Browsing Tag:

Katy Evans

„Manwhore” to książka zabawna, wciągająca i seksowna w subtelny sposób. Do przeczytania w wolnej chwili.

Manwhore
Katy Evans
Cykl: Manwhore (tom 1)
Wydawnictwo: Kobiece

Jedno wielkie nieporozumienie!!!

Macie takich dobrych znajomych, co polecają książki??? Właśnie tę książkę poleciła mi znajoma, która była wniebowzięta. No dobra myślę, czemu nie??? A ona porównuje ją do dark erotic (dotyk ciemności) no to myślę kurde muszę ją mieć!!! Tamta powaliła mnie na kolana to i pewnie ta też, ze względu na brutalne sceny itd.

Droga Aniu, 
Jak mogłaś te dwie książki porównać do siebie, ja się pytam jak!!!!!!!!!!!!!!!
Liczyłam na ostre sceny, na bicie itd. A tu, co dostaje… Krew mnie zalewa przez ciebie. Czy ty masz pojęcie? jak zabiłaś mi przyjemność czytania tej książki?? Czytałam i czytałam a tu nic się nie dzieje… ( w sensie czegoś ostrego), Szukałam jakichś znaków z nieba… Porwanie, bicie, szantaż emocjonalny… Gdzie ja się pytam, gdzie?!! Liczyłam na ostre sceny, niewyparzony język itd., a tu …

Przejdę teraz do opisania moich emocji. Musiałam odczekać parę dni, aby jeszcze raz ją przeczytać i nie sugerować się Twoim podobieństwem do dark erotica i trochę ochłonąć.

„Nigdy nie wyobrażałam sobie błyszczących zielonych oczu i mnóstwa uśmiechów, i mężczyzny,
który jest dla mnie wyzwaniem, który się ze mną przekomarza, ma tyle wad, ale jednocześnie jest
idealny, i który sprawia, że chcę znać jego każdą myśl”.

Zacznijmy od tego, iż książka ma ciekawą fabułę, jest intrygująca i uwodzicielska.

Malcolm nie jest takim typowym samcem alfa. Mężczyzna, który gdzieś tam w sobie pewnie ma „dzikusa” i wybudzi go w następnym tomie. Jest najsłynniejszym kawalerem w Chicago. Swoje życie stara trzymać się w tajemnicy.

Przy mnie zachowujesz się zupełnie inaczej niż na co dzień.
– To przez ten znaczek, który nosisz. Ten z napisem „ostrożnie, towar delikatny i kruchy”.
– Nie jestem delikatna i krucha.
– Jesteś, i to tak bardzo, że zapakowałaś samą siebie w karton, żeby się nie potłuc.

Rachel jest dziennikarką. Dostaje propozycję napisania wywiadu z najbardziej pożądanym mężczyzną. Firma, w której pracuje jest na skraju bankructwa.

Szefowa chce, aby Rachel napisała artykuł o Malcolmie. Ma złamać go i dowiedzieć się o jego najbardziej brudnych tajemnicach. Dzięki temu magazyn „Edge” odbije się.

Ma zrobić wszystko, aby dopiąć swego. Nie ważne jakie sposoby, liczy się efekt końcowy.

Urodziłam się jako dziewczynka, fakt ten potwierdza mój akt urodzenia. Ale jeszcze nigdy nie czułam się nią tak bardzo, jak w tej chwili, gdy moja dłoń w jego silnym uścisku
wydaje się taka drobna i krucha.

Bardzo spodobała mi się relacja bohaterów. Jest taka normalna, świeża, bez żadnych „efektów specjalnych”. To delikatniejsza, lekka powieść o sile uczucia.

Wcześniejsze dzieła autorki opierały się głównie na pożądaniu, seksie itp. Tutaj dostajemy szczere emocje, które są dobrze zobrazowane. Doświadczamy je na własnej skórze.

Książka nie posiada ostrych, brutalnych scen erotycznych.

Mówiono o mnie, że jestem lekkomyślny, że nie można na mnie polegać, że nie zrobiłbym niczego dla innych. Ojciec patrzył na mnie tak, jakbym to ja był wszystkiemu winien, a matka tak, jakbym był na najlepszej drodze do autodestrukcji. Ludzie widzą we mnie osobę, która może dać im gwiazdkę z nieba, ale ty patrzysz na mnie tak, jakbym już to zrobił.
Jakby do szczęścia wystarczał ci sam fakt, że istnieję.

Bohaterowie nie przytłaczają czytelnika. Nie są jakoś przerysowani, złamani. To tacy normalni ludzie, którzy spotykają się ze sobą i liczą po cichu na coś więcej.
Uczucia subtelne, wszystko toczy się powoli, potem przyspiesza i zostawia ze znakiem zapytania. Końcówka książki zostawia pytania, co dalej?

Tak na marginesie  początek był dobry, od razu przypomniała mi się pewna książka… Ale nie, to nie będzie to samo…

Czego oczekuję w następnym tomie?

Zmiany Malcolma na bardziej wyniosłego, władczego. Od Rachel bardziej ciętego języka. Ogólnie to chyba charakteru z pazurem. Walki między nimi, niepokój i pożądanie. Poznać te gorsze strony postaci.

„Manwhore” to książka zabawna, wciągająca i seksowna w subtelny sposób. Do przeczytania w wolnej chwili.

Wyzwaniem jest coś, czego przestajesz pragnąć, kiedy już to zdobędziesz. Dopóki nie uczynię
cię moją, nie będę wiedział, czy jesteś wyzwaniem.

Polecam i pozdrawiam,
Nadia Rom

Share:

   „Mine”
Katy Evans
Cykl: Real (tom 2)
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc

OPIS FABUŁY:

Brooke nigdy nie wyobrażała sobie ,że skończy u boku mężczyzny, który jest marzeniem wszystkich kobiet. Nie wszystkie marzenia maja jednak szczęśliwe zakończenie . Kiedy Remington potrzebuje jej najbardziej , Brooke dokonuje odkrycia , które zmusza ją do zniknięcia z otoczenia ringu. Teraz, gdy dzieli ich odległość i mrok , jedyną rzeczą ,która jej pozostaje , jest walczyć o miłość mężczyzny , o którym mówi ” Mój „.

„BOOK TOUR” ORGANIZOWANY PRZEZ http://cyrysia.blogspot.com/

DZIĘKUJĘ ZA MOŻLIWOŚĆ WZIĘCIA UDZIAŁU W AKCJI.
REGULAMIN: <KLIK>



ZACZĘŁAM JAKO PIERWSZA 🙂

MOJA OCENA:

-Kogo obchodzi, co krzyczą, skoro szaleję tylko za tobą?
-Tak samo jest ze mną. Nie musisz warczeć, kiedy faceci się na mnie patrzą.
-Bądź wdzięczna, że mam w sobie trochę samokontroli i nie przyszpilam ich do najbliższej lampy.

„MINE” jest kontynuacją historii Remingtona i Brooke. Pierwsza książka nosi tytuł „REAL”.

recenzja do pierwszego tomu <klik>.

Będzie trochę chaosu, bo ta książka to u mnie wywołała.

Jestem zachwycona tym jak związek bohaterów jest silny. Uważają, że ich szczęście będzie wieczne. Niestety w tej książce wraca przeszłość, a z nimi demony i nowe wyzwania.

Wierzę, że Remy jest największą atrakcją tej historii, postać, która ma wielkie szanse, aby zadowolić każdego czytelnika. Wydaje się bardziej stabilny, skupiony na swoim celu. Czuje się szczęśliwy do pewnego momentu…
Wrogowie, choroba to wszystko na nich czyha na rozwalenie tego szczęścia.

Gdybym mogła oglądać jego walki, zamiast czytać o nich, na pewno bym się śliniła jak jego fanki…

Brooke … brakuje mi słów na nią. Nic się nie zmieniło, dalej „mokre majtki”. Staje się zaborcza, mocno zazdrosna i czasem miałam wrażenie, że działała irracjonalnie. Wkurzała mnie niesamowicie, ona była tak pochłonięta swoją obsesją, nie widziała nic wokół. Raz zazdrosna raz napalona!!!!

No wybaczcie… ile można????

Choroba Remingtona nie była prostą sprawą. Osoba może próbować wszystkiego, aby być w stu procentach zdrową, ale jak wiadomo stan psychiczny jest nieprzewidywalny.

Katy Evans napisała bardziej przekonującą fabułę w tej powieści, nowe wyzwania, zazdrość, stare zagrożenia i dramaty rodzinne…

-Remingtonie Tate’cie, przysięgam ci, przysięgam, że kiedy będę w stanie wstać z tego głupiego łóżka i znowu biegać, to zawsze, zawsze, będziesz jedyną rzeczą, do której będę biegła.

Szczerze to napiszę, że książkę przeczytałam ze względu na Remingtona. Dla mnie cykl ten mógł spokojnie zamknąć się na pierwszej książce, ale mówię czytałam tylko dla niego.

Dowiedziałam się, że kolejny tom jest pisany z jego perspektywy. Mam teraz dylemat…

„Mine” jest dobrą kontynuacją, zabawną, poruszającą. Pikantny romans z dużą zawartością scen erotycznych. Śmiech, smutek, podniecenie, niepokój, radość, gniew…

Nie będę przedłużać, wybór należy do Was.

Serce jest pustym mięśniem i będzie biło miliard razy podczas naszego życia. Ma wielkość pięści i składa się z czterech jam: dwóch przedsionków i dwóch komór. Jak ten mięsień może pomieścić w sobie coś tak ogromnego jak miłość, jest poza mną. Czy to serce jest odpowiedzialne za kochanie? A może kocha się duszą, która jest nieskończona? Nie wiem.

Pozdrawiam,

Nadia Rom.

Share:
Okładka książki Real
Real
Katy Evans
Cykl: Real (tom 1)
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc

OPIS FABUŁY:

Remington Tate na ringu i poza nim posiada reputację awanturnika, twarde jak granit ciało oraz dziki, zwierzęcy magnetyzm, który wprawia jego fanki w szał. Lecz od chwili, kiedy spotykają się ich oczy, jedyną kobietą, której pragnie, jest Brooke Dumas. Jego pożądanie jest czyste, nieposkromione i REALNE.
Zatrudniona, by utrzymywać jego ciało w doskonałej kondycji, Brooke w końcu dostaje dobrze płatną pracę rehabilitantki sportowej, o której zawsze marzyła. Lecz gdy z Remym i jego zespołem objeżdża w trakcie tournée niebezpieczny podziemny bokserski krąg, jej własne ciało ożywa, zbudzone najbardziej pierwotnym z pragnień. To, co zaczyna się między nimi jako zwykły flirt, szybko dla obojga zmienia się w erotyczną obsesję, która obiecuje o wiele więcej.
Jednak ich rozpalona do białości żądza ma również mroczną stronę… Kiedy największy sekret Remy’ego wychodzi na jaw, a rodzinne obowiązki Brooke wymagają działania, czy uda im się przetrwać? Czy może to, co niegdyś wydawało się takie realne, teraz rozpłynie się jak iluzja.


MOJA OCENA:



„Robi krok do przodu i wilgotną dłonią obejmuje mój kark, a mój puls szaleje, kiedy zniża głowę i w szybkim, suchym pocałunku dotyka moich ust. Mam wrażenie, jakby mnie naznaczał. Jakby przygotowywał mnie do czegoś wielkiego. Czegoś, co może zmienić i zrujnować moje życie.


– Brooke – mówi znacząco, z niskim pomrukiem tuż przy moich ustach, po czym odsuwa się z uśmiechem. – Jestem Remington.”

Fabułę już znacie, więc parę słów o moich odczuciach.

Książka uwiodła mnie od pierwszych stron, wzbudziła we mnie mnóstwo emocji. Czytałam z zapartym tchem. Zakochałam się w tej historii.
Bohaterzy oddziałują na siebie, czuć chemię i ich wzajemne przyciąganie.
Ciekawa akcja, która nie zwalnia.
Odkrywamy świat boksu, który jest ukazany w sposób okrutny.
Zaletą książki jest dobrze opisana choroba Rema, wiadomo jak przebiega, i czego można się po nim  spodziewać. Przyciąga uwagę, ukazana jest dosyć wiarygodnie.

„Zakładam słuchawki, by przekonać się, którą z piosenek dla mnie wybrał i kiedy słyszę pierwsze słowa „Iris” zespołu Goo Goo Dolls, coś dziwnego zaczyna się dziać z moim ciałem.”

Muzyka jest dla bohaterów mową, uczuciami i rozmową. Porozumiewają się nią, odsłaniają prawdę o nich samych. To jest wielki atut książki, czasem nie musimy rozmawiać o swoich uczuciach, wystarczy posłuchać muzyki.
Narracja z perspektywy bohaterki była dla mnie trochę męcząca… Wolałabym nie czytać w kółko jak ma mokre majtki…  Z chęcią przeczytałabym więcej rozdziałów, w których Remy relacjonuje wydarzenia. Jego zmiany nastroju i sposób myślenia to byłoby bardziej kuszące.

Remy to postać, którą pokochałam. Upadły bokser z chorobą. Nosi w sobie dużo emocji, wyładowuje się na treningach i na ringu. Nie jest w stanie mówić o swoich uczuciach.

Brook jest twardą babką, wie, czego chce. Zdaje sobie sprawę jak działa na facetów, zna swoją wartość. Za wszelka cenę chce pomoc  przetrwać mężczyźnie.
Jednak  Brook  strasznie mnie wkurzała. Jej myśli skierowane były dosyć często na tym, że chce z nim współżyć. Ja rozumiem, że przystojny, spocony itd., czasem miałam wrażenie, że ona tylko chciała jego ciała na początku…:) Wiadomo, kto by nie chciał. Z czasem wątki się rozwijały, a nasza bohaterka zmieniała się.

Jestem na siebie zła, że zwlekałam z przeczytaniem tej powieści. Dajcie się ponieść pragnieniu, żądzy, ciekawości, złości, pobudzeniu i zachwytu.  Gwarantuję, nie będziecie chcieli się z nich uwalniać.

„REAL” to cudowna książka! Przepełniona emocjami, wciągająca i zaskakująca! Nie sposób się od niej oderwać! Wyzwala w nas smutek, ekscytacje, żal, śmiech, ale i ciekawość. Rozpala uzależnia i zniewala.
Kochani dajcie się ponieść emocjom i sięgnijcie po książkę.

„Jego ramię podniosło się w zwycięstwie, a ja wstrzymuję oddech w oczekiwaniu, co teraz się wydarzy. Czekam na to, co zawsze robi.
Szuka mnie tymi niebieskimi oczami.
Moja ciało napina się w momencie, gdy kieruje swój wzrok na mnie. […]
Z połyskującymi oczami wskazuje na mnie, potem na siebie, a potem na postać, która zbliża się przed moje siedzenie. Postać niesie jasną, czerwoną różę.
– Od Remy’ego – szepcze z uśmiechem młoda dziewczyna.”

Tutaj wstawiam wam  utwory z tej książki:

  • I Love You Avril Lavigne
  • Next to Me Emile Sande
  • Gold Britt Nicole
  • Try Pink
  • Naturally Selena Gomez
  • Breathless The Corrs
  • Kiss Me Sixpence None The Richer
  • Stay  Rhianna and Mikkey Ekko
  • Forever and Always  Parachute 
  • Iris  Goo Goo Dolls

” – Pragnęłaś mnie. – Jego oddech jest płytki, a oczy pełne dzikości. – Jestem więc.”

Share: