Browsing Tag:

Editio Red

(zdjęcie „zastępcze”)

Przebudzenie Morfeusza
K.N. Haner
Cykl: Mafijna miłość (tom 3)
Seria: Editio Red
Wydawnictwo: Editio





Ze względu na to, iż to „ostatnia” część historii Adama i Cassandry mogą pojawić się spoilery do poprzednich części.

<snymorfeusza>
<koszmarmorfeusza>

Cassandra wraca do domu w Toronto. Dostaje nową propozycję pracy, niestety nowym klientem zostaje <cymbałki> sam Adam! Wszystko, od czego dziewczyna chciała uciec powraca, ale nie tylko jej miłość. Poprzednie dramaty, jakie miały miejsce niosą skutki i właśnie, teraz gdy Cass myślała, że mogła sobie ułożyć życie, wszystko się wali… Serce, które zaczyna na nowo bić, emocje, które zalęgły się w środku próbują wydostać się na zewnątrz…

PROSZĘ O WYROZUMIAŁOŚĆ PO PRZECZYTANIU MOJEJ WYPOWIEDZI. TA KSIĄŻKA WYWARŁA NA MNIE TYLE EMOCJI, ŻE NIE MOGĘ JEJ SPÓJNIE NAPISAĆ, ZARAZ ZOBACZYCIE DLACZEGO…

Zacznę od postaci, oczywiście pojawią się nowi, ale też pewna kobieta z przeszłości.

Cassandra zdaje się bardziej dojrzała. Jej tok myślenia na początku zmienił się, teraz stała się matką. Próbuje za wszelką cenę dbać o małego synka, on jet najważniejszy. Później „staje” się kobietą, którą mogliśmy poznać w „Snach” i „Koszmarze”. Seks jest ważny, ale nie najważniejszy.
W skrócie mogę napisać (nie zdradzając fabuły), że jej wybory i długi język przyniesie dużo niebezpieczeństwa. Miałam chęć drzeć się na nią za to, co mówi i jak się zachowuje. Czułam, że nie liczy się z uczuciami nie tylko Adama, ale i innych.

„Nie chcę widzieć Adama, nie chcę by znowu zniszczył cały mój świat. Zresztą już go niszczy… Gdy chwilę wcześniej przeczytałam jego imię i nazwisko, od razu poczułam się nikim.(…) Ból przeszywający na wskroś. Adam jest niszczycielem mojego życia, a ja nie mogę pozwolić, by wtargnął do niego ponownie”

Adam powraca. Tym razem  jego temperament i cała „otoczka” mafijnego świata gdzieś przepadła. Teraz stara się wszystko zacząć od początku, chce być dobry nie tylko dla Cass, ale i dla Tommy’ego.


„-Wiesz Cassandro… Są miejsca, w których nigdy nie powinniśmy się znaleźć. Są osoby, których nigdy nie powinniśmy poznać. Najczęściej jednak za późno orientujemy się, że coś jest nie tak, ale wtedy już nie można się wycofać”

Role się odwróciły, mężczyzna miękkie, a kobieta staje się być tą złą.

Will zdawał się dość fajnym i dobrym facetem, ale to do czego dopuścił się później przerosło mnie. Teraz dzień po przeczytaniu, miałam chwilę na rozważania i trochę go rozumiem. Chciał chronić ją od tego całego „syfu”, ale kosztem „ich”. Chciałabym rozwinąć tę myśl, ale nie uda mi się bez zdradzania fabuły. Więc nie zrobię tego, ale kto już przeczytał ten wie, o co mi chodziło.

Cała książka jest o wiele bardziej druzgocąca od poprzednich.  Z ręką na sercu połowę przebeczałam i byłam wkurzona. Nie chciałam takiej historii, nie chciałam czuć tego, co czułam. Choć po  nocy, zwątpiłam w to. Może to tak powinno się skończyć? Może faktycznie nić między takimi światami jest bardzo cienka. Wystarczy jedno zdarzenie, jeden gest i puf, nie ma już nic…

„W  tym momencie dociera do mnie, jak bardzo jestem słaba. Słaba i nieodporna ani na krytykę, ani ataki mojej rodziny”

W tej części dość dużo rzeczy mnie irytowało, Cass dostaje nową pracę, oczywiście spóźnia się, później na zwolnieniu. Sory, rozumiem, że po znajomości itd., ale zdenerwowałam się tym.

Pewna kobieta z przeszłości. Tu mam problem czułam się tak jakby ten cały wątek, który jej dotyczył zbyt szybko się skończył. Nie było jakiegoś punktu zaczepienia, ot pojawiła się i…

Sprawdzanie czy jest jeszcze między nimi chemia, byłam trochę wkurzona tym. Potem stwierdziłam ,że chyba każda kobieta spotykając swego byłego chciałaby wzbudzić w nim trochę zazdrości i pokazać co stracił. Odpuszczam temat.

Coś w całym tym czytaniu nie dawało mi spokoju, nie mam pojęcia co. Czy chodzi o „szybkość” zdarzeń? Nie wiem, chciałbym „przeciągnięcia” pewnych wydarzeń, ale wiecie co?
 Zakończenie= myślę, że wszystkie te „niby” niedociągnięcia miały doprowadzić do „tego” końca książki.


„Śniłam o mężczyźnie który był dla mnie zgubą. Przeszliśmy razem przez koszmar, a teraz… Teraz czas na przebudzenie, bo po nocy zawsze przychodzi dzień”

Osobiście nie chcę rozpisywać się na ten temat , ale tylko dlatego, że pewnie rozbeczę się ponownie. Palce, aż świerzbią, aby wykrzyczeć wszystko od A do Z! Historia, która zakończyła się w „Koszmarze Morfeusza” zostawiła potok łez, ale tutaj złamane serce i pewne niedopowiedzenia. Tyle cierpienia w tej książce, tyle emocji kłębiących się w ciele…

Teraz tak wylewając swoje słowa, myślę, że ten ostatni epilog dał mi nadzieję. CZYTANIE ZE ZROZUMIENIEM SIĘ KŁANIA 🙂


„-Zemsta smakuje słodko, dziecinko”


Zakończę to pewnymi zdaniami:

Książka, która nie powinna ujrzeć światła dziennego ze względu na złamane serce. Czy DROGA KASIU wynajdziesz dla wszystkich lek na tę przypadłość? Jak można pogrywać sobie w ten sposób z czytelnikami? No jak? Gdybym mogła to złapała cię i związała  każąc napisać specjalnie dla nas „prawidłowe” zakończenie książki….
Takie bez twierdzenia, albo albo…

 JEDNA RADA: COŚ MOCNEGO DO PICIA I CHUSTECZKI 🙂

Z pozdrowieniami,

Za możliwość przeczytania dziękuję AUTORCE oraz WYDAWNICTWU EDITIO. 

by
Share:

TYLKO DLA CZYTELNIKÓW DOROSŁYCH!
 WCHODZISZ NA własną ODPOWIEDZIALNOŚĆ!



Wstrząsająca. Pełna akcji. Pełna kłamstw. Okrutna. Bolesna. Intensywna. Kusząca. Dramatyczna.
To nieliczne słowa,  które mogłyby opisać tę książkę.
Po zakończeniu „Snów Morfeusza” nadszedł czas na drugą odsłonę tej trylogii. Zgodnie ze streszczeniem zapowiada się o wiele bardziej mocno niż w poprzedniej. 
Recenzja pierwszego tomu <klik>

CASSANDRA 
Brakuje mi słów na nią. Namęczyłam się z nią … Jeśli twierdziłam, że w pierwszej części wkur… mnie swoim zachowaniem. To tutaj strzeliłabym jej w pysk i czekała, aż padnie. Potrząsnęłabym ją dziesiątki razy. 
Ja rozumiem, że była zagubiona itd. Ale LUDZIE ile można!!! Sama sobie biedę na głowę ściągnęła. Znienawidziłam ją w tym tomie, nie mam dla niej usprawiedliwienia.
Nie uczy się na swoich błędach. Kieruje nią czysta zemsta i chęć wyładowania się poprzez seks. 


ADAM MORFEUSZ


No mój ty kochany, oprócz dobrego rżnięcia to jesteś kawałem drania i sukinsyna. Mam mieszane uczucia co do ciebie.

Niby coś tam czuł, ale… No właśnie on jest dalej otoczony tajemnicą i za nic nie chce przyznać się do swoich uczuć. Chcę odsunąć dziewczynę od siebie po pewnych zdarzeniach. A zaraz chce się z nią piep…
I mimo tego wszystkiego (kawał szumowiny) jest w nim coś, co mnie pociąga. Sama nie wiem co to jest, ale działa na mnie. 

JEST JEDNĄ WIELKĄ TAJEMNICĄ, DOKŁADNIE NIE WIEMY NIC O JEGO PRZESZŁOŚCI ITD.

 Ale w tej części poznajemy jego „pracę” z bliska, to co jest najgorsze i przed czym chciał ochronić Cassandrę. Przeszłość upomina się o niego, tutaj nie ma prawa do pomyłek i rzucenia pracy.  Szczerze to współczułam mu, on sam z siebie nie chciał uczestniczyć w tej całej akcji. 

Czasem chciałam popłakać po czytaniu scen erotycznych, ale to z zazdrości. Uwielbiam czuć to pożądanie, chemię i żądzę z pióra Kasi. 

Choć Adam nie uczestniczy tak często w tej części, to gdy się pojawia to wywołuje u mnie palpitacje serca.

ROZPACZ, FRUSTRACJA, LĘK, SADYZM, PRZEMOC, TORTURA I NIEPOKOJĄCO, INTENSYWNA ŻĄDZA…



EROS 

och, jak ja bym cię zabiła, udusiła i za jaja powiesiła. Spaliłabym cię żywcem i patrzyła jak cierpisz. Dobra trochę mnie poniosło, ale wkur… mnie samym swoim istnieniem w tej książce.  Manipulant, bezwzględny, brutalny i otoczony nienawiścią. Gardzi wszystkimi „kandydatkami”. 





MAFIA I OTOCZKA

Kłaniam się temu pomysłowi. Uwielbiam ten klimat. Czułam się w pewnym pokoju jako widz, a może uczestnik tego wszystkiego. Czasem przerażał mnie swoim zachowaniem (praca). Dzień Erosa i Cassandry w pewnym pomieszczeniu zwalił mnie z nóg. Roller coaster … od niedowierzania po chęć zabicia. 

 To było cholernie dobrze zobrazowane. Tutaj nikt nie znajdzie cukierkowego love story, jest chamstwo, okrutność, traktowanie kobiet przedmiotowo. Walka o jednostronną miłość. Zdrada, przemoc, choroba, tutaj jest tego pełno. Miłość nie zawsze jest taka jaką chcielibyśmy mieć. Pojawi się ból, potok łez, ale nie zabraknie pasji i pożądania. Bohaterzy muszą na swój sposób nauczyć się radzenia ze swoimi emocjami. 

Styl pisania jest prosty i przyjemny do czytania. Erotyczne sceny są dość częste, a mimo to nie czuje się jakoś zaskoczona nimi. Jako czytelnik doświadczyłam przyjemnego mrowienia 🙂 Istne szaleństwo erotyczne.


Kolejnym plusem dla mnie jest brak owijania w bawełnę i całe słownictwo bohaterów.  Nie znajdziemy tutaj wymuszonych, delikatnych słówek. To jest świat mafii i tam nie ma miejsca na „szczypanie się”. Ma być mocno i brutalnie i tak właśnie  jest.


Ukazana prawdziwa twarz Morfeusza, strzępki prawdy i dziwne wydarzenia, które potęgują życie głównych bohaterów. Właśnie to sprawia, że tak trudno odłożyć tę książkę. 
Gdybym miała napisać, która część jest lepsza, to mam dylemat.
Druga  ze względu na większą akcję i mocne zdarzenia. Jest to rozwinięcie pracy Morfeusza i tego świata. Cassandra za dużo się pieprzy i robi głupie rzeczy. Irytowała jeszcze bardziej niż w pierwszym tomie. Choć teraz pokazała pazurki i stała się silniejsza na swój sposób. 
Ogólnie mam mieszane uczucia co do tej, ale tak cała historia mnie wciągnęła, że za wszelką cenę muszę poznać ciąg dalszy.
K.n.Haner jest absolutnie utalentowaną autorką. Jej słowa przenikają do szpiku kości. Robi wszystko, aby pozostał niedosyt po przeczytaniu książki. To dotyczy  zakończenia książki.
Wiem, że to jedna z tych historii,  gdzie zostanie ślad w moim sercu.

by
Share:


Hard Beat. Taniec nad otchłanią

K. Bromberg
Cykl: Driven (tom 7) | Seria: Editio Red

Wydawnictwo: Editio



OPIS FABUŁY:

Życie korespondenta wojennego Tannera Thomasa zmienia się bezpowrotnie, gdy podczas jednej z reporterskich wypraw ginie Stella — jego narzeczona, a jednocześnie fotografka, z którą współpracował przez ostatnie dziesięć lat. Targany bólem rzuca się w wir kolejnych niebezpieczeństw, by choć na chwilę zapomnieć o tej stracie. Pomaga mu w tym Beaux Croslyn, nowa partnerka zawodowa, dla której Tanner — z wzajemnością — traci głowę.

Beaux w niczym nie przypomina typowej kobiety. Nie chce rozmawiać o swoich sekretach i nie chce się angażować, ale próbuje przyciągnąć Tannera bliżej, żeby ukryć się we mgle wzajemnego pożądania. Niestety, jej przeszłość zaczyna zagrażać ich relacji, a nawet życiu. Wówczas reporter postanawia za wszelką cenę odkryć prawdę.


MOJA OCENA:

Jej zdaniem oczy to jedyna część ciała, która nigdy się nie zmienia, więc jeśli dostrzeżesz w czyichś oczach jutro, to wiesz, że znalazłeś kogoś na zawsze.

Książka napisana z perspektywy Tannera. Myślę, że tak w tym przypadku było najlepsze posunięcie. Podwójna perspektywa byłaby wkurzająca i cały „efekt” zostałby stracony. Uwielbiałam siedzieć w jego „głowie”.  Każdą emocję przeżywać z nim i wiedzieć, że nie jest zwyczajnym dupkiem łamiącym serce, ale wiesz również co kryje się za jego wyborami.

Chociaż upłynęło już tyle czasu, wciąż słyszę tę poszarpaną nitkę jej oddechu.
Nitkę, na której skupiłem całą swoją uwagę, gdy strach i ból wykrzywiły jej twarz.
Nitkę, która niezależnie od całej fałszywej nadziei, jaką w sobie wzbudzałem,
zdradzała mi nieuchronną prawdę.
Że Stella umrze.

Tanner to znany zagraniczny korespondent wojenny. W swoim życiu widział wszystko… Przez te zdarzenia, został obdarty ze swoich uczuć. Oddaje się całkowicie swojej pracy.

 Niezła jest. Jak często zdarza nam się spotkać kogoś takiego w tej dziczy?
– Tak. I przypuszczalnie jest żoną jakiegoś szejka. Nie, dziękuję, wolę zachować rękę, którą odcinają za samo patrzenie na czyjąś kobietę.
– Dobrze, że rękę, a nie coś innego.




Beaux Croslyn to bezczelna i błyskotliwa bohaterka. Ona sama w sobie jest wielką tajemnicą i w tym tkwi jej urok. Cały czas zastanawiałam się o co w tym chodzi. Kobieta, która wie czego chce i nie daje się tak łatwo odrzucić. 

,,-Staram się zachowywać właściwie, Beaux- wyznaje ciężkim głosem. Trzymam się ostatkiem sił, co jest tak widoczne, że brzmię wręcz desperacko.
-,,Łamaczka reguł”. – Czuję na sobie ciepło jej oddechu, gdy chichocze. -Pamiętaj, czasem to, co właściwe, nie pokrywa się z tym, co potrzebne. Czasem to, co potrzebne, nie pokrywa się z tym, co pożądane. A czasem trzeba po prostu żyć chwilą, brać to, co daje nam życie, a potem zając się konsekwencjami.”

Rozwój ich relacji było czymś fenomenalnym. Pożądanie, nienawiść która prowadzi do nieuniknionych uczuć. Ich flirt zmienia się w sarkastyczne obelgi i cięte riposty. Nie będę mogła wymazać z pamięci tej pary. To jest coś tak podniecającego, powalającego, że brakuje tchu. Napięcie między nimi tak iskrzyło, że każdy trzask z tego był widoczny. Z niecierpliwością czytałam każdą stronę tej książki.

Bo w doprowadzaniu kobiety do orgazmu jest coś potężnego. W przypadku mężczyzn orgazm jest zasadniczo oczywisty, ale u kobiet? Trzeba się znacznie bardziej wysilić. Dowiedzieć się, gdzie dotykać i jak mocno pocierać. Zazwyczaj wymaga to wzajemnej komunikacji i mnóstwa prób i błędów, zanim nauczycie się swoich ciał na tyle, żeby nie musieć nic mówić, tylko cieszyć się chwilą.

Romans jest emocjonalny i bardzo erotyczny. Satysfakcjonująca fabuła, odważni bohaterowie, dialogi… To wszystko dało mi wielkie szczęście, iż mogłam przeczytać taką książkę.

,,-Nie ufam ci — przerywam ciszę beznamiętnym głosem.
-To dobrze — odpowiada rzeczowo, gdy winda obwieszcza sygnałem dwunaste piętro. – Uważaj, komu ufasz. Wiesz, diabeł był kiedyś aniołem.”

Szybkie tempo, pełne akcji, niepewność, erotyzm i napięcie emocjonalne ta książka to hit!!!

Lepiej upaść twardo i roztrzaskać sobie serca na kawałki, a potem odbić się od dna, niż rozpadać się kawałek po kawałku, zrywając kolejne cieniutkie nitki nadziei.

Pamiętajcie książki Pani Bromberg to nie są tylko erotyki!!! Te książki opowiadają historie ludzi skrzywdzonych, złamanych. Dają czas na myślenie, przepuszczenia, analizy…

,,Nasze oddechy są postrzępione, a w pocałunkach słodycz miesza się z goryczą. Niewypowiedziane emocje wzbierają między nami, gdy rozbieramy się na nawzajem tylko na tyle, by z łomoczącymi szaleńczo sercami ruszyć razem w stronę ostatecznej przyjemności, której efektem będzie jeszcze większy ból.”

Autorka ma w moim sercu szczególne miejsce, każda książka którą napisze daje mi do myślenia. Postacie którzy są bardzo realni, gra emocjonalna gdzie nie wiesz czy to fikcja czy rzeczywistość…

Ten, kto powiedział,że miłość jest jak wojna, którą łatwo rozpocząć, lecz trudno zakończyć, dobrze wiedział, o czym mówi.

Polecam i pozdrawiam,

Nadia Rom

 „Na następnym wyjeździe po zapasy powinieneś poszukać sobie kremu do rąk… Nie chcesz chyba, żeby zrobiły ci się zrogowacenia na palcach od nadmiernego używania ręki co?”

DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU EDITIO ZA MOŻLIWOŚĆ PRZECZYTANIA KSIĄŻKI.

by
Share:
Slow Burn. Kropla drąży skałę
K. Bromberg
Cykl: Driven (tom 5)
Wydawnictwo: Septem

OPIS FABUŁY:

Dokładnie wtedy, gdy burzliwy romans Rylee znajduje swoje szczęśliwe zakończenie, rozpoczyna się historia jej bliskiej przyjaciółki. Haddie Montgomery właśnie straciła siostrę. Nie chce się wiązać z żadnym mężczyzną, ból po śmierci Lexie jest zbyt silny i świeży. Spotkanie z przystojnym i bardzo męskim Beckettem Danielsem miało być tylko jednonocną przygodą, chwilą zapomnienia bez żadnych zobowiązań.

Miało być… ale wspomnienie jego zapachu, smaku i dotyku nie daje Haddie spokoju. Beckett nie jest kimś, kto pozwoli odsunąć się w cień. Postanawia walczyć. Płomyk, który rozniecił w sercu Haddie, powoli się rozpala, a żar namiętności staje się coraz trudniejszy do opanowania. Rozkręca się niepowtarzalna karuzela emocji, instynktów i pragnień, wciągająca, uzależniająca, przyprawiająca o zawrót głowy, dreszcze i bezsenność.


MOJA OCENA:

Pewnego pięknego dnia odbyło się wesele, w którym uczestniczyli Haddie i Beckett.
Ona przebojowa, pewna siebie piękność, która szuka jednorazowej przygody.
On przeciwieństwo ideału Haddie, cierpliwy, wyrozumiały i miły. Chce stworzyć stały związek.

I jak wiadomo alkohol robi swoje.

Tej właśnie nocy pójdą do łóżka.

„Patrzy na mnie jeszcze przez chwilę z milczącą intensywnością, po czym potakuje nieznacznie i siada.
– Cóż, cieszę się, że to sobie wyjaśniliśmy- stwierdza, odwracając się do mnie plecami, i spuszcza nogi z łóżka. Przeczesuje dłonią zmierzwione włosy, które nadal pozostają w całkowitym nieładzie, po czym powoli wstaje. – Nie chcemy się wiązać – powtarza, wstając, i rusza w stronę łazienki. Jest kompletnie nagi. Mogłabym przysiąc, że mruczy coś w stylu „już ja cię zwiążę”, ale jestem zbyt zaabsorbowana widokiem, żeby to zarejestrować.
Może i nie chcę się wiązać, ale to nie znaczy, że nie mogę po raz ostatni podziwiać jego zgrabnego tyłka, zanim zamknie za sobą drzwi łazienki.”

Beckett to bardzo poukładany mężczyzna. Jest cierpliwy, wyrozumiały i nie szuka przygód na jedną noc. Chce stworzyć stały związek. Kocha się w Haddie.

Haddie uwielbia niegrzecznych chłopców, jest wulgarna, piękna i zna swoje atuty. Szuka facetów tylko na jedną noc. Nie chce się z nikim wiązać. Po śmierci siostry chce zapomnieć o wszystkim i oddawać się żądzy i pragnieniu. Czuje również, że straciła przyjaciółkę, która właśnie wychodzi za mąż.

„Utrata Lexi była czymś, na co nie miałam wpływu, ale utrata siebie? Tego się w ogóle nie spodziewałam. A Becks ma w sobie coś, co każe mi wynurzyć się zza moich żelaznych ścian i dążyć do kontaktu.”

Miała to być jedna noc, jedna noc ze świetnym kochankiem, ale los chciał inaczej…

” – I dlatego przeszedłeś do mnie? Myślisz, że jesteś tak czarujący, że zapomnę o całym tym szajsie z przeszłości?
– A, ssij pałę.
– Nie, nie będę. – Wzruszam ramionami. Zerkam na jego kroczę i wracam spojrzeniem do jego oczu.  – Przykro mi, ale takie małe obiekty jak twój grożą zadławieniem.”

Od pierwszych stron zostajemy wrzuceni do głębokiej wody. Naszym oczom ukazuje się ich seks.

Książkę szybko się czyta i jest wciągająca. Autorka poruszyła tu ważną kwestie.
Rak, który jest opisany w książce bardzo autentycznie. Każde zachowanie Haddie stało się dla mnie zrozumiale. Strach i ukrywanie własnych problemów przed innymi.W takich sytuacjach możemy zdać się na rodzinę i przyjaciół.

„-Witaj w estrogenowym wirze, stary, w którym zmyłki są normą, a zrozumienie ich jest czymś równie powszechnym, jak spotkanie jednorożca we własnym ogródku.”

Autorka za każdym razem daje dużą dawkę emocji. Uwielbiam to, że te książki nie są tylko erotykami, ale poruszają bardzo trudne tematy.
Postacie dzięki temu są bardziej realistyczne, z którymi możemy się utożsamić. Takie problemy mogą spotkać każdego.
Radość uśmiech na twarzy jest normą w książkach Broomberg. Lekki i zabawny język, błyskotliwe dialogi. Szybka akcja i cięte riposty są warte uwagi.

Szkoda, że nie było więcej stron z perspektywy Becketta. Ostatnio wole takie czytanie od strony faceta. Seks, tutaj jak zawsze jestem zadowolona, nie jest wyolbrzymione. Nie przytłacza książki i nie jest wulgarny.

„Chcę zapełnić czymś świadomość, więc myślę o wszystkim, czego o nim nie wiem, zamiast o jednej rzeczy, którą wiem na pewno.(…) Gdy serce czegoś chce, to po to sięga…nawet jeśli wie, że jego właścicielka na to nie pozwala.”

Nie mam nic do dodania uwielbiam książki K. Bromberg.

„Slow burn” wzrusza, wciska w fotel, ale daje nadzieję. Warto walczyć o siebie i bliskich mimo wszystko i dać sobie pomoc.

— Czas jest cenny, Haddie — mówi Danny stojący z prawej strony, lecz ja nie odrywam
wzroku od nasionek.
— Marnuj go mądrze — dokańczam motto Lex.
A ja już zmarnowałam go zbyt wiele…

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu.

Polecam,

Nadia Rom

by
Share:

Sweet Ache. Krew gęstsza od wody
K. Bromberg
Cykl: Driven (tom 6) | Seria: Editio Red
Wydawnictwo: Editio

Kiedy Rylee pławi się w swoim szczęściu, rozpoczyna się niezwykły romans siostry Coltona, seksownej i pięknej Quinlan Westin i Hawkina Playa. Hawkin, sławny muzyk o dobrym sercu, po raz kolejny bierze na siebie wybryki młodszego brata, Huntera. Ponownie daje się wykorzystać, ale tym razem grozi mu odsiadka. Przyszłość jego zespołu staje pod znakiem zapytania. Aby zdobyć przychylność sędziego, Hawkin zgadza się gościnnie poprowadzić serię wykładów na miejscowej uczelni. A Quinlan… Cóż, Hawkin zakłada się z kolegą z zespołu, że zaciągnie ją do łóżka.
Uwiedzenie Quinlan, która nie ma najmniejszej ochoty stać się kolejną zdobyczą gwiazdora, okazuje się o wiele trudniejsze niż seria wykładów. Im bardziej on się stara, tym bardziej ona go unika, ale nieoczekiwanie między tym dwojgiem rodzi się coś pięknego i prawdziwego. Złożoną sytuację dodatkowo komplikuje Hunter: gdy tylko zorientuje się, że jego starszy brat ma słaby punkt, zrobi wszystko, żeby go wykorzystać…

MOJA OCENA:

„Miłość” to puste słowo w tekście, dopóki nie zjawi się ktoś, kto stworzy muzykę i nada mu życie..”

Świat dzikich fantazji z gwiazdą rocka!!! Ta książka jest pysznym dodatkiem po serii Driven.

Autorka ma to do siebie, że wyznacza sobie wysoką poprzeczkę w charakterystyce bohaterów. Kobiety, które mają być podziwiane, a mężczyźni kojarzeni z seksem, ale i wrażliwością.

Chemia, dramat, brudne zagrania, piękne serce, sceny seksu…

Poprzez pisanie ukazuje nam czysty obraz uczuć, wprowadza w nas nowe doznania, śmiech, płacz, omdlenia, bólu, totalny rollercoaster.

„Po tym ostatnim tygodniu wiem, że do Hawkina idealnie pasuje coś, co zawsze powtarzała moja mama. Że czasem najsilniejsi są ci, którzy kochają mimo potknięć, oddają się żalowi wyłącznie za zamkniętymi drzwiami i toczą bitwy, o których nikt nie wie.”

Hawkin to seksowny, bardzo gorący rockman. Posiada wszystkie cechy Bad boya (gracz, flirciarz, ma mnóstwo tatuaży i kobiety pozadają go). Jak to z takimi „gwiazdami” wiadomo, że żadna mu się nie oprze i przyzwyczajony jest do uwagi nad jego osobą.

„Przykro mi, Carla, ale Hawkin był dupkiem, a do tego nie sądzę, żebyśmy mogli przebywać blisko siebie, bo jedno z nas ma nieodpartą potrzebę fizycznego kontaktu w tej lub innej formie z drugą osobą. Czyli poprzez okładanie pięściami lub pieprzenie.”

Quinlan jest inteligentną kobietą. Piękna, mądra i nie boi się swojej seksualności. Dorastała w świecie Coltona (brat) i wie czego spodziewać się po facetach. Dorastała pod nosami opinii publicznej jako córka gwiazdy.

„Każda kobieta jest na swój sposób piękna, musi tylko znaleźć mężczyznę, który to w niej dostrzeże.”

Kiedy spotyka Quinlan Westin, oczekuje tego samego od niej. Podporządkowania się jemu i oddania…
Staje się jego wyzwaniem…

Usta jak anioł, ciało stworzone do grzechu, lecz natura ognista jak piekło?
– Lubisz igrać z ogniem, co?
– Oj, Quin, im goręcej, tym lepiej.”

Mieszanka wybuchowa. Nie wiedzieli, że seks może być Az tak dobry, staja się uzależnieni od siebie dość szybko. Istnieją gorące sceny. Autorka bardzo dobrze obrazuje nam takie akty…
Seks używają do ukrycia swojego życia prywatnego.

„Najwyraźniej prawdą jest to, co mówią, że miłość nie ignoruje skaz, lecz potrafi spojrzeć przez nie i dostrzec to, co ukrywa się w środku.”

Na ich drodze stoi brat mężczyzny…
Zazdrosny i robi wszystko, aby uprzykrzyć życie Hawkina. Z łatwością wszystko mu wychodzi, wywiera presje na bracie do tego stopnia, że posługuje się ostatnią obietnicą złożoną ojcu.

„Dotychczas sądziłem, że dotrzymując obietnic, które wymusił na mnie ojciec, staje się silniejszy. Niespodziewanie jednak uświadomiłem sobie, że czasem prawdziwa siła polega na tym, by umieć dać sobie z czymś spokój. Słowa Vince’a tylko to potwierdzają. Problem polega na tym, że trzymałem się niewłaściwej osoby, a tej właściwej pozwoliłem odejść.”

To nie jest kolejna książka z typu gdzie dziewczyna wierzy w idealność związku. Życie z księciem i nocne spacery po plaży. To książka, w której kobieta chce znowu zaufać i być szanowana. Czerpać przyjemność bycia zdobywaną, ale w sposób delikatny.

„- Od kiedy wrogość jest w twoim typie?
– Znasz mnie, Vince, w moim typie jest wyłącznie uległość.
– Racja. A ona była tak daleka od uległości, że być może jest jedyną kobietą na tym kampusie, dla której obsłużenie cię ręką oznaczałoby przywalenie ci pięścią w twarz, a nie objęcie dłonią twojego członka.”

Spora dawka zabawnych dialogów, wielkie napięcie seksualne. Insynuacje, obelgi. Książka była przezabawna, starania mężczyzny warte czytania. Jego sposobu uwiedzenia jej… Ich historia ma odpowiednia ilość dramatu i niepokoju tak, aby czytelnik zaangażował się i zobaczył jak rozegra się to między nimi.

Dziękuje Wydawnictwo EDITIO za możliwość przeczytania książki.

„Każdy, kto kocha, pozwala sobie na bezbronność, niezależnie od tego, czy chodzi o zwierzaka, muzykę, rodziców, czy kochanka. A pozwolenie sobie na bezbronność oznacza, że czujesz i że ci zależy. Jasne, że tym samym narażasz się na ból, ale mój ojciec zawsze mi powtarzał: „Cierpieć to odczuwać, odczuwać to żyć, a czy nie dobrze być żywym?”.”

by
Share:

Podniebny lot
R.K. Lilley
Cykl: W przestworzach (tom 1) 
Seria: Editio Red
Wydawnictwo: Editio
OPIS FABUŁY:
Bianca jest wysoką, szczupłą pięknością o jasnozłotych włosach, stewardessą w pierwszej klasie luksusowych linii lotniczych. Jest pewna siebie, wyniosła i chłodna, profesjonalna w każdym calu, nie pozwala nikomu na najmniejszą poufałość. Nawet jeśli ma do czynienia z ludźmi z pierwszych stron gazet, pozostaje uprzejma i niewzruszona — niczym piękny posąg.
Tylko jeden mężczyzna przyprawia ją o bicie serca, niepokój i drżenie głosu. Sprawia, że traci panowanie nad sobą, nie umie pozbierać myśli, a w kolanach odczuwa zdradliwą miękkość. James Cavendish. Najprzystojniejszy mężczyzna, jakiego widziała. Najpiękniejsze, turkusowe oczy, w jakie się wpatrywała. Miliarder o zniewalającym głosie i cudownie umięśnionym ciele. Bez wysiłku zyskuje nad Bianką władzę nieograniczoną, uwodząc ją niewypowiedzianą obietnicą dominacji, rozkoszy i bólu, uwalniając najbardziej podstawowe instynkty.
Pan Cavendish. Pan Uparty. Pan Perwersyjny. Pan Czarodziej. Pan Dominujący. Pan Zaborczy. Pan Czuły Kochanek. Pan Cavendish…

MOJA OCENA:
No i co ja mogę napisać??? Zacznijmy od tego, że jest to połączenie Greya z Crossem. Czytam i myślę sobie heloool, ale to już było. No cóż zobaczymy co dalej.
 Czy jest oryginalna?? Nie, bo to już było. 
Choć sceny seksu są ostre, nie zrobiły na mnie dużego wrażenia.
Pomysł na przeszłość bohaterów był bardzo dobry, nie spodziewałam się tego.

Co wywołało u mnie śmiech?
A to, że  Bianka jest 23letnią dziewicą, która swój pierwszy raz przeżywa „na ostro” … serio? To już Grey postarał się bardziej. Klamerki, pejcze itp. A ją to nie rusza (w sensie bólu) ???? Przeczytałam dużo książek erotycznych, ale tego to się nie spodziewałam. Chyba że Pan mroczny i władczy umie uśmierzyć ból…
W sumie i to było dla mnie dużym zaskoczeniem.
 Uwielbia dominować, potrafi być sadystą w łóżku, ale i ma ciepłe serce. Taka śmieszna mieszanka wybuchowa. Chcę znać odczucia Biank.
Wszystko toczy się ie dosyć szybko i nie wierz kiedy jesteś już na końcu
Gdybym miała wybrać osobę którą polubilam byłby to Stephha..
 Bardzo podobały mi się wyraźny styl pisania autorki oraz fakt, że miało to miejsce w orzeźwiającym świecie samolotów i stewardes. Pomysł na książkę był dobry, niestety nie poruszył mnie tak jak się spodziewałam.

Pan władczy ze swoimi upodobaniami- jest
Chemia między bohaterami- jest
„niewiarygodny seks”- jest
Demony przeszłości- są
Przyjaciel gej- jest
Śmieszne sceny- są
i tyle
Nie mówię, że sama książka w sobie jest zła,niestety nie dla mnie. Troszkę sie nią rozczarowałam. Spodziewałam sie czegoś lepszego, czegoś co wywoła  u mnie wielkie „wow”.

To było jak czytanie Crossa i Greya, straciłam zainteresowanie, miałam deja vu…

Jeżeli ktoś nie czytał tamtych książek może spokojnie sięgnąć po nią. Dla początkujących osób które czytają erotyki książka może się spodobać.  Książka może i nie powala, dobra na wieczór, ale wiem, że muszę poznać dalsze losy bohaterów. 
by
Share: