Browsing Category:

autor polski

„Przeznaczeni”

Katarzyna Grochola
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

OPIS FABUŁY:

Oto jest! Nowa powieść Katarzyny Grocholi.
Los? Przypadek? Co kieruje naszym życiem?
Życiowo prawdziwa, nasączona nadzieją i dojrzałym optymizmem, ta książka to Twoje przeznaczenie.

O tej książce można opowiadać na wiele sposobów. Na przykład tak: Przeznaczeni to historia pięciu osób. Pozornie nie mają ze sobą nic wspólnego, ale już wkrótce zbiegi okoliczności i przypadkowe na pierwszy rzut oka zdarzenia sprawią, że ich drogi nierozerwalnie się połączą.
Olin jest rozchwytywaną autorką kryminałów. Ma wszystko: pieniądze, sławę, sukces, jest nawet zakochana. Problem w tym, że nie do końca szczęśliwie. Od wielu lat ma romans z żonatym facetem. Historia jakich wiele: ona kocha jego, on kocha tylko ją, no ale żona, dzieci…
Gabrysia pracuje w kasynie. Każdego dnia obserwuje ludzi, którzy wygrali albo przegrali. Sama jest nieufna i żyje na uboczu. Aż do momentu, gdy – przypadkiem – spotyka Mateusza.
Mateusz jest zdolnym grafikiem i beztroskim singlem. Ma pieniądze i kobiety. Pieniądze co prawda pożyczył swojemu przyjacielowi Kubie, ale kobiet w jego życiu nie brakuje – pojawiają się i znikają. Wszystko się zmienia, gdy spotyka Gabrysię. Ta kobieta to dla niego tajemnica, którą musi rozwikłać.
Kuba jest alkoholikiem. Niepijącym. W poszukiwaniu lepszego jutra wyrusza do Stanów Zjednoczonych. Pożyczone od Mateusza pieniądze błyskawicznie trafiają w ręce Jurka (zwanego Jerrym), polskiego emigranta, który w Ameryce dorobił się synów i kolejnych żon, a także paru szemranych interesów, na których nieustannie ma nadzieję się dorobić.

MOJA OCENA:

Poznajemy historię Olin – pisarki, która od 20 lat jest w związku z żonatym mężczyzną.

Jurek (Jerry)- polski emigrant, po zerwaniu z alkoholizmem wpada w hazard. Prowadzi nielegalne interesy, uwodzi kobiety.

Kuba- niepijący alkoholik, oddany Jurkowi. Okłamuje matkę, mówiąc, że dobrze zarabia.

Gabrysia- to młoda dziewczyna, która pracuje w kasynie. Nieufna wobec ludzi lecz, gdy spotyka Mateusza zakochuje się bez pamięci.

Niby nic ich nie łączy ze sobą, ale los lubi być nieprzewidywalny. Uwielbia płatać nam figle…

Historie wszystkich bohaterów zbiegają się w kulminacyjnym punkcie. Jedni otrzymają szansę od losu, inni tę szansę bezpowrotnie stracą…

 Bohaterowie są niejednoznaczni, każdy z nich popełnia błędy. Stara się wyciągnąć wnioski i mimo wszystko próbują wyjść na prostą, znaleźć jakieś światełko w tunelu.

Nie są przerysowani, odzwierciedlają Nas samych w trudnych sytuacjach. Autorka świetnie opisała stan emocjonalny i psychiczny bohaterów. Nie każdemu to się udaję. Dzięki temu mogłam wczuć się w nich. Poczuć to, co oni i zagłębić się w powieść. Czytać i zastanawiać się czy to nie spotkało kogoś ze znajomych…

Narracja prowadzona przez kilku bohaterów, dzięki czemu możemy poznać ich życie, zamiary i tok myślenia.

Okazuje się, że ludzie szukający pracy za granicą, nie wiedzą, co może ich tam spotkać… i czy to wychodzi im na dobre?
Alkohol, hazard, trudna miłość, złe wybory, brak wiary w siebie. To tylko początek ciemnej strony.

Książka posiada tylko podrozdziały, nie ma tutaj rozdziałów. Nie przejmujcie się ilością stron, to pozory. Napisana jasnym, prostym, zrozumiałym językiem.
Książkę szybko się czyta i zanim się obejrzysz będzie już zamknięta…

„Przeznaczeni” to książka dojrzała, zaskakująca, wzruszająca, ekscytująca, pełna nadziei. Budzi ciekawość, wyzwala dużo emocji, jest nieprzewidywalna

Zmusza Nas do refleksji, przemyśleń, czy to, co robimy jest Nam przeznaczone?? Czy na wszystko mamy wpływ? A może to tylko zwykły przypadek, ślepy los, zbieg okoliczności?
Nikt chyba tego nie wie…


„Przeznaczeni” to absolutny majstersztyk, na który warto było czekać cztery długie lata. Katarzyna Grochola, najpopularniejsza polska pisarka, postawiła wszystko na jedną kartę i napisała powieść, jakiej jeszcze nie było. Przemyślaną i misternie skonstruowaną. Mądrą, czasem zabawną, a momentami bardzo poważną. O poplątanym życiu, wzlotach i upadkach. O zderzeniach z rzeczywistością, ale nasączoną dojrzałym optymizmem. To powieść, w której gra toczy się o naprawdę dużą stawkę.

by
Share:

 NIE DOŚĆ, ŻE DZIŚ DZIEŃ SEKSU TO I MAMY „SNY MORFEUSZA”



Przedpremierowo: „SNY MORFEUSZA”

Sny Morfeusza
K.N. Haner
Cykl: Mafijna miłość (tom 1) 
Seria: W objęciach Morfeusza
Wydawnictwo: Septem

K.N. Haner – pseudonim polskiej autorki, która w 2015 roku debiutowała powieścią Na szczycie. Powieść ta cieszy się uznaniem wśród fanek literatury kobiecej, a jeszcze w tym roku ma się ukazać druga część serii: Miłość w rytmie rocka. Prywatnie K.N. Haner jest osobą bardzo rodzinną, wesołą i otwartą. Uwielbia pisać, czytać i gotować. Kocha polskie morze i Mazury. Marzy jej się nurkowanie na rafie koralowej u wybrzeży Australii.

OPIS FABUŁY:

Cassandra Givens od zawsze nie ma szczęścia do facetów. Jej przelotne romanse za każdym razem kończą się złamanym sercem, a wybuchowy charakter, impulsywność oraz zgryźliwe poczucie humoru często wpędzają ją w kłopoty. Przeprowadzka do Miami otwiera nowy rozdział w jej życiu, a rozmowa kwalifikacyjna o pracę marzeń ma stać się drzwiami do lepszego jutra. Niestety, nic nie idzie po jej myśli, a poznanie Adama McKeya — jej przyszłego szefa — komplikuje wszystko jeszcze bardziej.
Początek tej znajomości staje się źródłem fascynującego romansu, ale i dużych kłopotów. Cassandra traci głowę dla demonicznego Morfeusza. Między tą dwójką wybucha namiętność, nad którą nie potrafią zapanować. Adam vel Morfeusz wciąga Cassandę do gry, której zasady są bardzo proste, ale narażają oboje na ogromne ryzyko.
Jak potoczy się historia, która nigdy nie powinna się wydarzyć?

MOJA OCENA:

Czy jesteś gotowa na wędrówkę po krainie Morfeusza?

Dla przypomnienia MORFEUSZ był (jest) bogiem i uosobieniem marzeń sennych, który posiadał zdolność przybierania dowolnej postaci. Ukazywał się śniącym, jako osoba ukochana.

Tytuł bardzo mnie zaintrygował, już samo imię Morfeusz wypowiedziane na głos budzi we mnie dziwne uczucia. Po opisie fabuły nie wiedziałam, czego się spodziewać, czy jest to książka z nawiązaniem do mitologii greckiej, czy rzeczywistość przeplatana z mitologią? Odpowiedź brzmi: Nie!!

Nie mogłam się doczekać, aż zatracę się w niej. I wiecie, co nie myliłam się, zgrozo, tak mnie wciągnęła, że zapomniałam o zrobieniu obiadu i przepadłam na parę godzin.

Schemat książki może wydawać nam się taki sam jak w większości historii, ONA młoda dziewczyna ON jej władczy szef, ale tu jest małe, ale… bohaterowie nie są niewinnymi osobami, z normalną przeszłością, każde z nich ma coś w tajemnicy i dzięki temu to jest inne. To nie jest kolejna powieść z piękną, czystą, upragnioną miłością. Będzie brutalność, niepohamowana żądza.

Cassandra jest osobą pyskatą, zadziorną czasem dziecinną, znającą swoją wartość. Polubiłam ją od pierwszej strony. Czasem nie zgadzałam się z jej wyborami i z tym, co robiła… co ja mogę?

Adam jest zimny w stosunku do innych, nie zna słowa „dziękuje” i „przepraszam”. Szef Cassandry.

Morfeusz jest bezwzględny, okrutny, całkowicie podporządkowuje sobie dziewczynę i siłą zmusza ją do posłuszeństwa.

Kiedy Adam jest Morfeuszem?
Morfeusz Adamem?
Czym się różnią?
Co takiego ma Morfeusz?

Cassandra po nieudanej rozmowie kwalifikacyjnej

„— Wie pan co? Szkoda, że jest pan na tyle zadufany w sobie, by nawet nie spojrzeć w oczy osobie, z którą pan rozmawia, i szkoda, że ja jestem zbyt kulturalna, aby za to, jak mnie pan potraktował, nie przywalić panu w mordę… — warczę i wychodzę, ostentacyjnie trzaskając drzwiami”

I kłótni ze znajomymi poznaje Tommego.

Razem udają się do klubu „MIRRORS” gdzie odreagowują swoje problemy. Tam poznaje Morfeusza, z którym spędza noc. Tak tak kochani właśnie jej sny się sprawdzają, bo na jej drodze stoi właśnie jej kochanek ze snu.

Jedna noc zmienia wszystko…

„— Możesz mi mówić Morfeuszu. Uśmiecham się. Morfeusz. Bóg marzeń sennych. A to ci dopiero zbieg okoliczności, zrządzenie losu, a może jego drwina? To się niedługo zapewne okaże”.

Książkę czytałam jednym tchem. Akcja toczy się szybko. Dialogi są pełne emocji, czasem wręcz czytając, śmiałam się, płakałam. Wyobraźcie sobie dwa mocne charaktery, plus jedno małe zderzenie = konflikt za konfliktem, a zarazem namiętność i dzikie pożądanie.

Bohaterzy nie są przerysowani, mogę śmiało stwierdzić, że takie osoby i charaktery istnieją. Inni mogą ich nie lubić, inni kochać, ale dzięki takim charakterom powieść nie jest „zwykła”. Dzięki takim różnorodnym postaciom książka jest dopełniona. Wiedzą, czego chcą, walczą o to.

Morfeusza mogłabym pokochać, gdyby nie jego pewne sytuacje… czasem zdawało mi się, że ma rozdwojenie jaźni bądź jest niezrównoważony. Nie mogę zbytnio o nim dużo pisać, bo to on jest zagadką w tej książce. Zdradzę wam, że jest w grupie przestępczej (mafii).

Najważniejsza część jest na końcu, gdzie dowiemy się, kim jest Morfeusz i co robił w klubie „Mirrors”.

A jeśli okaże się, że Morfeusz nie przez przypadek wybrał Cassandrę w klubie, tylko polował na nią…

„Kiedy ja ostatnio pieprzyłem jakąś nie kandydatkę? Zastanawiam się dłuższą chwilę i nawet nie jestem w stanie sobie przypomnieć. Zerkam na blondynkę. Jest piękna .(…) Spoglądam na jej twarz. Bingo!(…) Jedno pytanie i konkretna odpowiedź.-Zabieram cię dziś do siebie…-Dobrze…”

„Sny Morfeusza” to jedna z książek, w której zakochałam się totalnie. Po pierwszych stronach czułam, że ta powieść będzie inna. Czytanie jej sprawiło mi wielką satysfakcję. Jest kontrowersyjna…, będzie wywoływać mieszane uczucia u Was. Jedni pokochają Morfeusza, inni znienawidzą, ale w jednym możemy się zgodzić, ta książka będzie odstawać od reszty.

„-Zawsze dostajesz to, czego chcesz, prawda?
-Zawsze robię wszystko, by dostać to, czego chcę…”

Dziękuje z całego serca za możliwość przeczytania książki była ona moją odskocznią. Jestem wstrząśnięta, a zarazem zachwycona nią. Każda z nas jest trochę dziecinna, zagadkowa, zbulwersowana, nierozważna, lekkomyślna itp. I to jest uchwycone w historii. (Kobieta zmienną jest).

Sny Morfeusza to intensywna, pełna namiętności i niebezpiecznych tajemnic lektura, która rozpali Twoje zmysły i wciągnie w świat mrocznych doznań. Daj się ponieść historii pięknej Cassandry i tajemniczego Adama!

Dlaczego zakochujemy się w osobach kompletnie dla nas nieodpowiednich? Nigdy nie lubiłam tak zwanych złych chłopców, ale Adam nawet do tego typu facetów się nie zalicza. To nie jest zły chłopiec, to jest ktoś, od kogo powinnam się trzymać z daleka, i doskonale o tym wiem. Wiem, ale nie potrafię tego zrobić.

Jesteście zaciekawione??? Pewnie tak, więc nie ma, co czekać, trzeba tylko zamawiać. Polecam gorąco.

Za przedpremierowy egzemplarz recenzencki książki serdecznie dziękuję Pani K.N. HANER.

by
Share:


Autor: Magdalena Witkiewicz

Wydawnictwo:Filia




OPIS FABUŁY:

Nowa powieść bestsellerowej autorki!
Dziś wiem i widzę już nieco więcej. Nauczyłam się patrzeć, ale umiem też przymykać oczy. Ze strachu, że popełnię błąd.
Jestem taka jak inne, to wiem na pewno. Matki, żony i kochanki. Kobiety w połowie życia. Mądrzejsze niż 20 lat temu, ale za to z bagażem doświadczeń.
Pełne głęboko skrywanych tajemnic, o które nikt nas nie podejrzewa.

Czasem tęsknię za czymś, czego nie potrafię nazwać, uśmiecham się do ludzi, chociaż w sercu mam bałagan. Może coś tracę, zyskując spokój.

MOJA OCENA:


„Bardzo dbam, by nie padły słowa, których nie można wymazać.
Nigdy jednak nie przyszło mi do głowy, jak niebezpieczne może być: „Cześć, co słychać”…”

Zuzanna  nasza  główna bohaterka ma męża i dwie córeczki. Niedługo skończy czterdzieści lat i czuje, że dopada ją kryzys wieku średniego. Odnawia kontakt ze swoimi znajomymi ze szkoły i czuje, że w jej poukładanym życiu czegoś brakuje.  Przypomina swoje dawne czasy, w tym pierwszą i chyba jedyną miłość.  Postanawia wysłać wiadomość do Pawła (młodzieńcza miłość) , zaczyna się niewinnie „Cześć, co słychać?”. Niby zwykły zwrot, a taka wiadomość zaczyna wywoływać lawinę przeszłości.

Co by było gdyby…

Chyba każda z nas pomyślała sobie to. Zakładała, że coś bym wcześniej zmieniła. Zuzanna ma drugą szansę na to, zamiast zastanawiać się nad tym, może zmienić swój los. Kobieta czuje się rozdarta między swoim mężem (bezpieczeństwo, stabilizacja), a Pawłem(namiętność, szaleństwo). Chce poczuć się wartościowa, piękna i najważniejsze:

„Szaleństwo smakowało mi bardzo. Chciałam motyli – miałam motyle. Chciałam fruwać wysoko – fruwałam.”

Coraz częściej spotyka się z Pawłem, pisze, dzwoni, chowa się przed mężem z tym. Wspomnienia odżywają i wie, że tylko pierwsza miłość była dla niej priorytetem.

Nie wie co zrobić, ze swoim monotonnym życiem… nie chce też zapomnieć o dzieciach, które mogą na tym ucierpieć. Jaką decyzję podejmie kobieta?

„Szkoda, że człowiek dowiaduje się o pewnych sprawach dopiero po czasie. Szkoda, że do pewnych wniosków dochodzi dopiero, gdy nabierze doświadczenia, jak przeżyje trochę życia i zobaczy, czym jest samotność.”

Autorka pokazuje, że życie może nas zaskoczyć w każdej chwili. Niczego nie możemy się spodziewać.
Niech was nie zmyli zwykła historia, bo niby zwyczajna historia, a okazuje coś co niektóre kobiety pragnął. Podobał mi się ten temat w książce, dzięki niemu możemy zastanowić się nad sobą i nad tym co może nas czekać. Historia daje do myślenia, analizy tego co może stać się jak odważymy się na dany krok.


„Nie będę manifestowała i afiszowała się z tym co zrobiłam. To jest moja prywatna sprawa. W tamtym czasie tak zadecydowałam. Nie mogę rozpatrywać tego w kategorii żałuję czy nie żałuję. Uważam, że każda kobieta powinna mieć prawo o sobie decydować. Nigdy nie wiemy, co nią powoduje, że podejmuje takie czy inne decyzje. Na zewnątrz może świecić słońce, a w środku panować nieokiełznany chaos. I bardzo, bardzo smutne jest to, że często tkwi sama w tym chaosie.” 

Książka pochłonęła mnie. Lekki styl jest zaletą powieści. Jedynie co to liczyłam na więcej „dramatu”… i zabrakło mi głębszych uczuć. Książkę czyta się szybko, napisana z perspektywy Zuzy. Poznajemy jej tok myślenia i czujemy to co ona.  Niby prosta, lekka historia, a poruszyła mnie . Kobiety takie jak my,  zmęczone codziennością, czasem znudzone, potrzebujące zmiany w swoim życiu, to książka dla nas. Pojawia się tutaj element zaskoczenia, ale dopiero na końcu. Czy byłabyś gotowa zmierzyć się ze swoimi demonami z przeszłości?

Zastanów się zanim napiszesz: „Cześć, co słychać?”

by
Share:


Tytuł: Anatomia uległości

Autor: Augusta Docher
Wydawnictwo: Lucky




OPIS FABUŁY:

Co się zdarzy, gdy na drodze Melanii Duvall, niezależnej i wyzwolonej trzydziestoletniej singielki, stanie Adam Harding?
Co będzie, gdy ten twardo stąpający po ziemi mężczyzna rzuci jej wyzwanie i zaprosi do gry, w której paradoksalnie nie liczy się wygrana, a jedynie walka o nią? Czy Melania pozwoli się ujarzmić i odda w jego ręce całą siebie?

Jak potoczy się gra, w której oboje poniosą porażkę i jednocześnie odniosą zwycięstwo? Czy nie zgubią się w trakcie podróży w głąb własnej psychiki, odkrywając świat doznań seksualnych, jakich dotąd nie znali?
Zmysłowo i bezpruderyjnie, czasem ostro i brutalnie, by za moment zaskoczyć Cię czułością i romantyzmem.

MOJA OCENA:

„Wiesz, że wszystko w tobie pachnie uległością? Twoje łzy, pot, skóra, oddech… Dopiero dzisiaj to sobie uświadomiłem. Zapach twojej uległości… Wyczułem go, gdy pierwszy raz wziąłem cię w ramiona. Nie wiedziałem wtedy, co tak bardzo mnie oszołomiło”

Główną bohaterką  jest trzydziestoletnia  singielka Melania DuvalI. Kobieta gustuje w młodszych mężczyznach i zmienia ich jak rękawiczki. Pewnego dnia na jej drodze staje Adam Harding twardo stąpający po ziemi. Mężczyzna stawia warunki, w których Melania ma mu się podporządkować. Dostaje kartkę z siedmioma zasadami i albo podejmie wyzwanie rzucone jej albo każdy z nich pójdzie swoją drogą. Ta decyzja zmienić może jej życie, nie jest pewna, czego chce, przecież to ona zawsze dyktowała warunki…

„Cóż za paradoks: ja – oceniana przez wszystkich znajomych i współpracowników, jako inteligentna, stanowcza i ostra – gdy staję przed domem z elewacją z pobielonych deseczek, zamieniam się w małą, głupiutką Melanię ze zwiniętym w supeł żołądkiem i oczami pełnych łez.”

Bohaterzy podejmują się wyzwania i zaczynają erotyczną grę. Każdy z nich ma coś do stracenia jak  i do wygrania. Oboje mają traumy z przeszłości, chcą je pokonać, a jeśli seks ma w tym pomóc to, czemu nie skorzystać…

Melanii szuka bezpieczeństwa, schronienia i wsparcia.
Adam pragnie kobiety całkowicie mu oddanej.

Ona staje się uległa, a On jej panem.

„Każdy prędzej czy później jest szczęśliwy, choć niektórzy czekają na ten moment dosyć długo.”

Postacie są świetnie wykreowani, wiedzą, czego chcą, są wybitni. Różne temperamenty ukazane w sposób szczególny są zaletą książki. Powieść szybko i miło się czyta. Język jest nieskomplikowany, dzięki czemu trafi do każdej osoby. Dbałość o szczegóły, błyskotliwe dialogi i zwroty akcji to jest coś, czego w książce nie może zabraknąć. Tutaj znajdziemy to wszystko. Każdą scenę mogłam przeżywać razem z bohaterami. Najważniejsze jest zaufanie między partnerami. Autorka dba o każdy element sceny i każdy może znaleźć coś dla siebie.

„Anatomia uległości”  otwiera nam oczy na świat pełen pożądania, namiętności i pragnień. Polecam na odstresowanie się do długim męczącym dniu. Historia ukazana w tej powieści to nie tylko seks tutaj są emocje, pragnienia, potrzeby.   Wszystko ze smakiem plus trochę chilli to oferuje nam autorka.

„Oto „Anatomia uległości” – powieść o najskrytszych fantazjach kobiet.
Takich jak Ty…”

by
Share:
„Gra pozorów”
Joanna Opiat-Bojarska
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Str. 320
Data Wydania: 17.02.2016


„Tajemnicze nagrania potęgują szaleńczy wyścig z czasem. Przeszkodą jest tylko pamięć.”

Opis fabuły:

„Gra pozorów” to elektryzująca opowieść i bezwzględna rozgrywka, w której stawką jest życie rodziny. Musisz być czujny, by żaden szczegół Ci nie umknął…

Wydawać by się mogło, że wiadomość o zaginięciu męża oraz jego śmierci to najgorsze, co mogło spotkać Aleksandrę – psycholog i matkę dwójki dzieci. Okazuje się jednak, że to dopiero początek. Kobieta pada ofiarą porwania. Po uwolnieniu, mimo niebezpieczeństwa i wbrew zdrowemu rozsądkowi, postanawia na własną rękę rozwikłać zagadkę. Zbierając nowe fakty, powoli wyciąga na światło bolesną prawdę, a lawina zdarzeń urasta do niespodziewanych rozmiarów…


Moja ocena:

Zacznę od tego, że nigdy wcześniej nie czytałam książek pisanych przez Naszych autorów.
Główną postacią jest Aleksandra Wilk, psycholog kliniczny i biegły sądowy, matka dwójki dzieci. Mąż zmarł w niewyjaśnionych okolicznościach 12  miesięcy temu. Kobieta stara się pogodzić ze stratą męża, z rodzicielstwem i pracą. Wydaję się, że nic złego już jej nie spotka… Kolejny cios spada na nią gdy zostaje porwana i znika na 7 dni nie pamiętając co się stało. Dostaje anonimowe sms-y i płyty DVD . Zdesperowana 35latka chce bronić siebie i swoją rodzinę, postanawia na własną rękę znaleźć rozwiązanie tej zagadki i zacząć swoją „Grę pozorów” ze swoim porywaczem oraz prawdopodobnie mordercą Gabriela (męża).

„Dziękuję za upojny tydzień. Pamiętaj, to nasza tajemnica. Jeśli ją komuś zdradzisz, zabiję cię. XXX”

Przyznam, że książkę trzeba przeczytać uważnie mając czas,aby nie zgubić się w akcji.
Język jak i styl są bardzo proste, zrozumiałe, wciągają czytelnika do książki.
Wydarzenia opisane w książce odzwierciedlają rzeczywistość, spoglądamy z punktu widzenia samej Aleksandry, która wypowiada się w pierwszej osobie, ale i jest obserwowana przez narratora wszechwiedzącego, policjantów prowadzących śledztwo, siostry Gabriela, oraz Joachima, sąsiada.

Powiem szczerze, że trochę męczyło mnie takie czytanie z każdego punktu widzenia innych. Nie mogę jakoś przyzwyczaić się do tego typu czytania… Nie wszystkim może to przeszkadzać.
Główna bohaterka mając 35 lat strasznie mnie irytowała swoim zachowaniem na początku, ale z biegiem czasu jak czytasz to zaczynasz rozumieć dlaczego tak postępowała.

Akcja płynie szybko, z minutę na minute czujesz, że wiesz jak się losy potoczą, a tu nie jest tak jak myślisz i czytasz i czytasz szybciej dociekając finału. Nie wszystko to co wydaję się nam oczywiste takie jest.  W tej  sytuacji prawie nikt nie jest tym za kogo się podaje i prawie nikt nie ma czystych intencji.
Powieść wstrząsa, zaskakuje w pewnych momentach, czasem masz wrażenie, że wszystko wiesz a tu bach.. guzik nic nie jest takie jak się wydaje. Dzięki temu jest adrenalina,czasem to I serce może stanąć a za chwile bije szaleńczo, taką dawkę funduje nam autorka.

Pani Joanna wie jak dać nam czytelnikom aurę tajemniczości, ciągle rzuca podejrzenia na różne osoby, ślady które kierują na podejrzaną osobę.
Zaskakujący finał książki… Powiem Wam, że tego się nie spodziewałam.

„Dasz się wciągnąć w niebezpieczną grę, w której pytania tylko pozornie przynoszą odpowiedzi?”

Polecam serdecznie
9/10

Powieść ta jest dla mnie „Grą” ‚w której sama mogę wytypować przestępcę I sprawdzić czy wybrałam właściwego winnego.

by
Share:
1678