„Uśmiechnięty nieboszczyk „
Wydawnictwo: Zysk i S-ka 
Wydanie polskie: 2003 
Tytuł oryginalny: Anita Blake, Vampire Hunter: The Laughing Corpse 

OPIS FABUŁY:

Anita Blake jest Egzekutorką. To jej zawód. Ożywia także zombi. To jej powołanie. W świecie, w którym istoty nadnaturalne żyją obok ludzi, Anita Blake kroczy po cienkiej granicy pomiędzy światem żywych i umarłych. Pewnego dnia otrzymuje niecodzienną ofertę – milion dolarów za ożywienie trzystuletniego zombi. Kiedy okazuje się, iż warunkiem powodzenia tej operacji jest złożenie ofiary z człowieka, zdecydowanie odmawia. Niebawem w St. Louis dochodzi do kilku potwornych zbrodni, a policja zwraca się do niej z prośbą o konsultację. Staje się jasne, iż ktoś inny wypełnił kontrakt. Zimna i bezwzględna zabójczyni, porażona brutalnością mordu, rozpoczyna śledztwo na własną rękę, aby dopaść zbrodniarza i unicestwić go raz na zawsze, nawet gdyby miało się okazać, że sprawca już od dawna jest martwy…


MOJA OCENA:

To drugi tom przygód z Anitą Blake. Animatorka dostaje propozycję nie do odrzucenia. Dostanie milion za ożywienie trzystuletniego umarłego. Wszystko byłoby zgodne z prawem gdyby nie to, że przy tak starym umarłym potrzebna jest ofiara ludzka. Anita nie chce podjąć się tego. Okazuje się później, że inny animator to zrobił. Sprawa wymyka się spod kontroli, przez co giną ludzie. Anita
musi znaleźć winnego i zmierzyć się z kapłanką voodoo.

Zacznę od zalet:

Książka ma więcej akcji niż w pierwszym tomie
prosty język trafi do każdego
wyraziste postacie( nieprzerysowane)
zaskakujące zwroty akcji
sarkastyczny humor bohaterów
można odczuć strach

Wady:

zbyt długie opisy rzeczy, otoczenia, przyrody itp., (czyli nic się nie zmieniło od tomu 1)
za mało Jean Claude

Książka trzyma w napięciu, wciąga. „Uśmiechnięty nieboszczyk” jest mroczniejszy, brutalniejszy niż w pierwszym tomie. Autorka nie przebiera w słowach i szczegółowo opisuje zbrodnie i morderstwa, od których aż roi się w powieści. Każdy z tomów wydaję się wielowątkową historią, lecz w którymś momencie wiele spraw łączy się ze sobą. Nie da się też wskazać kogoś, dla kogo ta książka nie byłaby przeznaczona. Mogą się nią zachwycić miłośnicy fantastyki, jak i horroru.Zabiorę się za kolejny tom. Kto wie może będzie lepiej?..

by
Share:

Anita Blake #1 – Grzeszne rozkosze 
Autor: Laurell K Hamilton 
Tłumaczenie: Robert Lipski 
Wydawnictwo: Zysk i S-ka 
Wydanie polskie: 2003 
Tytuł oryginalny: Anita Blake, Vampire Hunter: Guilty Pleasures 

OPIS FABUŁY:

Buffy to przy niej pensjonarka! Ma metr pięćdziesiąt siedem wzrostu, niewyparzony język, chandlerowski dowcip i dwa pistolety (nie licząc paru srebrnych noży). Zajmuje się ożywianiem zmarłych, ale bywa też kontraktową zabójczynią na usługach policji. Wejdźcie do mrocznego świata Anity Blake, zabójczyni wampirów. Niedaleka przyszłość. W Stanach Zjednoczonych zalegalizowano wampiryzm. Nic więc dziwnego, że krwiopijcy zlatują się tam jak muchy do miodu. Prawdziwym przebojem są animatorzy, ludzie zajmujący się ożywianiem zombi. To świat pełen przemocy, brutalności, ale także zwykłych ludzi pochwyconych w kleszcze nowej, niesamowitej rzeczywistości. Anita Blake, postrach wampirów, potrafi się w niej odnaleźć. Czasami potrzebuje do tego drewnianego kołka i młotka, kiedy indziej pistoletu na naboje powlekane srebrem, a czasami pluszowego pingwinka (ale o tym sza!). Gdy Anita, czołowa animatorka w St. Louis, zostanie wplątana w skomplikowaną intrygę związaną z zagadkowymi zabójstwami wampirów, posępną grę prowadzoną przez miejscową mistrzynię a Jean-Claude’em, właścicielem jedynego w mieście lokalu dla krwiopijców, egzekutorka uczyni wszystko, aby wyjść z tego cało, uratować głowę (i szyję!), choć może to być najtrudniejsze zlecenie w całej jej karierze.

Anita Blake, Zabójca Wampirów – cykl powieści autorstwa Laurell K. Hamilton o przygodach nekromantki. W Ameryce ukazało się 20 części cyklu, w tym 14 krótkich historyjek.

MOJA OCENA:


„Nie umawiam się z wampirami. Zabijam je”

Anita jest animatorką, egzekutorką, która ożywia zmarłych. Mogę śmiało powiedzieć, że to damska wersja Van Helsinga. Cieszy się popularnością, znana z niepokorności, sarkastycznego humoru i jest tak obwieszona Bronia niczym choinka. Ekspert do spraw z paranormalnymi istotami i zjawiskami współpracuje z lokalnym oddziałem policji do spraw przestępstw popełnianych przez nieludzi.  Do tego zbiera pluszowe pingwinki, ale nie mówcie o tym nikomu!

W USA nawet wampiry mają swoje prawa i każdy o tym wie. Anita przybywa na wieczór panieński jej przyjaciółki w Grzesznych rozkoszach(bar ze striptizem u wampirów). Aby uchronić Catherine przed śmiercią Anita zostaje wplątana w wielką aferę, bowiem giną wampiry i nie wiadomo, kto za tym stoi. Zgadza się, bo nie ma wyboru. Będzie pracować dla Mistrzyni wampirów, choć trzęsie się ze strachu przed nią… przecież wampiry zawsze stanowiły śmiertelne zagrożenie dla ludzi, bowiem piły ich krew, co prowadziło do śmierci człowieka, bądź przemiany w wampira .

Z każdym rozdziałem bohaterka wplątuje się coraz bardziej w skomplikowaną intrygę, która prowadzi umiejętnie buduje napięcie i komplikuje sytuację. Do zaskakujących wydarzeń. W książce mamy wiele wątków i mnóstwo akcji.

„Czas tuż po wschodzie słońca to najbardziej intymna, osobista pora dnia. To czas samotności i radowania się ciszą”

Jean Claude jest potężnym wampirem, który ma słabość do naszej animatorki. Nie jest nachalny wobec niej. Trzyma się na uboczu. Anita nie chce z nim mieć nic wspólnego…, ale czuć między nimi chemie i pożądanie.
Znacie już zarys fabuły, więc przejdę dalej.

Akcja toczy się szybko, cały czas coś się dzieje. Język jest prosty, zrozumiały dla wszystkich. Książka polecana dla niewymagających czytelników. Zawarte są zagadki, morderstwa, sprawy kryminalne. Dość brutalna miejscami i krwista.  Animatorka staje się nam bliska i chcemy poznać jej dalsze losy.  Podoba mi się bohaterka pozuję na taką twardą ,zimną a w gruncie rzeczy jest wrażliwa
Nie sposób poprzestać na tym jednym tomie i ma się ochotę czytać dalej i dalej…  Wampiry ukazane w sposób tej złej strony.  Żadne krwi, manipulanci, „bezduszni” i okrutni.

Tajemnice, napięcie, mroczność, dzikość, dreszczyk strachu, duża dawka akcji i paranormalność tutaj wszystko zawarte w jednej książce.

„Nikt bez twego pozwolenia nie może sprawić, że poczujesz się gorsza”

Polecam.

by
Share:
Konsekwencje, tom 1
Consequences
Wydawnictwo Pascal, 2016

Opis fabuły:

Czy można zakochać się w swoim oprawcy? Obserwował ją od dawna. Intrygowała go. Zaprosił ją na randkę. Z tego spotkania już nie wróciła… Claire Nichols budzi się w luksusowej sypialni. Przypomina sobie, że została porwana. Zdenerwowana i przestraszona zaczyna walkę o przetrwanie… Od teraz jej życie zależy od zamożnego, czarującego, wspierającego organizacje charytatywne, biznesmena, Anthony’ego Rawlingsa. Jednocześnie, jak się okazuje – groźnego, uwielbiającego sprawować nad wszystkim kontrolę, porywacza. Anthony jednak nie przewidział siły miłości i namiętności, które potrafią połączyć ludzi w najbardziej nieoczekiwanych sytuacjach. Jak potoczą się losy porywacza i ofiary połączonych pożądaniem?

Moja ocena:

Główną bohaterką  jest Claire Nichols (wcześniej pracowała, jako pogodynka, teraz pracuje w barze).
Tam poznaje starszego, zamkniętego w sobie, bogatego  Anthony’ego. Wydaje się skryty, mroczny i coś Claire ciągnie do niego. Anthony ma drugą twarz, którą pozna dziewczyna. Jego celem jest całkowite sprawowanie kontroli nad całym jej życiem.

Claire budzi się rano zamknięta w luksusowym apartamencie i nie wie, co się stało, że tam się znalazła.  Została zakwaterowana w cudownym, pokoju z garderobą większą niż jej całe  mieszkanie, wypełnioną ciuchami z drogimi metkami. Nie jest w stanie sobie przypomnieć, co działo się wcześniej.

Podpisała z nim „umowę”, dzięki której za spłacenie jej zadłużeń, ma być mu całkowicie oddana, aż do odwołania. Została oszukana, porwana, uwięziona. Anthony sprzedał za jej plecami mieszkanie, samochód. Zostaje pobita i gwałcona.

Syndrom sztokholmski został dobrze i zrozumiale opisany. Widzimy ją z perspektywy ofiary. Wiemy, że nie mamy, co liczyć na pomoc innych, więc trzeba przystosować się do panujących zasad. Charakterystyczną cechą syndromu jest to, że ofiara broni i darzy uczuciem swojego prześladowcę. Tutaj okaże się, że prześladowca też darzy uczuciem. Jest to trudny temat do opisania w książce.

Pomysł poruszenia syndromu sztokholmskiego był trafiony. Dochodzi tu do bicia, poniżania, przemocy, gdzie przestaje się już być sobą, ale mimo to nie jesteś w stanie odejść. Niby łatwo postawić się na miejscu innych i powiedzieć, że nie zrobiłabyś tak, nie poddała się bez walki… Ale czy aby na pewno. Prześladowcy manipulują ofiarami tak, że zaczynają wierzyć, ze jej oprawca działa w słusznym celu, i darzyć go sympatią

 Książka od początku wciąga, trzyma w napięciu, siedzisz jak na szpilkach, żeby dowiedzieć się, co będzie dalej.
W połowie książki nic się nie dzieje, opisane są krajobrazy przyrody, miejsca, w jakie Claire chodzi, jej zakupy itp.  Nic nam to nie wnosi, mało akcji.
Powieść ciężko się czytało i dosyć długo jak na mnie. Nie mogłam wczuć się w emocje bohaterów. Bo nie wiedziałam, co myślą, jak się czuja itd..Czytasz i czytasz… I jest BUM koniec książki powala, nie tego się spodziewałam. Nie mogę za dużo zdradzić, chciałabym, aby każdy z was mógł dojść do  zakończenia. Czekam, aż wpadnie w moje ręce kolejny tom bo czuję niedosyt. Czytałam gdzieś, że kontynuacja jest o wiele lepsza niż ta część. Poczekamy, zobaczymy 🙂
Mimo tego polecam przy wolnym czasie.

by
Share:

  

Tytuł : Ugly love
Autor: Hoover Colleen
Tłumaczenie: Grzegorzewski Piotr
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
Opis fabuły:
Serca zaczynają szybciej bić, obietnice zostają złamane, reguły przestają obowiązywać…
Kiedy Tate, początkująca pielęgniarka, wprowadza się do mieszkania swojego brata, nie spodziewa się tak gwałtownych zmian w życiu. Wszystko przez przystojnego pilota Milesa Archera.
Miles ustala tylko jedną regułę ich związku: nie pytaj o przeszłość i nie oczekuj przyszłości. Gdy ta sytuacja staje się nie do wytrzymania i prowokuje do pytań, ożywają jego dramatyczne wspomnienia.
Tej powieści się nie czyta, tylko przeżywa – całą sobą, sercem i duszą, a po zakończeniu nic już nie jest takie samo.
Moja ocena:
Tate jest początkującą pielęgniarką, która w tej chwili nie ma gdzie się zamieszkać i nie stać ją na wynajem mieszkania. Dlatego dziewczyna wprowadza się przez jakiś czas do swojego brata.  Już pierwszego dnia Tate poznaje swojego nowego sąsiada Milesa Archera mimo  okoliczności zapoznania się coś ich do siebie ciągnie.
„Mój plan podoba mi się o wiele bardziej. Przytrzymuję telefon ramieniem i wsuwam rękę do kieszeni, szukając klucza, który przysłał mi Corbin. Wkładam go do zamka i próbuję otworzyć drzwi, ale pijany przechyla się do tyłu. Jęczy, chociaż oczy ma wciąż zamknięte.

– Szkoda, że jest nawalony – mówię Corbinowi. – Całkiem przystojny.”


 Jednak Miles nie jest mężczyzną, który szuka miłości, pragnie jedynie seksu. Milczący i skryty pilot Miles Archer zawiera z Tate układ.
Zasady są proste: tylko seks. Żadnych pytań. Żadnej przyszłości. Przypadkowe pieprzenie – to jego oferta. Ale co kiedy… Tate to przestanie wystarczać? Czy to może się udać?
 Miles 6 lat temu przeszedł przez piekło, które już na zawsze naznaczyło jego życie. Poczucie winy i ogromne cierpienie towarzyszą mu na każdym kroku. Chłopak postanowił, że już nigdy nie dopuści do tego, aby się w kimś zakochać.
Kiedy Miles poznaje siostrę swojego przyjaciela Corbina  Tate, to od razu zdaje sobie sprawę, że cały jego plan może legnąć w gruzach i czy zdoła kiedyś sobie wybaczyć?
„Miłość nie zawsze jest piękna, Tate. Czasami spędzasz cały swój czas, mając nadzieję, że ewentualnie będzie czymś innym. Czymś lepszym. Potem, nim to wiesz, z powrotem jesteś w punkcie wyjścia i tracisz swoje serce gdzieś po drodze.”
Książka od samego początku do końca wywołuje emocje. Trzyma w napięciu, budzi w nas pytania, daję czas na przemyślenia. Collen Hoover znana jest z tego, że w książkach ukazuję różne traumy życiowe. Może to jest to, co w nich uwielbiam, nie są wyolbrzymione, bohaterzy muszą stawić czoło swoim demonom. Mimo bólu, krzywd, jakie spotykają udaje im się funkcjonować. 
Dzięki pierwszoosobowej narracji możemy śledzić losy bohaterów utożsamić się z nimi, odczuwać ich emocje.
Nie spodziewałam się takiej tragedii w tak młodym wieku, nawet przez myśl mi nie przeszło, że może komuś się coś takiego przytrafić. Jak człowiek musi być zraniony, by wiedzieć, że nie pokochasz już i nie chcesz być kochany przez innych? Nie zasługujesz na miłość, bo ból i cierpienie daję ci siłę do przetrwania.
„Ugly love” rozpala wyobraźnie, doprowadza do łez, wywołuje śmiech, strach, ekscytacje, pasję.
Miłość nie zawsze jest piękna, czysta, naiwna ONA również ma swoją drugą stronę potrafi być brzydka, brudna.

Nie zawiodłam się czytając książkę. Polecam serdecznie.

„Serca się przeniknęły. 
Obietnice się złamały. 
Zasady się rozbiły. 
Miłość stała się brzydka.”
by
Share:
Autor: Josephine Angelini
Tytuł: „Spętani przez bogów”
Tytuł oryginału: „Starcrossed”
Cykl: Spętani przez bogów
Tom: 1
Wydawnictwo: Amber
Data wydania: lipiec 2011

Opis fabuły:
Ich przeznaczeniem jest odwieczna nienawiść.
Ich pragnieniem – wieczna miłość…
Czy miłość zdoła przezwyciężyć przeznaczenie?
Helena Hamilton przez całe swoje szesnastoletnie życie czuła się inna, choć nie chciała tego okazywać. A teraz zaczyna dręczyć ją sen… Powracało noc. Helena wędruje przez jałową pustynię. Rano budzi się cała w pyle i krwi. A w dzień widzi trzy płaczące kobiety w bieli…
A potem w liceum zjawia się Lucas, najpiękniejszy chłopak, jakiego spotkała. Wzbudza w niej, tak nieśmiałej i łagodnej szaleńczą nienawiść. Dlaczego pierwszego dnia Helena próbuje zabić go na oczach całej szkoły?
Wkrótce Lucas odkrywa przed nią, że oboje mają odegrać rolę w tragedii napisanej przez los tysiące lat temu i zsyłanej na świat przez greckie boginie zemsty
Co stanie się z ich miłością?

Moja ocena:
„Czy to ma znaczenie, co ktokolwiek z nas czuje? – mruknął pod nosem. – Jeśli połączę się z Heleną, znowu wybuchnie wojna. I żadne pragnienia tego nie zmienią.”
Przyznam się, że książkę czytam kolejny raz. Zapamiętałam ją, bo lubię mitologię(mimo to nie czytałam Percego – a może powinnam?)

Helena Hamilton to zwykła nastolatka. Zawsze różniła się od swoich rówieśników nie tylko wzrostem i urodą, ale również szybkością i siłą, mimo wszystko starała się żyć normalnie(ukrywając swoje zdolności). Dręczy ją powracający, co noc sen, w którym wędruje po jałowej pustyni. Kiedy się budzi, jej stopy są brudne od pyłu i krwi. W dzień prześladują ją postacie trzech płaczących kobiet w bieli. Nie ma pojęcia skąd się one wzięły i czego chcą. 
Do czasu, gdy w jej klasie pojawiają się nowi uczniowie. Gdy Helena po raz pierwszy dostrzega Lucasa budzi się w niej nienawiść i rzuca się na chłopaka na oczach całej szkoły. To jednak nie koniec dziwnych wydarzeń. Prawda jest znacznie bardziej dramatyczna, wszystko zaczęło się od wojny trojańskiej…

„To spotkanie było dla Heleny jak przebudzenie. Po raz pierwszy w życiu poznała, czym jest czysta, zatruwająca serce nienawiść.”
Wkrótce jednak Lucas wyjawia jej prawdę. Oboje są półbogami, z wrogich sobie domów, którzy mają odegrać swoją rolę w tragedii sprzed setki tysięcy lat  przez Mojry. Skoro dziewczyna jest półbogiem to, kim naprawdę jest matka Heleny? 
Helena to postać, którą polubiłam. Nie jestem w stanie powiedzieć o niej nic złego, bo nie wzbudziła we mnie żadnych negatywnych uczuć. Nie jest bohaterką bez wad i muszę przyznać, że autorka wysiliła się kreując jej postać tak, aby można było się z nią utożsamić. Mimo, że Helena jest półbogiem to zachowuje się jak zwykła nastolatka.
Co do Lucasa, to typowy idealny mężczyzna
Bardziej polubiłam Hektora:) 
A tak na marginesie to, czemu zawsze mężczyźni muszą być tacy idealni, poukładani itd. książkach??
Nie ma dwóch takich samych charakterów. Każdy jest inny i na swój własny sposób wyjątkowy.  Są impulsywni, nieprzewidywalni i intrygujący.
Czerpiąc e z „Iliady” Homera Josephine Angelini stworzyła niesamowity, świat. Greckie mity nabrały nagle zupełnie nowego znaczenia
Jest to niesamowita powieść. Wciąga od pierwszej strony. Fabuła jest dynamiczna i pełna akcji. Czytałam ją z zapartym tchem;) Treść książki to mitologia w nowoczesnym wydaniu. 
Fabuła mocno związała mnie z bohaterką emocjonalnie, sama odczuwałam napięcie i klimat powieści. Rewelacyjna historia, oryginale odniesienie do mitologii nadaje jej wyjątkowości
Książkę czyta się łatwo i lekko. Autorka używa zrozumiałego języka bez przesadnych zdobień i wzbogaceń. Świetnie opisuje relacje  Heleny i Lucasa, a najbardziej  podobały mi się sceny, w których omal się wzajemnie nie pozabijali. Narracja trzecio osobowa sprawdziła się tu rewelacyjnie.
 Niektóre rozdziały czytałam nawet na głos, więc to jeszcze bardziej potęgowało zabawę… 
-Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić, dlaczego nazywacie mnie Elektryczką? – wypaliła. – I jeszcze raz ktoś mnie dźgnie to oszaleję! – Odwróciła się do Jazona, który skradał się za jej plecami ze zszywaczem w dłoni.”
 Wspaniała książka dla ulubieńców bogów olimpijskich. Z bohaterami połączyła mnie walka z przeznaczeniem. No, bo, po co ktoś miały decydować za nich o ich przyszłości. Pewnie każda z nas zrobiłaby odwrotnie.

„Tylko bogowie wiedzą, co to znaczy wieczność,
a oni uwielbiają bawić się śmiertelnikami, którzy używają wielkich słów”

Na dniach kolejna recenzja dalszych losów bohaterów 🙂
Zapraszam

by
Share:
Cykl: The Florentine (tom 1)
Wydawnictwo: Akurat

Opis fabuły:

Niepełnosprawna, poruszająca się o lasce Raven Wood zajmuje się renowacją starych obrazów w galerii Uffizi we Florencji. Pewnego wieczoru, w drodze powrotnej do domu, jest świadkiem brutalnego napadu na bezdomnego. Próbując interweniować, sama ściąga na siebie wściekłość napastników. Wydaje się, że już nic nie może jej ocalić… A jednak. Z mroku wyłania się tajemnicza postać, która bezwzględnie rozprawia się z bandziorami. Kiedy zagadkowy wybawca pochyla się nad nią i szepcze jej do ucha niezrozumiałe słowa, Raven traci przytomność. Odzyskawszy ją stwierdza ze zdumieniem, że uległa niewytłumaczalnej przemianie: po jej ułomności nie został żaden ślad, jest teraz przepiękną, atrakcyjną kobietą. Jeszcze bardziej zaskakuje ją fakt, że minął tydzień, że w galerii wszyscy traktują ją jak obca osobę oraz że ze zbiorów znikła kolekcja bezcennych ilustracji Botticellego. Traktowana przez policję, jako główna podejrzana, Raven szuka pomocy u najbogatszego i najbardziej wpływowego człowieka w mieście. Poszukiwania sprawców zuchwałej kradzieży oraz próby ustalenia tożsamości jej anonimowego wybawcy prowadzą ją w mroczne zakamarki Florencji, gdzie słowa „namiętność” i „strach” nabierają nowego znaczenia, i gdzie mieszkają istoty rodem z przerażających legend i sennych koszmarów.


Sylvain Reynard jest tajemniczym autorem, o którym nie wiemy nawet czy jest kobietą czy mężczyzną. Na swoim koncie ma już popularną trylogię o profesorze Gabrielu Emersonie (Piekło/Ekstaza/Pokuta Gabriela), w której jestem zakochana.

Moja ocena:

Raven 30 letnia kobieta, która nie miała łatwego dzieciństwa. Jest renowatorką obrazów w Galerii  Uffizi. Mimo przeszkód i zła, jaką ją spotkało dąży do spełnienia marzeń. Bohaterka jest niepełnosprawna od dwunastego roku życia, zwykła, niby przeciętna, pulchna, chodząca z laską.

William wampir jeden ze Starszych, książę Florencji. Odzyskał coś, co kiedyś zostało mu skradzione.

Raven wracając do domu jest świadkiem napadu na bezdomnego, którego zna. Staje w jego obronie wiedząc, że nie ma szans z trzema napastnikami. Sama staje się ich celem. Kiedy jest już pewna, że zginie pojawia się tajemniczy mężczyzna, i ratuje ją? Zanim traci przytomność słyszy pewien szept niezrozumiałych dla niej słów.

„- Cassita vulneratus – wyszeptał.”

Po przebudzeniu stwierdza, że jej ciało zmieniło się: jest szczuplejsza, nie musi nosić okularów, nawet jej noga wyzdrowiała. Jej zniknięcie zainteresowało policję, ponieważ została skradziona  kopia ilustracji Botticellego do Boskiej komedii Dantego. Raven nie ma pojęcia, co się wydarzyło przez cały tydzień jak zniknęła i jest podejrzana.


„- Tamci by cię zabili. Tyle że przedtem jeszcze zabawiliby się z tobą.
– Skąd o nich tyle wiesz?
– Bo jestem jednym z nich…

Jest to lekka, subtelna powieść erotyczna, nie znajdziemy tutaj wulgarności. Bohaterowie są ciekawymi osobami. Każdy z nich jest bardzo wiarygodny.
Chyba jest to pierwsza powieść, w której nie ma idealnej, pięknej z wyglądu bohaterki do tego niepełnosprawnej.

Raven jest bardzo pomocną i uczynną osobą, mimo, że jest kaleką pogodziła się z tym. Nie ma w swoim życiu mężczyzny, na którym mogłaby polegać.
William jest jak mówi pozbawiony wszystkich uczuć, władczy, samotny, przystojny  i niebezpieczny wampir. Jest Księciem, więc ma zobowiązania. Budzi respekt wśród swoich poddanych.

Książka zabierze nas na wędrówkę po Florencji, szczegół po szczególe możemy podziwiać ją oczami bohaterki i cieszyć nasze oczy. Cieszę się, że mogłam podziwiać sztukę, obrazy, muzeum. Jestem pełna podziwu, że autor odwzorował wszystko na papierze.

Historia Williama i Raven wciągnęła mnie na dobre parę godzin. Miałam, wrażenie, że jestem turystką oglądająca wszystko, co piękne. Książkę czyta się lekko, szybko bez żadnych problemów zrozumiałam wszystko, co chciał pokazać nam autor. To nie jest kolejna powieść o tym jak krwiożercze są wampiry i zabijają dla zabawy. Taki romans paranormalny urzeknie każdego czytelnika.  Za wszelką cenę chcemy poznać jak potoczą się ich dalsze losy. Subtelna miłość między człowiekiem a wampirem.

„Piękno przemija. Zjawia się jak wiatr… i znika.”

Pierwsze, co zrobiłam  po przebudzeniu to weszłam na bloga i zaczęłam pisać, a w między czasie w internecie szukałam dzieł, które zostały zawarte w książce

Mogę  śmiało polecić każdemu.

by
Share:
124252627