ania, i Czikita, i Madzia- kobiety bardziej dojrzałe (ale nie przejrzałe!), z bogatym bagażem doświadczeń, wiemy -ten moment pustki nie następuje tuż po ślubie, ale dopiero pięć lat później…”
„Kółko się zakochuje” to książka, która wywołuje uśmiech na twarzy. Pozytywna i lekka powieść o sile przyjaźni, bo kto powiedział, że przyjaźń to tylko dwie osoby? Im więcej charakterów, tym większa zabawa i mnóstwo wspomnień.  
DZIĘKUJĘ AUTORCE ZA MOŻLIWOŚĆ PRZECZYTANIA KSIĄŻKI.
Share:
15678911